Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Bąkiewicz: Do pewnego momentu toczyliśmy wyrównaną walkę

Michał Bąkiewicz: Do pewnego momentu toczyliśmy wyrównaną walkę

AZS Częstochowa pomimo walki nie zdołał sprawić niespodzianki w meczu 11. kolejki PlusLigi. Podopieczni Michała Bąkiewicza przegrali w środę 0:3 z Asseco Resovią Rzeszów. – Rzeszowianie pokazali, że mają po prostu większy potencjał – przyznał trener zespołu z Częstochowy.

Po porażkach 1:3 z Effectorem Kielce i 2:3 z MKS-em Będzin częstochowianie rozegrali dwa pojedynki z zespołami z czoła tabeli. W Kędzierzynie-Koźlu akademicy z Częstochowy gładko polegli 0:3, tylko w jednym secie przekraczając granicę 20 punktów. Znacznie więcej walki kibice mogli oglądać podczas środowego starcia z Asseco Resovią Rzeszów, jednak również ten mecz zakończył się dla siatkarzy Michała Bąkiewicza brakiem dorobku punktowego. – W tym meczu rzeszowianie pokazali, że mają po prostu większy potencjał. Zarówno w pierwszym, jak i trzecim secie do pewnego momentu toczyliśmy wyrównaną walkę, natomiast w drugiej części partii, w końcówce ta siła rażenia Asseco Resovii Rzeszów była zdecydowanie większa – przyznał Michał Bąkiewicz.

Po wyraźnej porażce z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle częstochowianie wyciągnęli wnioski i mecz przeciwko trzeciej drużynie trwającego sezonu był znacznie bardziej wyrównany. Podopieczni Michała Bąkiewicza fragmentami starali się nie tylko dotrzymać kroku rywalom, ale również nadawać ton grze. W grze akademików bardzo dobrze funkcjonował blok. Gospodarze środowego pojedynku zapisali na swoim koncie aż siedem punktów w tym elemencie (z czego niemal połowę zdobył Michał Szalacha), przy zaledwie trzech rywala (wszystkie w wykonaniu Bartłomieja Lemańskiego). – Również w meczu w Kędzierzynie-Koźlu zaprezentowaliśmy się nieźle w tym elemencie. Przy takich rozgrywających, jakich ma ZAKSA i Resovia, trzeba przyznać, że blok w ostatnich dwóch spotkaniach był jak najbardziej pozytywny – powiedział trener AZS-u Częstochowa.



Pomiędzy meczami z drużynami z czołówki tabeli (po starciach z ZAKSĄ i Resovią w 13. kolejce częstochowian czeka pojedynek z PGE Skrą Bełchatów) akademicy powalczą z Espadonem Szczecin. Chociaż beniaminek PlusLigi nie radzi sobie najlepiej w trwającym sezonie, do siatkarzy Michała Bąkiewicza traci tylko trzy punkty. Szkoleniowiec AZS-u zaznaczył, że dla jego zespołu nie ma łatwych pojedynków i z takim nastawieniem częstochowianie podejdą do poniedziałkowego meczu. – Dla nas nie ma łatwych rywali. Espadon Szczecin przedostatnie spotkanie wygrał, w tej kolejce bił się bardzo mocno w Olsztynie. Przed nami bardzo trudne spotkanie i od czwartku przede wszystkim będziemy się na nim skupiać – zakończył Michał Bąkiewicz.

Kto będzie mistrzem Polski w 2017 roku?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved