Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME: Serbowie wyszli z opresji i wywalczyli awans

ME: Serbowie wyszli z opresji i wywalczyli awans

fot. FIVB

Niespodziewanie Estończycy wygrali dwa sety w spotkaniu przeciwko Serbom. Podopieczni Nikoli Grbicia obudzili się w trzeciej odsłonie, w której zdemolowali rywali, w kolejnej także byli górą. W tie-breaku toczyła się wyrównana walka o każdy punkt, ostatecznie triumfowali Serbowie, którzy zmierzą się w ćwierćfinale z Francuzami.

Początek spotkania rozpoczął się od wyrównanej gry punkt za punkt (3:3). W kolejnych akcjach lepiej zaczęli prezentować się Estończycy, którzy mieli cztery oczka przewagi na pierwszej przerwie technicznej (8:4). Po niej to Serbowie zaczęli odrabiać straty. Po udanym ataku ze skrzydła Marko Ivovicia było 9:8. Następnie po ataku w aut Roberta Tähta był już remis po 10. Od tej pory oba zespoły kończyły swoje akcje. Skuteczny blok Keerta Toobala na Nikoli Kovaceviciu ponownie dał dwupunktowe prowadzenie na drugim czasie technicznym (16:14). W dalszej fazie pierwszego seta dobra gra blokiem reprezentacji Estonii pozwoliła zwiększyć prowadzenie (20:15), wówczas o czas poprosił Nikola Grbić. Jego podopiecznym udało się odrobić część strat (23:21), wtedy czas dla swojej drużyny wziął szkoleniowiec Estonii. Ostatecznie to podopieczni Gheorghe’a Cretu wygrali premierową odsłonę 25:21.

Druga partia miała bardzo podobny początek do poprzedniej odsłony meczu. Ponownie gra była zacięta, ale tylko do czasu, gdyż w ekipie Serbii znów zaczęły wkradać się błędy własne. Gdy w ataku pomylił się Nikola Kovacević, było 6:3, wtedy zareagował trener Serbii, biorąc czas dla swojego zespołu. Przerwa na niewiele się zdała, gdyż Estonia nie zwalniała tempa i powiększała swoje prowadzenie, wykorzystując błędy po stronie Serbów (12:6). Podopieczni Gheorghe’a Cretu grali świetnie we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, prowadząc na drugiej przerwie technicznej 16:8. Od tej pory szkoleniowiec Serbii zaczął wprowadzać zmienników, ale i tak gra Serbów nie funkcjonowała tak, jak powinna, bowiem Estonia kontrolowała przebieg gry w tym secie, pewnie zmierzając do wygrania drugiej odsłony (21:11). Drugą odsłonę zakończył udany atak z szóstej strefy estońskiej drużyny (25:14).



Podrażnienie Serbowie lepiej weszli w trzecią partię. Rywale mieli problem z przyjęciem zagrywki Aleksandara Atanasijevicia (6:2). Z czasem Estończycy zaczęli popełniać błędy w ataku, co zaczęli wykorzystywać Serbowie. Ich przewaga wzrosła do pięciu oczek na pierwszej przerwie technicznej (8:3). Sygnał dobrej gry w ekipie Serbii dali Atanasijević oraz Marko Ivović, czego efektem było załamanie się gry w zespole Estonii (11:4), wtedy o czas poprosił Gheorghe Cretu. Przerwa nie przyniosła poprawy gry. Serbia grała dobrze blokiem oraz zagrywką, na którą goście nie mieli pomysłu, aby poprawić swoją grę (17:6). Od tego momentu podopieczni trenera Grbicia grali spokojną siatkówkę, kończąc swoje kolejne akcje, które znacznie przybliżały ich do wygrania trzeciej odsłony (22:7). Serbowie byli w swoich poczynaniach bezlitośni, dość pewnie zwyciężając trzecią odsłonę 25:8.

Czwarty set podobnie jak poprzedni znów otworzyła udana seria zagrywek Aleksandara Atanasijevicia (3:1). W kolejnych akcjach przewaga Serbów nadal się utrzymywała. Udany atak ze środka Dragana Stankovicia pozwolił zbiec obu zespołom na pierwszą przerwę techniczną (8:5). Skutecznymi atakami w ekipie Serbii nadal popisywał się Atanasijević, który swoimi zagraniami zwiększył prowadzenie swojej drużyny (11:7). Jednak dobra gra estońskiego środkowego Ardo Kreeka pozwoliła zmniejszyć dystans do dwóch punktów (11:9). Indywidualny błąd w ataku serbskiego atakującego dał remis 13:13. Następnie siatkarze z Bałkanów po raz kolejny wyszli na trzypunktowe prowadzenie (17:14), wtedy kolejną przerwę wykorzystał Gheorghe Cretu. W dalszej części spotkania Serbowie pewnie zmierzali do doprowadzenia do tie-breaka (19:15). Podopieczni Nikoli Grbicia wygrali czwartego seta 25:22.

Decydującego seta obie reprezentacje zaczęły od wyrównanej i zaciętej walki (2:2), ale to Estończycy jako pierwsi wyszli na dwupunktowe prowadzenie (4:2), lecz Serbowie szybko doprowadzili do remisu po 4. Od tego momentu oba teamy grały punkt za punkt. Wynik oscylował cały czas wokół remisu (11:11). W decydującej części meczu to reprezentacja Serbii wyszła na dwa punkty przewagi (14:12), o czas poprosił jeszcze szkoleniowiec Estonii. Mecz zakończył Aleksandar Atanasijević – skutecznym atakiem z prawego skrzydła.

Serbia – Estonia 3:2
(21:25, 14:25, 25:8, 25:22, 15:13)

Składy zespołów:
Serbia: N. Kovacević (12), Ivović (14), Jovović, Atanasijević (20), Podrascanin (4), Lisinac (4), Rosić (libero) oraz U. Kovacević (2), Petrić, Stanković (4), Starović (6), Brdjović i Okolić
Estonia: Pupart (11), Kreek (6), K. Toobal (2), Täht (15), Venno (15), Aganits (9), Rikberg (libero) oraz Treial, Juhkami, Teppan, A. Toobal i Tammemaa

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej mistrzostw Europy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved