Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Michał Dębiec: Mamy jeszcze rezerwy

Michał Dębiec: Mamy jeszcze rezerwy

fot. archiwum

– Mieliśmy super momenty, a chwilę później w naszej grze coś się zacinało i w ogóle się nam ona nie kleiła. Mimo tego, że w niektórych momentach graliśmy przeciętnie, wygraliśmy mecz, a to na pewno buduje morale zespołu – powiedział po wygranej w Krakowie libero APP Krispolu Września, Michał Dębiec.

Drugi mecz i drugie zwycięstwo. Tym razem w Krakowie z AGH. Ale było o nie zdecydowanie trudniej niż tydzień wcześniej z KPS-em Kęty. Teraz pojedyncze akcje decydowały o końcowym wyniku…

Michał Dębiec: – W meczu u siebie zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Mimo tego, że zespół z Kęt nie prezentował się źle, to za bardzo nie daliśmy mu dojść do głosu. Natomiast w Krakowie faktycznie jedna czy dwie piłki decydowały o tym, że wynik pojedynku mógłby być odwrotny. Tym bardziej cieszymy się, że wygraliśmy ciężki mecz na trudnym terenie z młodym i perspektywicznym przeciwnikiem.

A co zaważyło na wygranych końcówkach – szczęście, większe doświadczenie, mniejsze zgranie przeciwnika?

– Wszystko po trochu. Mieliśmy trochę szczęścia, ale też na wyniku zaważyło nasze większe doświadczenie. W czwartym secie pokazaliśmy, że przy wyniku 22:24 nie można się poddawać, bo można dojść rywala. Końcówkę zagraliśmy bardzo dobrze taktycznie i technicznie, dzięki czemu przechyliliśmy szalę zwycięstwa na swoją korzyść, zwyciężając w całym meczu 3:1.

Zwycięstwo po walce chyba jeszcze bardziej kształtuje zespół i podnosi jego morale?



– W tym meczu mieliśmy super momenty, a chwilę później w naszej grze coś się zacinało i w ogóle się nam ona nie kleiła. Mimo tego, że w niektórych momentach graliśmy przeciętnie, wygraliśmy mecz, a to na pewno buduje morale zespołu. Dzięki temu będziemy jeszcze bardziej zmotywowani do kolejnego spotkania. Wiemy, na czym się musimy skoncentrować w tym tygodniu, aby poprawić naszą grę i wyeliminować błędy.

Czyli mimo dotychczasowych zwycięstw ciągle jest nad czym pracować?

– Oj tak. W każdym elemencie mamy jeszcze pewne rezerwy. Tak naprawdę zespół został stworzony na nowo, więc potrzebujemy czasu na dotarcie się. Żaden sparing nie odzwierciedla atmosfery ligowego meczu o punkty. Cały czas poznajemy się na boisku. Dlatego tym bardziej cieszymy się, że z Krakowa wróciliśmy z kompletem punktów. Mamy dodatkową motywację, aby ostro pracować przed kolejnymi meczami.

Za nami dopiero dwie kolejki. Ale już po nich widać, że liga znowu będzie wyrównana i na każdego przeciwnika trzeba będzie się maksymalnie koncentrować, aby odnieść zwycięstwo.

– W tym sezonie rywalizacja w I lidze będzie jeszcze bardziej wyrównana niż wcześniej. Przykładowo dwa lata temu zespoły z Lubina i Będzina były pewniakami do czołowych miejsc. A teraz walka będzie toczyła się o każdy punkt, aby znaleźć się w ósemce. Drużyny prezentują bardzo wyrównany poziom, nie ma zespołów, które można zlekceważyć, bo można się „przejechać” na teoretycznie słabszym przeciwniku. Do meczu z każdym rywalem trzeba podejść w stu procentach skoncentrowanym i przygotowanym. My póki co pokazujemy, że nikogo nie lekceważymy. A teraz koncentrujemy się już na meczu z beniaminkiem z Katowic.

Spotkanie z GKS-em będzie prawdziwym sprawdzianem waszej formy?

– Myślę, że tak, aczkolwiek liga będzie długa, więc każde spotkanie będzie sprawdzianem naszej formy. W każdym kolejnym tygodniu zespół będzie dojrzalszy, mądrzejszy i bardziej zgrany. Na pewno jednak będzie to ciężkie spotkanie. Graliśmy już z zespołem z Katowic sparing na turnieju w Nysie. Już tam pokazał, że jest dobrze przygotowany do rozgrywek, co potwierdza swoją grą w lidze. Mam nadzieję, że będzie to ciekawe spotkanie, a o wyniku może decydować dyspozycja dnia.

Są zespoły, które otwarcie mówią, że ich celem jest miejsce w pierwszej czwórce. Wy tak wysoko poprzeczki sobie nie stawiacie. Ale patrząc na personalia, jesteście w stanie nawet pokrzyżować szyki najlepszym?

– Jest kilka zespołów, które chcą być w czwórce. My głośno nie deklarujemy takich celów, ale każdy z nas ma spore ambicje. Chcemy być jak najwyżej, mamy fajnie skonstruowany zespół. Mieszanka doświadczenia z młodością może przynieść ciekawe efekty. Nasza gra fajnie wygląda na treningach. Czasami ciężko jest nam jeszcze przełożyć ją na mecze, ale będziemy nad tym pracować. Mam nadzieję, że sprawimy jeszcze niejedną niespodziankę w spotkaniach z zespołami, które mierzą bardzo wysoko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved