Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mecz na śmierć i życie Resovii Rzeszów

Mecz na śmierć i życie Resovii Rzeszów

fot. Sylwia Lis-Dubiel

W środę siatkarze Asseco Resovii rozegrają ostatni mecz sezonu zasadniczego w PlusLidze. W Gdańsku zmierzą się z wicemistrzem Polski, Treflem. W tym spotkaniu muszą wygrać 3:0, by nadal liczyć się w walce o złoto. Przez ostatnią porażkę w jednym z setów z MKS-em Będzin na własnym terenie nie wszystko jednak zależy od nich.

Resoviacy na razie mają trzy punkty zapasu nad Skrą, ale o jeden mecz rozegrany więcej. Bełchatowianie w środę o godz. 18.00 zagrają z AZS-em w Olsztynie. Jeśli wygrają 3:0, tuż przed spotkaniem rzeszowian w Gdańsku, wyprzedzą ich w tabeli o jednego seta. Asseco Resovia może odskoczyć znów na trzy punkty, wygrywając z Treflem i… będzie musiała czekać trzy dni. Mecz w Gdańsku powinien się bowiem odbyć w sobotę, ale ze względu na brak hali, przełożono go o trzy dni wcześniej. Ostatnia kolejka PlusLigi zaplanowana jest na sobotę, a Skra zagra wtedy u siebie z BBTS-em Bielsko-Biała. Pozostanie więc jeszcze nadzieja, że tam Skra może stracić seta czy punkty, ale to raczej tylko pobożne życzenia. – Ostatnia kolejka powinna być rozgrywana w ten sam dzień o tej samej porze, tak jak było we wcześniejszych latach – mówił Fabian Drzyzga, rozgrywający Asseco Resovii, która przede wszystkim musi skupić się na swoim meczu. Jeśli nie wygra, już w środę straci szansę na grę o mistrzostwo Polski. Wtedy o brąz zmierzy się właśnie z podopiecznymi Andrei Anastaiego. – Będę dopingował Asseco Resovię w meczu w Gdańsku, nie będę się zastanawiał, co robią inne zespoły, skoncentrujmy się na sobie – dodał Bartosz Kurek, atakujący mistrzów Polski. – Jeśli Skra wygra wszystko po 3:0, pokaże, że zasłużyła na finał – podsumował zawodnik.



Deską ratunku dla mistrzów Polski może być fakt, że Trefl ma spory problem – dobre mecze zalicza bowiem wtedy, gdy znakomicie gra reprezentant Polski Mateusz Mika. Zmiennicy w Gdańsku tylko czasami mają przebłyski dobrej dyspozycji. – Rzeczywiście w przeważającej ilości meczów tak to wyglądało, ale widziałem też mecz w Lidze Mistrzów przeciwko Modenie, gdzie Mateusza nie było, a inni zawodnicy wykonali super robotę – mówił Bartosz Kurek. – Nie będę się rozpływał nad umiejętnościami Mateusza, żeby nie podnosić mu morale, ale wiemy, z kim zagramy, wiemy, jakie mają możliwości – zakończył atakujący Resovii.

Cały tekst, którego autorem jest Marcin Lew, dostępny jest na sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved