Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Bąkiewicz: Nie ma co się doszukiwać, ZAKSA była lepsza

Michał Bąkiewicz: Nie ma co się doszukiwać, ZAKSA była lepsza

Nie było mowy o żadnej niespodziance w ostatnim pojedynku 25. kolejki PlusLigi pomiędzy AZS-em Częstochowa a ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Mistrzowie Polski wygrali pod Jasną Górą bez straty seta. Gospodarze postawili się liderowi tabeli tylko w trzecim secie, ale jak przyznaje Michał Bąkiewicz, przyjezdni byli zdecydowanie lepsi. – Też nie da się ukryć, że brak Rafała Szymury miał wpływ na to spotkanie – stwierdza.

Po obu stronach siatki stanęły odpowiednio ostatnia drużyna w tabeli oraz aktualny lider rozgrywek. To oznaczało, że faworyt tego starcia był tylko jeden. Kędzierzynianie, mimo kilku roszad w składzie, zrealizowali swój plan i w nieco ponad godzinę uporali się z rywalem. Niewiele po takim meczu do powiedzenia mógł mieć szkoleniowiec akademików, Michał Bąkiewicz. Na pewno gra się ciężko. Też nie da się ukryć, że brak Rafała Szymury miał też wpływ na to spotkanie. Co tu się będziemy doszukiwać, zespół ZAKSY jest zespołem o zdecydowanie większym potencjale i  dzisiaj pokazał to na boisku. My momentami próbowaliśmy, ale nie da się ukryć, że ta przewaga była dość wysoka – przyznaje.



Jest to niemal pewne, że częstochowianie na zakończenie fazy zasadniczej będą musieli rywalizować o miejsca 15-16. Do końca zostało jeszcze pięć kolejek, ale terminarz nie sprzyja graczom spod Jasnej Góry, którzy już w środę zagrają na wyjeździe z Asseco Resovią Rzeszów. – Też przeciwnik z całą pewnością z najwyższej półki. Ja bym sobie życzył w zasadzie tylko jednego, aby w tym sezonie wszyscy byli zdrowi, bo to nam na pewno ułatwi zadanie na treningu, a co później przełoży się na wyniki i postawę w meczach – mówi trener AZS-u.

Oprócz kontuzjowanego Rafała Szymury na parkiecie zabrakło także Michała Szalachy, który kilka tygodni temu nabawił się poważnego urazu i musiał przedwcześnie zakończyć sezon. – Michała z pewnością czeka długa rehabilitacja, ale z moich informacji wynika, że wszystko idzie zgodnie z planem – twierdzi na koniec Michał Bąkiewicz. Siatkarzy AZS-u Częstochowa czekają jeszcze pojedynki w Rzeszowie, Bełchatowie, Lubinie oraz u siebie z Espadonem Szczecin i Lotosem Treflem Gdańsk.

źródło: inf. własna, Radio Fon

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved