Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Memoriał H. Wagnera – przetarcie przed turniejem w Tokio

Memoriał H. Wagnera – przetarcie przed turniejem w Tokio

fot. CEV

W dniach 17-19 maja w krakowskiej Tauron Arenie odbędzie się kolejna edycja Memoriału Huberta Jerzego Wagnera, który dla biało-czerwonych będzie przetarciem przed walką o olimpijskie przepustki w zmaganiach w Tokio. Tym razem podopieczni Stephane’a Antigi zmierzą się z Serbami, Bułgarami oraz Belgami.

Memoriał Huberta Jerzego Wagnera jest jednym z najbardziej prestiżowych turniejów siatkarskich na świecie, który na stałe wpisał się do międzynarodowego kalendarza imprez siatkarskich. O jego renomie świadczy fakt, że od lat o prawo gry zabiegają w nim najlepsze drużyny świata, dla których stanowi on doskonałe przetarcie przed najważniejszymi zawodami danego sezonu. Tym razem jednak będzie nieco inaczej, bowiem kalendarz jest tak napięty, że trudno byłoby go zorganizować przed igrzyskami olimpijskimi, do których biało-czerwoni nie mają jeszcze przepustek. Stąd też organizatorzy memoriału zdecydowali się nim zainaugurować sezon reprezentacyjny. Dla podopiecznych Stephane’a Antigi zawody rozgrywane w dniach 17-19 maja będą w zasadzie jedynym poważnym sprawdzianem przed wylotem do Tokio, gdzie wraz z siedmioma innymi drużynami powalczą o cztery bilety do Rio de Janeiro. Dość nietypowy termin rozgrywania memoriału spowodował, że tym razem zabraknie w nim ekip z topu światowego rankingu, czyli chociażby Rosjan, Brazylijczyków czy Amerykanów. Nie oznacza to jednak, że w krakowskiej Tauron Arenie, w której turniej odbywał się będzie do 2019 roku, zabraknie wymagających przeciwników dla reprezentacji Polski. Wręcz przeciwnie – Serbowie, Bułgarzy i Belgowie to rywale z szerokiej europejskiej czołówki, więc powinni być dobrymi sparingpartnerami dla naszych siatkarzy przed zmaganiami w Tokio.



Najciekawiej zapowiada się rywalizacja biało-czerwonych z Serbami, choć w Krakowie nie wystąpią oni w najsilniejszym składzie. Zabraknie między innymi ich lidera, Aleksandara Atanasijevicia. Jednak z nimi w ostatnich latach toczą wyrównane boje. Wprawdzie większość z nich Polacy rozstrzygają na swoją korzyść, jak chociażby w mistrzostwach świata czy turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich, ale porażki też się zdarzały. Podobnie jak w konfrontacjach z Bułgarami, których styl gry w ostatnich latach zbytnio Polakom nie leżał. Można wspomnieć chociażby ich zwycięstwo nad biało-czerwonymi w mistrzostwach Europy w 2013 roku. Wydaje się, że najsłabsi w stawce są Belgowie, ale w praktyce wcale tak być nie musi, tym bardziej że od kilku lat dobijają się oni do europejskiej czołówki. Mają w swoich szeregach kilku doświadczonych zawodników, którzy grają w mocnych klubach europejskich. W przeszłości potrafili też utrzeć nosa biało-czerwonym, ogrywając ich chociażby w mistrzostwach Starego Kontynentu w 2007 roku oraz w kwalifikacjach do następnego czempionatu Europy. Ostatnio jednak Polacy udzielili im lekcji siatkówki w poprzednim roku, pokazując im miejsce w szeregu. – Zagramy trzy ciekawe mecze, a zaraz potem wylot do Tokio. Wierzę, że turniej pozwoli nam się dobrze przygotować na najważniejsze spotkania – podkreślił selekcjoner naszej kadry.

Nie można zapominać o tym, że siatkówka światowa i europejska znacznie się wyrównały, a w szerokiej czołówce znajduje się coraz więcej zespołów. Tak więc te z czuba rankingu FIVB wcale nie są pewniakami do zwycięstw. Zresztą te w Memoriale Huberta Wagnera mają drugorzędne znaczenie, bowiem dla trenera Antigi kluczowa będzie zapewne możliwość przetestowania pewnych ustawień w grze oraz przypomnienie zawodnikom poszczególnych schematów. Wszak w Japonii ponownie grania będzie sporo, więc każdy z zawodników może być potrzebny kadrze. Niewykluczone, że w memoriale więcej szans do gry dostaną potencjalni zmiennicy, jak Szalpuk, Buszek czy Konarski, ale z drugiej strony Antiga może postawić na sprawdzony w bojach skład. O tym jednak przekonamy się w trakcie trzech najbliższych dni. Ważne będzie odpowiednie pokierowanie drużyną w trakcie tych zmagań, choć gdyby reprezentacji Polski udało się przy okazji wygrać turniej w Krakowie, to na pewno z większą pewnością siebie poleci do Tokio. Nie można też zapominać o tym, że z grona uczestników memoriału tylko biało-czerwoni wciąż liczą się w walce o olimpijskie przepustki. Belgowie na nie szans w ogóle nie mieli, zaś Serbowie i Bułgarzy możliwość zdobycia biletów do Rio de Janeiro stracili w europejskim turnieju kwalifikacyjnym. Tak więc obu tych drużyn zabraknie w Brazylii, choć brały udział w poprzednich igrzyskach. Można się więc spodziewać, że tym bardziej będą chciały pokazać, że potrafią grać w siatkówkę i pokrzyżować plany Polakom, którzy nie ukrywają, że myślami są już w Japonii, a zmagania w Krakowie będą dla nich tylko preludium przed jednym z ważniejszych turniejów czterolecia. Wszak brak mistrzów świata na igrzyskach olimpijskich byłby sporym kuriozum.

Zanim jednak biało-czerwoni wylecą do Japonii, zaprezentują się polskim kibicom, przed którymi po raz ostatni wystąpili w Toruniu, w trakcie poprzedniej edycji Memoriału Wagnera odbywającego się przed Pucharem Świata. Bez wątpienia podopieczni trenera Antigi zrobią wszystko, żeby z dobrej strony pokazać się przed własną publicznością, osiągnąć dobry wynik i w pozytywnych nastrojach udać się do Tokio po olimpijskie przepustki. Jeśli tylko planów nie pokrzyżują im kontuzje, które w przeszłości zdarzały się w trakcie memoriałowych zmagań, to turniej w Krakowie powinien dać choć częściową odpowiedź na pytanie, w jakiej formie są kadrowicze po morderczym sezonie ligowym, w trakcie którego grali przecież też w reprezentacji. Czy Tauron Arena okaże się szczęśliwa dla biało-czerwonych? Czy zanotują kolejny sukces w memoriale? Przekonamy się w ciągu najbliższych dni.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved