Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Filip: Sprawa została wyjaśniona

Michał Filip: Sprawa została wyjaśniona

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Cerradu Czarnych są jednym z pozytywnych zaskoczeń tego sezonu PlusLigi. Zawodnicy z Mazowsza świetnie rozpoczęli sezon, lecz później nastąpił słabszy okres. Podopieczni Roberta Prygla wygrali jednak ostatnio z jednym z kandydatów do wejścia do fazy play-off – Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Tego meczu do udanych nie mógł jednak zaliczyć Michał Filip, który w trakcie sezonu miał także konflikt z kibicami radomskiego zespołu. – Nie chcę do tego wracać. Sprawa została wyjaśniona. Rozmawiałem z szefem kibiców, wyjaśniliśmy sobie wszystko. Jakiś czas temu poniosły mnie emocje. Poniosłem konsekwencje, teraz mamy białą kartę z dwóch stron – stwierdził atakujący.

Polski atakujący zespołu z Radomia jest uznawany za jednego z najsilniejszych siatkarzy w PlusLidze – To ciekawe. Cóż, jestem tak skonstruowany genetycznie, że siłowni po prostu potrzebuję. Testowałem na sobie różne pomysły i widzę, że najlepiej się czuję, gdy jestem większy niż większość chłopaków. Siłownia jest potrzebna siatkarzowi, jestem o tym przekonany. W moim fachu potrzebna jest siła fizyczna i mięśnie, choć zdarzają się wyjątki – wystarczy spojrzeć na Mariusza Wlazłego – przyznał Michał Filip.



Dwudziestoczteroletni siatkarz w zespole prowadzonym przez Roberta Prygla rywalizuje z utytułowanym Maksimem Żygałowem, który ma na koncie m.in złoto mistrzostw Europy i Ligi Mistrzów. – Jeśli mam być szczery, nie znam zbyt wielu Rosjan, ale nasłuchałem się o nich stereotypów, które nie są zbyt fajne. Ale Maks ich nie potwierdza. Jest przyjazny, rozmowny, dobrze mówi po angielsku, co też jest rzadkością u Rosjan. Spodobało mi się to, że już na początku sezonu, gdy się dowiedział o moich problemach zdrowotnych, potrafił pomóc. Czy to na siłowni, czy pokazując różne ćwiczenia rozgrzewające. Nie ma między nami walki pozasportowej. Na treningach walczymy, by być lepszy od tego drugiego. Ale jest nas dwóch, siłą rzeczy ktoś musi usiąść na ławce  – powiedział siatkarz.

Michał Filip w zeszłym sezonie doznał poważnej kontuzji, jednak zapewnia, że po niej nie ma już śladu. – Kompletnie. Czuję się dokładnie tak, jak przed urazem. W sumie pauzowałem przez trzy miesiące, a powrót w końcówce sezonu miałem fatalny… Nie mogłem się wstrzelić, pomóc drużynie. Kontuzja była przypadkowa, pechowa. Kolega mnie pchnął, źle stanąłem, zdarza się. Kolejny uraz otworzył mi oczy, pokazał, że wszystko, co robimy, jest krótkotrwałe i może się szybko skończyć. Dbam o siebie, żeby tak nie było – zakończył atakujący.

*cały wywiad Marcina Stusa na stronie Przeglądu Sportowego

 

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved