Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME K, gr. D: Niepokonane Serbki, Holenderki lepsze od Czeszek

ME K, gr. D: Niepokonane Serbki, Holenderki lepsze od Czeszek

fot. CEV

Serbki dopiero w ostatnim meczu fazy grupowej przegrały pierwszego seta w tych mistrzostwach. Belgijki przegrały wszystkie pojedynki 1:3 i kończą swój udział w turnieju. W drugim meczu tej grupy Czeszki walczyły z Holenderkami o 2. miejsce w tabeli. Lepsze w tym pojedynku okazały się siatkarki z Holandii, wygrywając 3:1. 

Pierwsze akcje meczu Belgia – Serbia toczyły się punkt za punkt. Szybko jednak inicjatywę zaczęły przejmować Serbki (8:5). Chociaż Lise van Hecke nie odpuszczała, to podopieczne Zorana Terzicia utrzymywały kilkupunktową zaliczkę. Skutecznie atakowała Brankica Mihajlović. Podczas drugiej przerwy technicznej siatkarki z Serbii prowadziły 16:13. W dalszej fazie seta trzypunktowa przewaga utrzymywała się, dobrze atakowała Tijana Bosković. Podopieczne Gerta van de Broeka jednak nie odpuszczały. Dystans w końcówce zaczął topnieć. Chociaż po czasie dla serbskiego szkoleniowca jego podopieczne miały piłkę setową, nie wykorzystały jej. Belgijki doprowadziły do wyrównania, a następnie wygrały dwie kolejne akcje, triumfując w secie 26:24.



W drugiej odsłonie ponownie początkowo lepsze były Serbki (8:5). Wysoką skuteczność utrzymywała Tijana Bosković. Belgijki jednak po raz kolejny nie dawały za wygraną. Gdy do utrzymującej poziom Van Hecke dołączyła Freya Aelbrecht, reprezentantki Belgii odwróciły wynik. Nie zdołały jednak pójść za ciosem i szybko ponownie Serbki przejęły kontrolę nad grą. Celne zagrania Mihajlović oraz Jovany Stevanović pozwoliły reprezentacji Serbii powrócić na prowadzenie (21:17), którego nie oddały już do końca partii.

Belgijki znacznie lepiej otworzyły trzeciego seta, szybko wychodząc na wyraźne prowadzenie (8:3). Z akcji na akcję dystans jednak malał. Po interwencji trenera Van de Broeka jego podopieczne ponownie odskoczyły na pięć oczek. Nie zdołały jednak utrzymać tej przewagi. Zdecydowane ataki Any Bjelicy i Stefany Veljković pozwoliły Serbkom nie tylko doprowadzić do remisu, ale również wyjść na prowadzenie już podczas drugiej przerwy technicznej (16:14). W kolejnych akcjach mimo starań Belgijki nie były w stanie powrócić do dobrej gry z początku seta. To Serbki rządziły na boisku. Zmiany nie pomogły w poprawie belgijskiej postawy i to podopieczne Zorana Terzicia wygrały do 22.

Czwartą odsłonę ponownie dobrze zaczęły Belgijki, wysoką skuteczność utrzymywała Van Hecke. Serbki jednak nie miały zamiaru odpuszczać i szybko do głosu doszła Ana Bjelica. Czas dla trenera Terzicia oraz dobre wejście Jovany Stevanović sprawiły, że podobnie jak w poprzednim secie reprezentantki Serbii odwróciły wynik. Stopniowo dystans zaczął rosnąć na korzyść serbskich zawodniczek. Belgijki do końca walczyły o odwrócenie losów tego seta. Pomimo ofiarnej walki w końcówce reprezentantki Belgii nie zdołały doprowadzić do tie-breaka. Atak Jovany Stevanović przypieczętował zwycięstwo Serbek.

Belgia – Serbia 1:3
(26:24, 20:25, 22:25, 21:15)

Składy zespołów:
Belgia: Herbots (11), Heyrman (10), Leys (8), Aelbrecht (10), Van Hecke (24), Van de Vyver (4), Courtois (libero) oraz Van Gestel, Grobelna i Guilliams
Serbia: Zivković (3), Malesević (7), Mihajlović (10), Veljković (12), Stevanović (13), Bosković (11), Pusić (libero) oraz Blagojević (libero), Popović (4), Mirković (3), Bjelica (13) i Milenković (6)


Walka o drugie miejsce w grupie D rozpoczęła się od wyrównanej gry po obu stronach (5:5) i dopiero pomyłka w ataku Andrei Kossanyiovej sprawiła, że dwa oczka z przodu były Holenderki (8:6). Pomarańczowe też jednak nie ustrzegły się błędów (11:10) i w połowie seta gra ponownie się wyrównała (15:15), ale ponownie to ekipa Holandii wyszła na dwupunktowe prowadzenie, jednak Czeszki cały czas pilnowały, żeby przeciwniczki nie odskoczyły (20:21). Blok na Anecie Havlickovej dał Holenderkom piłkę setową (24:21), a te błyskawicznie zakończyły premierową odsłonę.

Tym razem Holenderki już na początku odskoczyły rywalkom na cztery punkty (6:2) i po skutecznym zbiciu Maret Balkestein-Grothues zeszły na pierwszą przerwę techniczną (8:4). Po powrocie na boisko parkiet nadal należał do podopiecznych Jamiego Morrisona (12:7), a Lonneke Sloetjes sprawiła, że przewaga jej ekipy wzrosła do siedmiu oczek (14:7). Czeszki nie radziły sobie w przyjęciu, co przekładało się na ich atak (7:16), a poprawy gry nie przyniosły liczne zmiany w tej ekipie. Holenderki swobodnie grały w ofensywie, dodając do tego między innymi punktową zagrywkę Femke Stoltenborg (21:13). Pomyłka Michaeli Mlejnkovej sprawiła, że piłka setowa należała do ekipy z Holandii, a całą odsłonę zakończyła dobrym wybiciem po bloku Celeste Plak.

Trzecia partia znów rozpoczęła się od gry punkt za punkt i żadna z ekip nie była w stanie zaznaczyć swojej przewagi (7:7). Po pierwszej przerwie technicznej piąty bieg wrzuciły Czeszki (11:8), ale rywalki wcale nie zamierzyły odpuszczać i cały czas utrzymywały kontakt punktowy. Na kolejnym regulaminowym czasie dwa oczka prowadzenia leżały po stronie naszych południowych sąsiadek (16:14), a kontra Marie Toufarovej tylko je powiększyła (18:15). Czeszki dołożyły do swojego dorobku punktowy serwis i chwilę później blok (21:16). Zespół z Holandii nie składał broni (20:22), ale po ataku Heleny Havelkovej to jej ekipa miała piłkę setową (24:21), a autowy atak drużyny po drugiej stronie siatki sprawił, że Czeszki przedłużyły losy tego spotkania.

Trzy pierwsze akcje seta numer cztery powędrowały na konto zespołu Zdenka Pommera. Ze swojego prowadzenia nie cieszyły się jednak zbyt długo i głównie ze sprawą swoich błędów oddały inicjatywę rywalkom, które po bloku na Mlejnkovej miały dwa oczka więcej na swoim koncie (6:4). Sytuacja odwróciła się po przerwie na żądanie trenera Pommera i serią popisały się jego podopieczne (8:6), które powróciły do wysokiego prowadzenia (11:7). Uśmiechnięte Czeszki utrzymywały dystans nad rywalkami (19:14), ale kiedy potężnym zbiciem zaimponowała Plak, strata Holenderek zmalała do dwóch oczek (17:19). Pomarańczowe wcale nie zamierzały na tym skończyć i wyrównały stan na tablicy wyników. Chwilę potem blok dał im minimalne prowadzenie (21:20), a Plak nie przestawała szaleć na prawym skrzydle. Końcówka należała właśnie do Holenderek, a piłkę meczową na punkt zamieniła ich atakująca.

Czechy – Holandia 1:3
(21:25, 15:25, 25:21, 22:25)

Składy zespołów:
Czechy: Kossanyiova (4), Kocmanova, Havlickova (8), Nachmilnerova, Struskova (7), Havelkova (14), Destalova (libero) oraz Vincurova (1), Purchartova (5), Valkova (2), Mlejnkova (11), Kojdova i Toufarova (9)
Holandia: Belien (11), Balkestein-Grtohues (10), Sloetjes (16), Buijs (17), Joolhaas (6), Stoltenborg (2), Knip (libero) oraz Plak (12) i Jasper

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy D mistrzostw Europy kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved