Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Filip: Nie możemy wracać do przeszłości

Michał Filip: Nie możemy wracać do przeszłości

– Kuba powiedział nam, że oczekuje od nas, byśmy po ostatnim meczu w tym sezonie wyszli z hali z wypiętą klatą, a nie z podkulonymi ogonami. Te słowa do nas trafiły – powiedział po pokonaniu Jastrzębskiego Węgla atakujący AZS-u Politechniki Warszawskiej, Michał Filip.

Siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej w tym sezonie grają w kratkę, ale ostatnio sprawili sporą niespodziankę, pokonując u siebie Jastrzębski Węgiel. Okazuje się, że jednym z kluczy do sukcesu była rozmowa z Jakubem Bednarukiem. – Mieliśmy męską rozmowę całą drużyną i to nas ruszyło. Szkoda, że trochę późno, ale cieszmy się tym, co mamy. Nie możemy wracać do przeszłości. Przed nami jeszcze kilka meczów, z których chcemy wyjść zwycięsko, tak jak przeciwko jastrzębianom – powiedział Michał Filip, atakujący warszawskiego zespołu, którego w następnym sezonie nie poprowadzi już Jakub Bednaruk. Na ławce trenerskiej zastąpi go Stephane Antiga, to jednak dopiero nieco dalsza przyszłość. Na razie siatkarzom Politechniki do rozegrania zostały jeszcze dwa mecze w rundzie zasadniczej, a później najprawdopodobniej zagrają o miejsca 9-10. – Kuba powiedział nam, że oczekuje od nas, byśmy po ostatnim meczu w tym sezonie wyszli z hali z wypiętą klatą, a nie z podkulonymi ogonami. Te słowa do nas trafiły – dodał jeden z liderów stołecznej drużyny.



Jej celem na ten sezon było wywalczenie miejsca w czołowej ósemce, co raczej się już nie uda. Mimo że warszawianie sprawili kilka niespodzianek w tym sezonie, ogrywając nie tylko Jastrzębski Węgiel, ale również PGE Skrę Bełchatów, to jednak mieli też kilka zdecydowanie słabszych występów, ot chociażby przegrali z AZS-em Częstochowa, a punktów straconych z niżej notowanymi rywalami zabraknie im w końcowym rozrachunku. – Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. W głupi sposób przegrywaliśmy mecze. Czasami dyspozycja jednego czy dwóch zawodników powoduje, że wygrywamy albo doznajemy porażek. Jedno jest pewne – jeszcze powalczymy – zapowiedział Filip, który pochwalił grę Jana Firleja. Młody rozgrywający przez kłopoty zdrowotne Pawła Zagumnego dostał szansę gry w dłuższym wymiarze czasowym. – Janek w tym sezonie zrobił niesamowity postęp i to jest godne podziwu. Nagła kontuzja Gumy sprawiła, że Janek został od razu rzucony na głęboką wodę – zakończył ofensywny zawodnik stołecznej ekipy.

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved