Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Gogol: Koncentrujemy się wyłącznie na tym, co możemy zmienić

Michał Gogol: Koncentrujemy się wyłącznie na tym, co możemy zmienić

fot. Karolina Koster

– Jeśli coś jest nowe, a nasz projekt taki jest, to zawsze dużo rzeczy będzie do poprawy – zwłaszcza na początku istnienia drużyny. Wszyscy jesteśmy przygotowani do tego, że nie zawsze będzie idealnie, jeśli chodzi o kwestie organizacyjne, ale każdego dnia pracujemy, by było lepiej – mówi trener Stoczni Szczecin, Michał Mieszko Gogol, w wywiadzie dla serwisu sport.pl.

Jesteście po jasnej stronie mocy, a reszta klubów czy mediów po ciemnej? Takie wrażenie można było odnieść po ostatnim oświadczeniu Stoczni Szczecin.



Michał Mieszko Gogol: To jest bardzo dobre pytanie. Jako drużyna nie czujemy się po żadnej stronie mocy poza „siatkarską”. Pracujemy bardzo ciężko, by grać lepiej i zdajemy sobie sprawę z zawirowań dookoła klubu, ale nie odczuwamy ich wewnątrz zespołu. To są sytuacje, na które nie mamy wpływu, więc koncentrujemy się wyłącznie na tym, co możemy zmienić.

Ma pan w zespole MVP mistrzostw świata, Bartosza Kurka, Łukasza Żygadło, czyli bardzo uznanego rozgrywającego czy też Mateja Kazijskiego, który wciąż jest wielką marką. Jest łatwiej, bo jest to pewnego rodzaju „gwiazdozbiór” i dla wielu teoretyczny „samograj” czy też trudniej, ponieważ wymagania względem wyniku nie są takie jak rok, dwa lata temu?

– Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony podejściem i zaangażowaniem zawodników. Ich postawa nie wskazuje na to, że są to gracze, którzy tak wiele wygrali w swoich karierach. Na treningach są normalnymi, skromnymi ludźmi, którzy pracują bardzo ciężko. W zespole nie ma żadnego gwiazdorzenia, mogę o graczach mówić w samych dobrych słowach. Presję czuć za rogiem – im dłużej potrwa sezon, tym większa ona będzie. Na świecie jest bardzo mało drużyn, w których praca trenera jest łatwa i Stocznia Szczecin nie jest wyjątkiem.

Jak bardzo ta presja urosła po falstarcie z Treflem, gdy mecz się nie odbył, i porażce z ZAKSĄ? Była ulga w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie wygraliście z gospodarzami?

– ZAKSA zagrała bardzo dobre spotkanie i patrząc na całym dystansie meczu, to właśnie kędzierzynianie byli lepszą drużyną. To, co w obronie prezentowali Aleksander Śliwka i Paweł Zatorski, to była świetna gra. Nie dziwi wynik, bo zespół ten jest zbudowany w podstawie na pięciu zawodnikach, którzy występowali ze sobą w poprzednim sezonie. My stanęliśmy naprzeciwko nich po jednym wspólnie rozegranym sparingu.

Czyli teraz będzie już tylko lepiej?

– Nadal tak naprawdę nie wiemy, na co nas stać w kontekście poziomu sportowego. Kończymy etap diagnozowania tego, co kto może zrobić lepiej i co poprawić indywidualnie w grze. Ustabilizowaliśmy przyjęcie, lepiej wygląda pierwsza akcja i jak na razie dobrze serwujemy. Chcemy grać widowiskową siatkówkę. Potrzebujemy jeszcze kilku tygodni, by zacząć wykorzystywać pełny potencjał drużyny.

Rozmawiała Sara Kalisz – więcej w serwisie sport.pl

 

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved