Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Chadała: Nie wystarczy, że ZAKSA wyjdzie na boisko i wygra każdy mecz

Michał Chadała: Nie wystarczy, że ZAKSA wyjdzie na boisko i wygra każdy mecz

fot. Adrian Sawko

ZAKSA pokonała AZS Częstochowa 3:0, zdobywając trzy punkty, co dało jej pierwsze miejsce w tabeli PlusLigi. – Na parkiet trzeba wychodzić maksymalnie skoncentrowanym, obojętnie kto stoi po drugiej siatki, i tylko wtedy jest szansa na wygraną. Cieszmy się, że wygraliśmy bez straty seta, zdobyliśmy kolejne trzy punkty i to jest dla nas najważniejsze – mówił po meczu Michał Chadała.

 



Większość myślała, że ZAKSA szybko pokona rywala, ale w pierwszym secie wkradło się w wasze szeregi rozluźnienie, bo drużyna z Częstochowy miała nad wami przewagę…

Michał Chadała:Nikt nie powiedział że drużyna z Częstochowy do nas przyjedzie i nie będzie chciała wygrać. Nie wystarczy, że ZAKSA wyjdzie na boisko i wygra każdy mecz. Na parkiet trzeba wychodzić maksymalnie skoncentrowanym, obojętnie kto stoi po drugiej siatki, i tylko wtedy jest szansa na wygraną. Cieszmy się, że wygraliśmy bez straty seta, zdobyliśmy kolejne trzy punkty i to jest dla nas najważniejsze.

W sobotę trener dał szanse młodym zawodnikom poczuć, jak to jest grać w PlusLidze. Na boisku był Kamil Semeniuk i Sławomir Stolc.

– Tak, młodzi zawodnicy pojawili się na boisku. Myślę, że jak wynik na to pozwala, to warto dać szanse młodym, aby pokazali swoje umiejętności. Będzie mało szans dla nich w tym sezonie, bo wszyscy wiemy, że ZAKSA chce wygrywać każdy mecz i zdobywać maksymalną ilość punktów w każdym spotkaniu. Młodzi gracze muszą czekać cierpliwie na swoją szansę, ale uważam, że dzisiaj pokazali się z dobrej strony.

Teraz długa przerwa w rozgrywkach PlusLigi, jak wykorzysta ten czas ZAKSA?

– Kadrowicze już wkrótce jadą na zgrupowanie reprezentacji, a pozostała część zespołu będzie normalnie trenować. Musimy ciężko przepracować ten czas na treningach, bo chłopaki wracają z kadry i za parę dni gramy kolejny mecz. Musimy być gotowi na pojedynek z drużyną z Lubina, który gramy 13.01.2016 w Kędzierzynie-Koźlu.

W drużynie zostanie mało zawodników, zespół będzie się wspomagać chłopakami z młodej ZAKSY?

– Jeżeli zajdzie taka potrzeba, to myślę, że tak. Zawsze możemy liczyć na graczy z Młodej Ligi, oni cały czas czekają na zaproszenie i są jak to się mówi w gotowości bojowej.

W Kędzierzynie-Koźlu powstała klasa sportowa o profilu siatkarskim, jak układa się współpraca?

– Każdy z zespołów ma swojego trenera. Jeden trener trenuje zespół kadetów, drugi drużynę juniorską. W klasie sportowej trenerem jest Sławomir Skrzypiec, w juniorach w ramach umowy partnerskiej trenuje Dominik Żmuda. Obaj panowie dbają o to, żeby młodzi rozwijali się i trenowali. Póki co minęły zaledwie trzy miesiące, więc to dopiero początek. Z pewnością chłopakom nie jest łatwo, ale myślę, że decydując się na przyjście do naszych zespołów, wiedzieli, że nie będzie miło, łatwo i przyjemnie. Poza normalnymi zajęciami w szkole są regularne treningi oraz mecze w weekend. Z pewnością nie mają zbyt wiele czasu na odpoczynek. Taki już jest sport, że wymaga poświęceń.

Dziś nie widzieliśmy na boisku Grzegorza Boćka, nie było go nawet w hali, co się z nim dzieje?

– Grzesiu jest przeziębiony. Nie chcieliśmy, żeby przychodził na mecz i pozarażał resztę zawodników. Najważniejsze, żeby wrócił jak najszybciej do zdrowia. W dzisiejszym meczu zagrał Kamil Semeniuk i mogliśmy na niego liczyć, gdyby była taka potrzeba. W tym meczu poradziliśmy sobie bez Boćka, a tak jak mówię, najważniejsze, żeby wyzdrowiał jak najszybciej, bo wkrótce zgrupowanie reprezentacji i miejmy nadzieję, że wtedy będzie już w pełni sił i pomoże reprezentacji w walce o awans.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved