Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Bąkiewicz: Los nas nie oszczędza

Michał Bąkiewicz: Los nas nie oszczędza

fot. Łukasz Kardynał

– Po meczu w Gdańsku mam duży niedosyt. Twierdzę, że zasłużyliśmy minimum na jeden punkt. Czwarty set na pewno był do wyszarpania. Walczyliśmy, graliśmy z wielkim poświęceniem, ale w decydującym momencie zabrakło szczęścia i chłodnej głowy – powiedział po porażce z Lotosem Treflem Gdańsk szkoleniowiec częstochowskich akademików, Michał Bąkiewicz.

Wyobrażam sobie, jaki po meczu w Gdańsku musiał trener być wściekły. Do gry wraca Bandero, wygrywacie seta, tie-break jest na wyciągnięcie ręki, a tu nagle kontuzja Redwitza i wszystko się wali…



Michał Bąkiewicz:Nie chcę do tego podchodzić w takich kategoriach. Staram się skupiać na pracy i spokojnie wszystko oceniać. A szczęśliwy oczywiście nie jestem. Los nas nie oszczędza i to od początku sezonu. Po meczu w Gdańsku mam duży niedosyt. Twierdzę, że zasłużyliśmy minimum na jeden punkt. Ten czwarty set na pewno był do wyszarpania. Walczyliśmy, graliśmy z wielkim poświęceniem, ale w decydującym momencie zabrakło szczęścia i chłodnej głowy. Pomijając kontuzję Rafy Redwitza, w końcówce tego czwartego seta wyszło doświadczenie Gdańska, który ma w składzie ogranych zawodników. Po prostu rywale pokazali klasę.

Po meczu w Gdańsku optymistyczne jest to, że do drużyny wrócił Felipe Bandero, co podejrzewam również dla was samych jest sporym zaskoczeniem. Czy tak?

Felipe bardzo ciężko pracował na to, żeby wrócić do grania możliwie najszybciej. Za to, że już gra i nam pomaga, należy mu się wielki szacunek. Bo trzeba wiedzieć, że na boisko w Gdańsku wyszedł ledwie po dwóch treningach z drużyną. Po trzech miesiącach przerwy trochę mu brakuje do optymalnej dyspozycji, ale jestem przekonany, że krok po kroku będzie szedł w dobrą stronę.

Już w sobotę mecz z Cerradem Czarnymi, w którym zagracie najpewniej bez Rafaela Redwitza…

Musimy poczekać na dokładną diagnozę, którą będziemy znać w czwartek wieczorem albo w piątek. Ale nawet jeżeli będziemy musieli grać bez Rafy, to podejdziemy do tego meczu z wiarą. Radom to trudny teren, zdajemy sobie z tego sprawę, ale trzeba powiedzieć, że Czarni nie prezentują się ostatnio tak fantastycznie, jak na początku sezonu. U siebie zawsze są groźni, mają potencjał w ofensywie, ale będziemy walczyć.

*Rozmawiał Tadeusz Iwanicki
*Więcej w Gazecie Wyborczej Częstochowa

źródło: Gazeta Wyborcza, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved