Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Michał Błoński: Do Szczecina jedziemy z wiarą w zwycięstwo

Michał Błoński: Do Szczecina jedziemy z wiarą w zwycięstwo

fot. facebook-com gks-siatkarze

GKS Katowice w rywalizacji półfinałowej prowadzi już z Espadonem Szczecin 2:0 i tylko jedno zwycięstwo dzieli go od awansu do upragnionego finału. – Jedziemy tam z wiarą w zwycięstwo i mam nadzieję, że będzie to zupełnie inny mecz niż ten w rundzie zasadniczej i przywieziemy ze Szczecina korzystny dla nas rezultat – zapowiedział przyjmujący GKS-u, Michał Błoński.

Historia lubi się powtarzać, Espadon Szczecin już trzeci raz uległ na waszym boisku w czterech setach. Co zadecydowało o waszych ostatnich dwóch zwycięstwach?



Michał Błoński: – Rzeczywiście wszystkie trzy mecze na naszym parkiecie rozstrzygaliśmy w czterech setach na naszą korzyść. Scenariusz był podobny, wygrywaliśmy dwie pierwsze partie, po czym słabo rozpoczynaliśmy trzeciego seta, tracąc kilka punktów już na początku partii. Musimy się nad tym zastanowić i znaleźć tego przyczynę. Myślę, że w obu meczach kluczowe znaczenie miała zagrywka, którą odrzucaliśmy rywali od siatki, przez co łatwiej grało nam się na linii blok-obrona, ale trzeba też powiedzieć, że zagraliśmy dobre zawody w ataku.

Jak oceni pan poziom sportowy tych spotkań? Czy obie drużyny zagrały na 100% swoich możliwości?

– Nie chcę wypowiadać się w imieniu chłopaków ze Szczecina, bo oni muszą to sami ocenić, ale ze strony naszej drużyny uważam, że zagraliśmy na tyle, na ile mogliśmy dać z siebie w danym dniu. Wiadomo, że zawsze jest coś do poprawy. Zawsze można grać lepiej, ale najważniejszy jest wynik końcowy, a ten nas w pełni satysfakcjonuje.

Nie ocenia się zwycięzcy po sposobie, w jaki wygrał, ale w waszej grze momentami brakowało koncentracji, to jedyny wasz mankament na dzień dzisiejszy?

– Ciężko powiedzieć, czy te przegrane trzecie sety to wynik braku naszej koncentracji, rozluźnienia czy lepszej gry przeciwnika. Trzeba pamiętać o tym, że Espadon to dobra drużyna, która ma prawo zdobywać punkty po swoich dobrych akcjach, a my mamy prawo popełniać błędy. Według mnie w tych setach przeważyła lepsza gra przeciwnika.

Hala w Szczecinie to trudny teren, obiekt ten jest niższy od hali, na której na co dzień trenujecie i gracie. Będzie to dla was jakieś utrudnienie? A może to nie ma dla was żadnego znaczenia, a porażka, którą ponieśliście tam w rundzie zasadniczej, to tylko wypadek przy pracy?

Zdecydowanie bardziej komfortowo czujemy się w hali, w której trenujemy na co dzień. Hala w Szczecinie jest zdecydowanie niższa, co będzie miało ogromne znaczenie w obronie i przyjęciu zagrywki. W rundzie zasadniczej przegraliśmy tam zdecydowanie. Szczecin zagrał bardzo dobry mecz i według mnie wygrał zasłużenie. Jedziemy tam z wiarą w zwycięstwo i mam nadzieje, że będzie to zupełnie inny mecz niż ten w rundzie zasadniczej i przywieziemy ze Szczecina korzystny dla nas rezultat.

Do Szczecina jedziecie w roli faworytów. Jest coś jeszcze, czym możecie zaskoczyć Espadon?

– Runda zasadnicza pokazała, że faworytem jest ten, kto gra u siebie. Jesteśmy zespołami o zbliżonych umiejętnościach i nie można jednoznacznie wskazać faworyta. Naszą przewagą jest to, że prowadzimy w play-off 2:0. Od strony taktycznej raczej żaden z zespołów się nie zaskoczy. My wiemy, co oni mogą zagrać i na odwrót, oni znają dobrze nasz zespół.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved