Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME K: Rosjanki zagrają w ćwierćfinale, ich rywalem Włochy, które pokonały Słowację

ME K: Rosjanki zagrają w ćwierćfinale, ich rywalem Włochy, które pokonały Słowację

fot. cev.eu

W Bratysławie w meczu 1/8 finału reprezentacja Rosji pokonała Belgię. Rosjanki zdominowały mecz swoją zagrywką, miały też sporą przewagę na siatce i zasłużenie awansowały do czołowej ósemki mistrzostw Europy. W ćwierćfinale zmierzą się w środę w Łodzi ze zwycięzcą meczu Włochy – Słowacja. W tym pojedynku zdecydowanie lepsze okazały się Włoszki, nie oddając Słowaczkom ani jednego seta. 

Początek meczu Sbornej z reprezentacją Belgii był nieco nerwowy dla Rosjanek, które popełniały sporo błędów. Po ataku Britt Herbots to Żółte Tygrysice prowadziły 5:3, a po kolejnym błędzie Jekateriny Jefimowej i ataku Kai Grobelnej było już 9:5. Gdy w aut zaatakowała Natalia Gonczarowa zespół Belgii prowadził 12:6 i był na najlepszej drodze do wygrania seta, ale Rosjanki w końcu się przebudziły. Odzyskały skuteczność w ataku a po dwóch asach serwisowych Tatiany Romanowej przegrywały już tylko jednym punktem (12:13). Britt Herbots pozwoliła swojemu zespołowi jeszcze odskoczyć (16:13), jednak nie trwało to długo. Belgijki miały ogromne problemy z przyjęciem zagrywki, a po asie serwisowym Ksenii Parubiec na tablicy widniał już remis 18:18. Zacięta walka punkt za punkt trwałą do stanu 22:22, potem świetny blok Iriny Korolewej i dwa skuteczne zbicia Gonczarowej dały zwycięstwo w pierwszej partii Rosjankom.



W drugiej partii wyrównana walka trwałą tylko do stanu 3:3. Potem Sborna odskoczyła rywalkom, świetnie w ataku i bloku spisywała się Jekaterina Jefimowa i było już 10:6 dla Rosji. Belgijki próbowały nawiązać wyrównaną walkę, ale popełniały sporo błędów, zwłaszcza w polu zagrywki. Po ataku Natalii Gonczarowej podopieczne trenera Wadima Pankowa prowadził już 16:11, a od stanu 18:13 na boisku istniał tylko jeden zespół. Błędy Belgijek, świetny blok i zagrywki Rosjanek spowodowały, że Sborna zdobywała punkty seriami. Piłkę setową rosyjski zespół miał po asie serwisowym Ksenii Parubiec przy stanie 24:13, jednak kolejna zagrywka była autowa. Po chwili jednak atak Margarity Kuriło zakończył tego seta wysokim zwycięstwem Sbornej do 14.

Zespół Belgii nie zamierzał jednak rezygnować z walki – w trzecim secie przy stanie 4:2 dla rywalek podopieczne trenera Gerta Van De Broeka postawiły szczelny blok i zdobył cztery punkty z rzędu, wychodząc na prowadzenie. Rosjanki wprawdzie wyrównały i po bloku Iriny Korolewej był remis 7:7, jednak kolejne trzy punkty znów padły łupem drużyny Belgii, a po ataku Britt Herbots jej zespół prowadził już 12:8. Wówczas dała o sobie znać Ksenia Parubiec i po jej skutecznych zbiciach i błędach przeciwniczek Rosjanki doprowadziły do remisu 12:12. Siatkarki Sbornej też jednak popełniały błędy w ataku, co znów wykorzystały Belgijki, wychodząc na prowadzenia 17:15 po ataku Celine van Gestel. Kolejne trzy punkty padły jednak łupem podopiecznych Wadima Pankowa, które ustawiły niezwykle szczelny blok, a po ataku Natalii Gonczarowej prowadziły już 19:18. Wówczas serię trzech punktów z rzędu zanotowały Belgijki i po asie serwisowym Ilki van de Vyver to one prowadziły 21:19. Po błędzie dotknięcia siatki w zespole rosyjskim Żółte Tygrysice miały piłkę setową przy stanie 24:21, a po chwili wygranego seta dał im atak Kai Grobelnej.

Podrażnione Rosjanki kolejnego seta rozpoczęły od prowadzenia 4:0, a po ataku Ksenii Parubiec prowadził 7:3. Po świetnej serii trzech ataków Natalii Gonczarowej Sborna prowadziła 12:7 i tę przewagę utrzymywały dość długo. Blok Parubiec dał im sześciopunktową przewagę (16:10), ale wówczas Belgijki rzuciły się do odrabiania strat. Nie do zatrzymania była Britt Herbots i przewaga rosyjskiego zespołu zmalała do 2 punktów (17:15). Podopieczne trenera Pankowa jednak wróciły do swojej dobrej gry – w końcówce po ataku Iriny Woronkowej prowadziły 22:18 i znów rywalki popisały się serią trzech punktów (22:21), co zapowiadało emocjonującą końcówkę. Po atakach Margarity Kuriło i Natalii Gonczarowej Rosjanki miały piłkę meczową, ale kolejną akcję mocnym zbiciem zakończyła Herbots. Po chwili szans rywalkom nie dała Parubiec i zespół Sbornej mógł się cieszyć z awansu do ćwierćfinału mistrzostw Europy.

Rosja – Belgia 3:1
(25:22, 25:14, 21:25, 25:22)

Składy zespołów:
Rosja: Jefimowa (5), Koroliewa (9), Gonczarowa (30), Starcewa, Woronkowa (1), Parubiec (17), Gałkina (libero) oraz Romanowa (4) i Kuriło (7)
Belgia: Herbots (15), van Gestel (16), Grobelna (12), Sobolska (8), Janssens (11), van de Vyver (3), Ruysschaert (libero) oraz Goliat (1), van Avermeat (2), Guilliams i Stragier


Spotkanie Włoch ze Słowacją lepiej rozpoczęły siatkarki tej drugiej drużyny, po asie serwisowym Marii Kostanelnskiej było 5:3. Gra szybko się wyrównała (10:10), do momentu, w której punkt za punktem zaczęła zdobywać Miriam Sylla (14:11). Siatkarki ze Słowacji starały się dotrzymać kroku faworytkom, ale w szeregach Italii nie zawodziła również Indre Sorokaite (20:15), natomiast ostatni punkt w tej odsłonie wywalczyła Cristina Chirichella (25:20).

Kolejny set rozpoczął się od sporej liczby błędów po włoskiej stronie siatki (2:4), ale ekipa Italii szybko przypomniała sobie swoją dobrą grę z pierwszej odsłony (9:9). Swojej drużynie minimalną zaliczkę zapewniła Sylla (13:12) i chociaż ponownie spadła skuteczność Pauli Egonu, to chwilę potem atakująca odzyskała animusz, odzyskując tym samym przewagę Włoszkom (20:19). Słowaczki nie musiały praktycznie nic robić, bowiem punkty albo zdobywały, albo oddawały im ich rywalki (22:22). W końcówce ciężar gry na swoje barki wzięła Paula Egonu i mocnym atakiem, a także dwoma asami serwisowymi zakończyła tę odsłonę.

Autowy atak Karin Palguotwej otworzył wynik trzeciej części meczu, ponownie w ofensywie, a także w polu zagrywki szalały Włoszki, które po punkcie bezpośrednio zza linii 9. metra Ofelii Malinov prowadziły już 14:7. Nieprzerwanie na boisku dominowały siatkarki Davide Mazzantiego (17:12), gospodynie jeszcze poderwały się do walki za sprawą zbić Nikoli Radosovej i Miroslavy Kijakovej, ale potem zaczęły uderzać w aut (16:24). Veronika Hroncekova wywalczyła jeszcze asa serwisowego, kontrę wykorzystała Radosova, ale udane zagranie Indre Sorokaite zakończyło zmagania w tej odsłonie i całym meczu. Tym samym Włoszki wrócą do Łodzi na ćwierćfinał mistrzostw Europy.

Włochy – Słowacja 3:0 
(25:20, 25:23, 25:20)

Składy zespołów:
Włochy: Sorokaite (16), Malinov (1), Folie (7), Chirichella (7), Sylla (8), Egonu (17), De Gennaro (libero) oraz Danesi, Fahr (2) i Bosetti (1)
Słowacja: Kosenkova, Palgutova (6), Pencova, Gerelova (3), Radosova (9), Kostelanska (10), Spankova (libero) oraz Hroncekova (1), Kijakova (4) i Szaboova

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej mistrzostw Europy siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved