Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Memoriał Sikorskiego: Drużyny z Tomaszowa Mazowieckiego i Lublina w finale

Memoriał Sikorskiego: Drużyny z Tomaszowa Mazowieckiego i Lublina w finale

fot. Klaudia Piwowarczyk

Kolejny rok z rzędu przed rozpoczęciem sezonu I ligi został zorganizowany turniej w Częstochowie. W pierwszym półfinale Lechia Tomaszów Mazowiecki nie dała szans Stali Nysa. Drugi mecz również zakończył się w trzech setach, w których lepszy od gospodarzy okazał się beniaminek z Lublina.

Skuteczne ataki Bartosza Krzyśka i Łukasza Łapszyńskiego otworzyły pierwszy półfinał. Po ataku Mateusza Kańczoka rozgorzała wyrównana walka, choć nie brakowało błędów, szczególnie w polu zagrywki (12:12). W kolejnych akcjach żadna z drużyn nie była w stanie zbudować przewagi. W końcówce szkoleniowiec Lechii zdecydował się na podwójną zmianę – na boisko weszli Stabrawa i Pigłowski. Po efektownym bloku Stali drugi czas wykorzystał trener tomaszowian (23:22). Kolejny blok na Błońskim dał serię piłek setowych (24:22), jednak dwa autowe zagrania nysan sprawiły, że na tablicy wyników pojawił się remis (24:24). Czujne zagranie Bartłomieja Janusa na siatce dało piłkę setową Lechii. Po czasie podopieczni trenera Stelmacha nie poradzili sobie z przyjęciem zagrywki Adama Kąckiego.



Od początku drugiego seta zespoły kontynuowały grę na styku. Dopiero za sprawą mocnych kontrataków Kańczoka Lechia wyszła na prowadzenie 7:4. Po autowym ataku Łapszyńskiego dystans wzrósł do czterech punktów i o czas poprosił trener Stelmach (5:9). W kolejnych akcjach obie drużyny skuteczne akcje przeplatały z prostymi pomyłkami a dystans utrzymywał się (7:13). Dopiero gdy w pole zagrywki wszedł Patryk Szczurek Stal zaczęła odrabiać straty a ich serię przerwał dopiero atakiem po skosie Kańczok (10:14). W dalszej fazie coraz pewniej punktowali nysanie, ale pomyłki szczególnie w polu zagrywki sprawiały, że wciąż nie byli w stanie doprowadzić do wyrównania (15:18). Stali nie pomogła nawet podwójna zmiana. Dwa podwójne bloki na Łapszyńskim dały ostatnie punkty Lechii.

Trzeciego seta Stal rozpoczęła z Długoszem, Kaczorowskim i Matulą. Niemal od początku inicjatywa leżała po stronie tomaszowian, którzy po sprytnym zagraniu Michała Błońskiego prowadzili 8:4. Mimo czasu dla trenera Stelmacha i kolejnych zmian w Stali seria przy zagrywkach Neroja trwała. Dopiero błąd rozgrywającego pozwolił rywalom zrobić przejście (5:11). W kolejnych akcjach to Lechia pewniej rozgrywała i kończyła ataki – 14:7. Dobrze funkcjonował blok tomaszowian. Stal nie potrafiła znaleźć sposobu na utrzymujących wysoką skuteczność rywali. Pojedyncze ataki Damiana Dobosza na niewiele się zdały (13:21). Trener Rebzda sięgał po kolejne zmiany, jedna nie wybiło to z rytmu jego zespołu. Decydującą akcję w tym spotkaniu zakończyła zagrywka w siatkę Jarosława Muchy.

Stal Nysa – Lechia Tomaszów Mazowiecki 0:3
(25:27, 19:25, 17:25)

Składy zespołów:
Stal: Łapszyński, Mucha, Krzysiek, Bućko, M’Baye, Szczurek, Dembiec (libero) oraz Długosz, Czunkiewicz (libero), Matula, Kaczorowski, Dobosz
Lechia: Gutkowski, Neroj. Janus, Kańczok, Błoński, Toma, Ogórek (libero) oraz Stabrawa, Pigłowski, Kącki, Miniak, Hendzelewski (libero)


Otwarcie drugiego półfinału było wyrównane. Nie brakowało zaciętej walki, ale również błędów (13:12). Ręki w ataku nie wstrzymywał Mateusz Piotrowski, po jego mocnym ataku po bloku w aut częstochowianie odskoczyli na 15:12. Chociaż za sprawą skutecznych ataków Pawła Rusina goście doprowadzili do wyrównania, to częstochowianie szybko ponownie zbudowali przewagę. W końcówce trener zdecydował się wprowadzić podwójną zmianę. Beniaminek z Lublina nie odpuszczał. Efektowny pojedynczy blok Rusina dał wyrównanie. Przy stanie 21:21 o czas poprosił trener Wasilkowski. Passa przy zagrywkach Sławomira Stolca trwała, dopiero po drugim czasie dla Norwida mocny atak Mateusza Siwickiego pozwolił częstochowianom zrobić przejście. Zagranie Rusina dało piłkę setową przyjezdnym a partię zakończył podwójny blok na Mateuszu Piotrowskim.

W drugą odsłonę lepiej weszli gospodarze. Lublinianie mieli problemy z przyjęciem. Częstochowianie walczyli w obronie, nie brakowało przedłużonych akcji (5:3). Kolejne wyrównanie wyniku nastąpiło po bloku na Piotrowskim (6:6). W następnych akcjach mocno atakował Jędrzej Goss (12:10). Mimo czasu dla trenera Wasilkowskiego częstochowianie wciąż byli w odwrocie, mieli problemy ze skutecznością w ataku. Szkoleniowiec Norwida zdecydował się na podwójną zmianę, tuż po wejściu do przejścia doprowadził mocnym atakiem Siemiątkowski. Lublinianie lepiej grali blokiem, utrzymując prowadzenie. Gdy zatrzymany został Siemiątkowski, grę przerwał szkoleniowiec Norwida (19:15). W końcówce zagrywką postraszył jeszcze Sławomir Busch. Po ataku bez bloku w aut Siemiątkowskiego goście mieli kolejne piłki setowe, jednak częstochowianie obronili dwie z nich. Za trzecim razem blok obił Stolc, kończąc seta.

Początek trzeciej partii toczył się punkt za punkt (5:4). Siatkarze obu drużyn nie wstrzymywali ręki w ataku (10:8). Częstochowianie nie zdołali utrzymać tej przewagi. Gra nie stała na zbyt wysokim poziomie, nie brakowało błędów (12:12). W kolejnych akcjach trwała gra punkt za punkt. Żaden z zespołów nie był w stanie zbudować prowadzenia. Więcej czujności na siatce zachowywali goście. Po szczęśliwym ataku Romana Oronia lublinianie wyszli na prowadzenie 19:18 a o czas poprosił trener Wasilkowski. Dzięki skuteczności w ataku Buscha częstochowianie przejęli inicjatywę a po pojedynczym bloku odskoczyli na 23:21 i grę przerwał trener Kołodziejczyk. Po czasie skuteczny atak i as Stolca sprawiły, że na tablicy wyników pojawił się remis (23:23). Mocny atak Buscha po bloku w aut dał piłkę setową Norwidowi, jednak częstochowianie jej nie wykorzystali (24:23, 24:24). Podczas walki na przewagi obie drużyny miały swoje szanse. Ostatecznie autowa zagrywka Piotrowskiego i pojedynczy blok lublinian zakończyły mecz.

Exact Systems Norwid Częstochowa – LUK Politechnika Lublin 0:3
(23:25, 20:25, 29:31)

Składy zespołów:
Norwid: Siwicki, Kosiba, Piotrowski, Busch, Adamski, Rajsner, Kryś (libero) oraz Kraś, Siemiątkowski, Slósarz, Usowicz
LUK: Zrajkowski, Stolc., Goss, Szaniawski, Rusin, Oroń, Pałka (libero) oraz Durski, Wierzbicki, Sterna

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved