Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Memoriał Wagnera: Polacy nie dali rady Bułgarom

Memoriał Wagnera: Polacy nie dali rady Bułgarom

fot. archiwum

Dwa mecze, dziesięć setów. Oto bilans pierwszego dnia 14. Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. W drugim wtorkowym spotkaniu reprezentacja Polski uległa Bułgarom 2:3 po nie najładniejszym pojedynku. Polacy jednak cały czas gonili rywali, bowiem w meczu przegrywali 0:1 i 1:2. W tie-breaku to rywale zdołali odskoczyć w końcówce i zapewnili sobie triumf w premierowej potyczce w Krakowie.

Premierową partię lepiej rozpoczęli Polacy, którzy po asie serwisowym Karola Kłosa prowadzili 2:0. Bułgarzy jednak szybko doprowadzili do remisu po ataku Sokołowa i skutecznej zagrywce Nikołaja Penczewa. Dalej set toczył się punkt za punkt, dopiero tuż po pierwszej przerwie technicznej dwa popsute serwisy spowodowały, że to Bułgarzy wyszli na dwupunktowe prowadzenie. Jednak goście nie byli w stanie utrzymać tej przewagi przez dłuższy czas, w ataku pomylił się Cwetan Sokołow, a na tablicy wyników znów widniał remis 12:12. Polacy natomiast nie mogli odnaleźć swojej optymalnej dyspozycji, popełniali dużo błędów w zagrywce, co po chwili ponownie dało bułgarskiej ekipie dwupunktowe prowadzenie. W końcówce reprezentacja Bułgarii jeszcze bardziej poczuła swoją siłę, znakomite zagrywki Sokołowa tylko powiększały przewagę. Grę biało-czerwonych próbował „ciągnąć” Michał Kubiak, ale w pojedynkę skazany był niemal na porażkę. Seta zakończył Todor Skrimow atakiem blok-aut, dzięki czemu Bułgaria wygrała 25:21.



Podrażnieni porażką w poprzedniej partii Polacy doskonale rozpoczęli drugą partię, prowadząc 4:0. Bułgarzy doskonale radzili sobie w bloku, ale gospodarze dzielnie stawiali temu opór i pomimo kilku skutecznych bloków na Bartoszu Kurku i Mateuszu Bieńku udało im się wypracować czteropunktowe prowadzenie. W dalszej fazie seta biało-czerwoni zdominowali bułgarską drużynę, która miała problemy ze skończeniem własnych akcji. W reprezentacji Polski wyróżniali się Dawid Konarski, który zastąpił Bartosza Kurka, i przede wszystkim Michał Kubiak, który znacząco przyczynił się do końcowego triumfu w tej odsłonie spotkania.

Trzecia znów źle rozpoczęła się dla podopiecznych Stephane’a Antigi, doskonałej grze Todora Skrimowa Bułgarzy prowadzili bowiem 9:5. Złą passę Polaków przerwał dopiero Bartosz Kurek, ale goście mieli już kilka punktów przewagi. Później w momencie pojawienia się Mateusza Miki na boisku w polskiej ekipie coś drgnęło. Odrobili kilka punktów i widać było światełko w tunelu, że być może uda się odwrócić losy tego seta. Niestety jednak Bułgarzy byli zbyt silni i skoncentrowani, by wypuścić prowadzenie. Partię zakończył zepsutą zagrywką Mateusz Bieniek.

Na początku czwartego seta znakomitym i efektownym blokiem popisali się Mateusz Mika i Marcin Możdżonek, dzięki czemu Polacy prowadzili 4:1. Na pierwszą przerwę techniczną sprowadził drużyny natomiast Bartosz Kurek, Polacy nadal mieli trzypunktową przewagę. Następnie rozpoczął się festiwal zepsutych zagrywek zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Pierwsi jednak przełamali się Bułgarzy i to oni zmniejszyli stratę do tylko jednego oczka. Tuż przed drugą przerwą techniczną trzypunktowe prowadzenie dla gospodarzy odzyskał Michał Kubiak, który jak na kapitana przystało, prowadził grę biało-czerwonych. W końcówce bułgarskiej ekipie udało się doprowadzić do remisu po asie serwisowym Łapkowa, na tablicy wyników pojawiło się 22:22. Ostatecznie atak w aut Nikołaja Penczewa zakończył seta, o losach spotkania miał rozstrzygnąć tie-break.

Tie-breaka od prowadzenia dwoma punktami rozpoczęli Polacy, ale później Bułgarzy doprowadzili do remisu 6:6, po tym jak Michał Kubiak zaatakował w aut. Źle w drużynie biało-czerwonych zaczęło funkcjonować przyjęcie, co od razu przerodziło się w dwupunktowe prowadzenie gości. Po zmianie stron Polska doprowadziła do remisu i wszystko od tego momentu toczyło się punkt za punkt. Później jednak przypomniał o sobie Sokołow, którego skuteczne ataki spowodowały, że jego zespół prowadził 13:9. Niemoc gospodarzy przełamał dopiero Mateusz Mika, ale nadal Bułgaria utrzymywała trzypunktową przewagę. Do walki biało-czerwonych poderwał jeszcze Michał Kubiak, a w zasadzie jego zagrywka, która spowodowała, że Polacy tracili tylko jedno oczko. Był to jednak zbyt późny zryw, Bułgaria wygrała 15:12 i w całym meczu 3:2.

Polska – Bułgaria 2:3
(21:25, 25:21, 21:25, 26:24, 12:15)

Składy zespołów:
Polska:  Łomacz, Kurek, Kubiak, Buszek, Kłos, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Drzyzga, Konarski, Mika i Możdżonek
Bułgaria: Skrimow, Seganow, Josifow, Todorow, N. Penczew, Sokołow, Iwanow (libero) oraz Łapkow, Manczew, Ananiew i Grozdanow

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved