Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Memoriał Arkadiusza Gołasia dla Onico Warszawa

Memoriał Arkadiusza Gołasia dla Onico Warszawa

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze Onico Warszawa wygrali rozgrywany w Murowanej Goślinie Memoriał Arkadiusza Gołasia. W finale po zaciętym tie-breaku pokonali oni GKS Katowice. Trzecie miejsce zajęła ekipa Jastrzębskiego Węgla, która 3:1 pokonała Berlin Recycling Volleys. Dla plusligowych zespołów był to ostatni sprawdzian przed rozpoczynającymi się już za tydzień rozgrywkami PlusLigi.

Najpierw na boisko wybiegli Jastrzębski Węgiel i mistrz Niemiec Berlin Recycling Volleys. W niemieckim zespole na boisku od początku można było oglądać wypożyczonego chwilowo z… Jastrzębskiego Węgla Jakuba Turskiego, powodem były problemy zdrowotne u mistrza Niemiec. To właśnie po ataku tego młodego środkowego i zbiciu Roberta Kromma było 3:1 dla ekipy z Niemiec. Jastrzębianie na początku meczu mieli problemy ze skończeniem ataku, ale ostatecznie wyrównali na 6:6. Asem serwisowym popisał się także rozgrywający Dardan Lushtaku i to polska ekipa miała punkt przewagi na przerwie technicznej, kilka minut później jastrzębianie odskoczyli już na 11:9, ale kiedy w aut uderzył Maciej Muzaj, na tablicy był już remis 12:12. Znakomita postawa na zagrywce Paula Carrolla, obrona Luke Perry’ego i atak Kromma dały jednak wynik 16:13 dla mistrza Niemiec. Po przerwie technicznej Australijczyk dalej nie zwalniał ręki w polu serwisowym (17:13). Imponować mogła także na pewno postawa w grze defensywnej Berlin Recycling Volleys, do tego działała także kontra, zagrywką zapunktował także Robert Kromm (21:14). Berlińczycy mogli spokojnie kontrolować boiskowe wydarzenia i po nieudanym ataku Muzaja mieli już piłki setowe. Już pierwszą z nich wykorzystał Paul Carroll.



Drugiego seta udanym atakiem rozpoczął Wojciech Sobala. Wynik oscylował wokół remisu do momentu, kiedy przy zagrywce Salvadora Olivy zrobiło się 5:2 dla jastrzębian. Berlińczycy jednak szybko wyrównali, a nawet prowadzili 7:5 między innymi dzięki dobrej zagrywce Carrolla, zablokowany został też m.in. Rodrigo Quiroga. Dwupunktowy zapas niemiecki zespół utrzymał także na przerwie technicznej. Po niej jastrzębianie szybko odrobili straty, po ataku Sobali było 9:9, a kilka minut później Maciej Muzaj udanym atakiem wyprowadził swój zespół na 11:10. W grze berlińczyków było sporo niedokładności i po nieudanym ataku rywali brązowi medaliści ostatniego sezonu PlusLigi przeważali 13:11. Tym razem to mistrzowie Niemiec nie mogli się wbić w boisko jastrzębian i po ataku Muzaja różnica wynosiła już trzy punkty, blokiem popisał się także Grzegorz Kosok (16:13). Bardzo dobrze do gry w Jastrzębskim Węglu wprowadził się także młody Marcin Ernastowicz, imponując mimo niewielkiego wzrostu dynamicznymi atakami (19:15). Dobra zagrywka Wojciecha Sobali oraz między innymi działający blok pozwolił jastrzębianom odskoczyć na 24:17. Jednego setbola obronił jeszcze udanym atakiem Jakub Turski, ale po chwili w meczu było już 1:1.

Po ataku Wojciecha Sobali w trzecim secie było 1:1, na boisku w miejsce Olivy pozostał Ernastowicz. Podopiecznym trenera Marka Lebedewa udało się odskoczyć na 3:1, ale rywale szybko wyrównali po błędzie w ataku jastrzębian. Po pomyłce w ofensywie Carrolla zespół z PlusLigi znów miał dwa oczka przewagi i utrzymał ją na przerwie technicznej. Po stronie Jastrzębskiego Węgla nie zawodził Maciej Muzaj, popisując się udanymi atakami (11:8, 12:9). Punktowa zagrywka Kosoka oraz blok dały plusligowcom prowadzenie 16:11 na przerwie technicznej. Ekipa z Berlina nie ustrzegła się także własnych błędów w ataku i to jastrzębianie cały czas kontrolowali boiskowe wydarzenia, przeważali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła (22:13). Seta blokiem zakończyli Maciej Muzaj i Grzegorz Kosok.

Po ataku Macieja Muzaja w czwartym secie było 3:3. Dalej nie zwalniał tempa także Marcin Ernastowicz (5:4). Wynik cały czas oscylował wokół remisu, a na przerwie technicznej różnica wychodziła jeden punkt na korzyść ekipy niemieckiej. Po niej na 8:8 wyrównał bombardier Jastrzębskiego Węgla, ale gra toczyła się punkt za punkt. Dopiero po ataku Aleksandara Okolicia ekipa z Berlina odskoczyła na 14:11. Jastrzębianie jednak przy zagrywce Kosoka i działającym bloku szybko wyrównali (14:14). Kiedy przez blok przebił się Kyle Russell, to ekipa z Berlina miała punkt przewagi na przerwie technicznej. Po niej walka dalej trwała w najlepsze, jastrzębianie wprawdzie po akcji Muzaja odskoczyli na dwa oczka, ale po asie serwisowym Russella było już 19:19. Kilka minut później znakomitą zagrywką odpowiedział Ernastowicz i zrobiło się 22:20 dla jastrzębian. Atak Damiana Borucha dał piłki meczowe (24:22), a całe spotkanie zakończył Maciej Muzaj.

Mecz o 3. miejsce:
Jastrzębski Węgiel – Berlin Recycling Volleys 3:1
(17:25, 25:18, 25:14, 25:23)

MVP Berlin Recycling Volleys: Jakub Turski
MVP Jastrzębski Węgiel: Marcin Ernastowicz


Mecz finałowy miał początkowo wyrównany przebieg. Po stronie warszawskiej dobrze punktował Bartosz Kwolek, ale po asie serwisowym Kapelusa zrobiło się 4:2 dla GKS-u. Szybko jednak do wyrównania atakiem doprowadził młody przyjmujący warszawian (4:4). W ataku nie zawodził także Wojciech Włodarczyk, zagrywką pracował Brizard, ale to po kolejnym ataku Kwolka było 7:5 dla Onico Warszawa. Dwupunktowy zapas warszawianie utrzymali na przerwie technicznej, ale po niej wyrównał Kapelus (8:8). Wynik jednak cały czas oscylował wokół remisu, nie brakowało długich wymian. Wkrótce jednak Onico Warszawa odskoczyło na 14:11 po udanej kiwce Wojciecha Włodarczyka i blokach na Karolu Butrynie, którego zmienił Dominik Witczak. Trzypunktową przewagę podopieczni Fabio Stortiego utrzymali na przerwie technicznej po udanym bloku na Quirodze. Po niej prowadzenie swojej ekipy podwyższył Wojciech Włodarczyk. Onico Warszawa kontrolowała boiskowe wydarzenia, a Bartosz Kwolek nie zwalniał ręki w ataku i na zagrywce (22:15). Udany blok dał ekipie ze stolicy piłki setowe (24:18), a po chwili autowy atak Witczaka zakończył tę część meczu.

W drugim secie od początku trwała walka punkt za punkt, po ataku Nikoli Giorgiewa na tablicy było 3:3. Zbicia Pawła Pietraszko i Gonzalo Quirogi oraz błędzie rywali (aut Giorgiewa) to katowiczanie odskoczyli na 7:3. Atak Karola Butryna sprowadził zespoły na przerwę techniczną, po której asem serwisowym popisał się Serhy Kapelus (9:3). Serię zakończył dopiero udany blok Onico Warszawa, co dało sygnał do odrabiania strat. W ataku skuteczny byli Włodarczyk i Giorgiew, a zagrywką pracował Kwolek (7:10). Ale to jak się okazało, był tylko chwilowy zryw, błędy własne rywali oraz ataki Kohuta i Kapelusa dały GKS-owi wynik 13:7. Katowiczanie dominowali na boisku, po atakach Kapelusa z piłki przechodzącej po mocnych zagrywkach Gonzalo Quirogi było 16:8. Po niej podopieczni trenera Piotra Gruszki mogli spokojnie kontrolować boiskowe wydarzenia i po ataku Kapelusa prowadzili 21:13. Akcje Quirogi i Butryna dały ich ekipie piłki setowe. Jedną z nich obronił Włodarczyk, ale wobec ataku Quirogi siatkarze Onico Warszawa byli już bezradni.

Trzeciego seta lepiej rozpoczęli katowiczanie (2:0), siatkarze ze stolicy starali się doprowadzić do remisu, ale popełniali własne błędy, jak na przykład nieudany atak Włodarczyka. Do tego doszła także dobra zagrywka świetnie grającego w tym meczu Kapelusa (6:2). Po przerwie technicznej zadziałał także warszawski blok i różnica stopniała do dwóch oczek. Wkrótce jednak po pomyłkach Onico Warszawa różnica wynosiła już pięć oczek (12:7). Błędy własne na pewno nie pomagały warszawskiej ekipie w odrabianiu strat, chociaż pomagali także rywale. Błędy na pewno obniżały jakość widowiska w tym secie, a przy zagrywce Giorgiewa różnica stopniała do dwóch oczek (12:14). Na drugiej przerwie technicznej po zepsutym serwisie Włodarczyka GKS Katowice miał trzy oczka zapasu. Podopieczni Fabio Stortiego zbliżyli się na jeden punkt, blokując atak Quirogi (16:17). As serwisowy i atak Karola Butryna dały jednak wynik 21:18 i o czas poprosił szkoleniowiec warszawian. Wyróżniającym się zawodnikiem Onico był na pewno Wojciech Włodarczyk, po którego zbiciach różnica stopniała do punktu (20:21). Atak Gonzalo Quirogi dał katowiczanom piłki setowe (24:21) i chociaż akcja Kwolka i błąd Witczaka pozwoliły stołecznej ekipie obronić dwie z nich, to znów niezawodny okazał się Gonzalo Quiroga.

Czwartą partię od prowadzenia 3:0 rozpoczęli warszawianie po m.in. kiwce Antoine Brizarda i bloku na Butrynie. Kolejny blok na atakującym katowickiego zespołu dał już wynik 5:1 dla Onico Warszawa. Siatkarze Fabio Stortiego utrzymywali prowadzenie i po ataku Bartosza Kwolka na 8:5 była już przerwa techniczna. Po niej zapunktował Jan Nowakowski, a na zagrywce ręki nie wstrzymywał Włodarczyk (11:5). Przy stanie 14:7 o czas poprosił Piotr Gruszka, ale nic to jednak nie dało. Andrzej Wrona sprowadził zespoły na kolejny regulaminowy czas przy stanie 16:9. Blok na Rafale Sobańskim i atak Włodarczyka sprawiły, że 20:11 wygrywała Onico Warszawa i wszystko nieuchronnie zmierzało do tie-breaka. Katowiczanom nie wychodziło kompletnie nic (12:23). Po ataku Włodarczyka były już piłki setowe i wkrótce w meczu było już 2:2.

Świetne zagrywki Bartosza Kwolka dały wynik 3:1 dla Onico Warszawa na początku tie-breaka. Walki i determinacji nie brakowało obu zespołom, do remisu 6:6 wygrywającą zagrywką doprowadził Karol Butryn. Przy zmianie stron katowiczanie mieli punkt przewagi po ataku Kapelusa, a po niej wyrównał Giorgiew. Gra toczyła się punkt za punkt, a Karol Butryn niemal każdą piłkę zamieniał na punkt, ale nie pozostawał mu dłużny chociażby Włodarczyk. Zbicie Kwolka dało piłki meczowe Onico Warszawa (14:13), ale atak Butryna sprawił, że turniej zakończył się grą na przewagi. W niej więcej zimnej krwi zachowali warszawianie.

Finał:
Onico Warszawa – GKS Katowice 3:2
(25:18, 15:25, 23:25, 25:15, 16:14)

MVP GKS Katowice: Serhy Kapelus
MVP Onico Warszawa: Wojciech Włodarczyk


Nagrody indywidualne:
Najlepszy libero: Damian Wojtaszek (Onico Warszawa)
Najlepszy przyjmujący: Gonzalo Quiroga (GKS Katowice)
Najlepszy środkowy: Paweł Pietraszko (GKS Katowice)
Najlepszy atakujący: Bartosz Kwolek (Onico Warszawa)
Najlepszy rozgrywający: Antoine Brizard (Onico Warszawa)
Najlepszy zagrywający: Serhy Kapelus (GKS Katowice)
MVP: Wojciech Włodarczyk (Onico Warszawa)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved