Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Memoriał im. Agaty Mróz-Olszewskiej: KSZO z drugą wygraną, Impel pokonał Chimika

Memoriał im. Agaty Mróz-Olszewskiej: KSZO z drugą wygraną, Impel pokonał Chimika

fot. CEV

W drugim dniu memoriału im. Agaty Mróz-Olszewskiej drugą wygraną zanotował zespół KSZO, który jest bliski końcowego triumfu. Ostrowczanki pokonały MKS Dąbrowa Górnicza 3:0. W drugim meczu Impel wygrał 3:1 z Chimikiem Jużny.

W pierwszym meczu drugiego dnia memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej zwycięstwo odniosła drużyna z Wrocławia. Pokonała ona ukraińską drużynę Chimika Jużny 3:1. W pierwszym secie spotkania przez dłuższy czas na prowadzeniu był Chimik. Podopieczne Andrija Romanowicza prowadziły 16:11, lecz na skutek błędów własnych straciły wypracowaną przez siebie przewagę i przegrywały 18:21. Wrocławianki do końca seta kontrolowały boiskowe wydarzenia i wygrały tę część meczu w stosunku 25:23.



W kolejnym secie do głosu doszła ukraińska drużyna, odrzuciła ona od siatki swoje rywalki i uzyskała wysoką siedmiopunktową przewagę (16:9). Wrocławianki ani przez moment nie zbliżyły się do swoich rywalek, popełniły wiele błędów własnych. W Chimiku nie do zatrzymania były Bojko oraz Karpets, które raz za razem punktowały i dzięki nim Chimik wygrał tę część meczu i doprowadził do wyrównania w całym spotkaniu.

Trzeci set toczył się pod wyraźne dyktando drużyny z Wrocławia. Role na boisku zupełnie się odwróciły, podopieczne Marka Solarewicza dominowały na boisku, ciężar gry na siebie wzięła Aleksandra Rasińska, popisała się ona trudnymi zagrywkami i była nie do zatrzymania w ataku. Punktowała też Magdalena Soter i Volley prowadził 16:12, a następnie 21:13. Siatkarki z Jużnego były bezradne, nie miały zbyt wiele do powiedzenia i zeszły z boiska pokonane.

Czwarta odsłona meczu była ostatnią. Wrocławianki uzyskały czteropunktową przewagę (8:4), którą raz za razem powiększały. Chimik całkowicie oddał pole gry i był tłem dla drużyny z Dolnego Śląska. Z dobrej strony pokazała się Natalia Murek, cenne punkty zdobyła też Karolina Piśla. Zawodniczki z ukraińskiego klubu nie wierzyły w odwrócenie losów tej rywalizacji. Błędy w przyjęciu oraz słaba skuteczność w ataku sprawiły, że przegrały one tego seta i cały mecz.

Volley Wrocław – Chimik Jużnyj 3:1
(25:23, 15:25, 25:19, 25:18)

Składy zespołów:
Volley: Wers (3), Felak (3), Piśla (9), Gancarz (14), Soter (10),  Gajewska, Pancewicz (libero) oraz Rasińska (19), Murek (9), Wołodko (1) i Kuziak (libero)
Chimik: Dudnyk (17), Karpets (9), Bojko (16), Mykykytiuk (7), Majewska (8), Napalkowa (1), Niemcewa (libero) oraz Stepanowska (2), Welikokon i Chober


Gospodynie z Dąbrowy Górniczej nie sprostały drużynie KSZO i doznały porażki 0:3. Od samego początku dominowały ostrowczanki i prowadziły 5:0. Reprymenda trenera Grabowskiego podziałała mobilizująco na jego podopieczne. Skutecznie atakowała Katarzyna Bryda, punktowała Dorota Ściurka. Do stanu 12:12 trwała wyrównana gra, po czym ponownie swoją wyższość zaznaczył KSZO. Dwukrotnie bezpośrednio z pola zagrywki punkty zdobyła Justyna Wojtowicz i tablica wyników wskazała rezultat 16:13 dla KSZO. Sytuację na boisku próbowała ratować Sandra Szczygioł, ale na niewiele się to zdało. Błąd w polu zagrywki MKS-u sprawił, że z wygranej cieszyły się zawodniczki z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Przyjezdne poszły za ciosem i ponownie dobrze otworzyły drugiego seta i prowadziły, tym razem 5:1. Dąbrowianki ani przez moment nie zbliżyły się do swoich rywalek. Pomimo dobrej gry w polu zagrywki MKS miał problem ze skończeniem ataków własnych. Było to przysłowiową wodą na młyn dla KSZO. Pierwszoplanową zawodniczką w drużynie Mateusza Janika była Swietłana Dorsman, która raz za razem skutecznie atakowała. Aleksandra Lipska oraz Sandra Szczygioł próbowały poderwać swoje koleżanki do walki, ale nie wystarczyło to. Lepiej zorganizowane siatkarki KSZO. W końcówce seta przy stanie 20:13 zespół z Ostrowca Świętokrzyskiego rozluźnił się nieco i stracił kilka punktów z rzędu (17:21). Końcówka tej partii ponownie należała do drużyny KSZO, drużyna ta wygrała seta i prowadziła w meczu 2:0.

Trzeci set był ostatnim w tym meczu. Dąbrowianki dotrzymały kroku swoim przeciwniczkom do stanu 9:11. KSZO za sprawą Swietłany Dorsman ponownie odskoczył dąbrowiankom na kilka punktów (10:15). Adam Grabowski rotował składem, brał przerwy na żądanie, ale na niewiele się to zdało. Gospodynie miały problemy z przyjęciem, nie kończyły ataków własnych i były w odwrocie. Przy stanie 15:18 dąbrowianki całkowicie oddały inicjatywę KSZO. Zawodniczki tego klubu wykorzystały to i wygrały seta oraz cały mecz 3:0.

MKS Dąbrowa Górnicza – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:3
(22:25, 20:25, 16:25)

Składy zespołów:
MKS: Bryda (9), Stroiwąs (7), Ściurka (4), Czerwińska (2), Michalewicz (1), Szczygioł (9), Colik (libero) oraz Wodrowska, Lipska (6), Szynkiel (1), Wilczek i Bodasińska (libero)
KSZO: Wojtowicz (5), Gejko (5), Dorsman (18), Tracz (7), Wołoszyn (8), Grzechnik (6), Kucińska (libero) oraz Oktaba, Słonecka (5) i Rdzanek (libero)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved