Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Gogol: Ten mecz zaczął się pomiędzy drugim a trzecim setem

Michał Gogol: Ten mecz zaczął się pomiędzy drugim a trzecim setem

fot. KPS Stocznia Szczecin

– Tak naprawdę ten mecz zaczął się pomiędzy drugim a trzecim setem. Wówczas zaczęliśmy grać lepiej. Myślę, że nie był to nasz ani najgorszy, ani najlepszy mecz. Wygraliśmy z dobrą, poukładaną drużyną, więc są powody do radości – powiedział po odniesieniu zwycięstwa z Onico Warszawa Michał Gogol, szkoleniowiec Stoczni Szczecin.

Czwarte zwycięstwo z rzędu odnieśli siatkarze Stoczni Szczecin, którzy tym razem przed własną publicznością pokonali Onico Warszawa. Mimo że wygrali 3:1, to dość długo wchodzili w to spotkanie. – Był to na początku senny mecz. W pierwszym secie do dziesiątego punktu mieliśmy cztery błędy na zagrywce, a później nie zrobiliśmy żadnego. To chyba najlepiej oddaje to, że obie drużyny wchodziły bardzo wolno w ten mecz, na niskiej skuteczności w ataku – ocenił Michał Gogol, według którego szczecinianie przebudzili się po drugim secie, w którym zostali rozbici przez podopiecznych Stephane’a Antigi. – Tak naprawdę ten mecz zaczął się pomiędzy drugim a trzecim setem. Wówczas zaczęliśmy grać lepiej. W miarę solidnie przyjmowaliśmy, ale rywale zaczęli zagrywać trochę lżej, bo wcześniej popełnili dużo błędów na zagrywce. My też nie zagrywaliśmy dobrze. Serwis był z nami dopiero w trzeciej i czwartej partii. Myślę, że nie był to nasz ani najgorszy, ani najlepszy mecz. Wygraliśmy z dobrą, poukładaną drużyną, więc są powody do radości – dodał szkoleniowiec zachodniopomorskiego zespołu.



Po wygranej z Onico Stocznia znalazła się na trzecim miejscu w tabeli, ale na świętowanie nie ma czasu, bowiem w weekend czeka ją ponownie walka o ligowe punkty. Tym razem szczecinianie udadzą się do Zawiercia, gdzie na gorącym terenie zmierzą się z Aluronem Virtu Wartą. Teoretycznie są stawiani w roli faworyta, ale podopieczni Marka Lebedewa szczególnie u siebie potrafią utrzeć nosa nie jednemu wyżej notowanemu rywalowi. – Liga goni jak szalona. W piątek mamy krótkie zajęcia na siłowni, potem w hali, a w sobotę rano wyruszamy do Zawiercia. Jest tam gorący teren, bo Warta ma fantastycznych kibiców. Wielu drużynom, które były stawiane w roli faworyta, grało się tam bardzo ciężko. Hala też tam jest specyficzna. Ci zawodnicy, którzy w poprzednim sezonie nie grali w naszych rozgrywkach, mogą przeżyć lekki szok. Ważne jest to, żeby jak najszybciej zaadaptować się do warunków panujących w tej hali – zakończył Michał Gogol.

źródło: inf. własna, Stocznia Szczecin -YouTube

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved