Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME K, gr. B: Mocne otwarcie Włoszek, Białoruś wygrała z Chorwacją

ME K, gr. B: Mocne otwarcie Włoszek, Białoruś wygrała z Chorwacją

fot. FIVB

Zmagania w grupie rozpoczęły się od pojedynku Włoszek i Gruzji. Italia nie dała rywalkom najmniejszych szans, pewnie wygrywając 3:0, a w żadnej z trzech odsłon nie pozwoliła Gruzinkom przekroczyć granicy 15 oczek. W drugim spotkaniu zmierzyły się Białorusinki i Chorwatki. Mecz rozstrzygnął tie-break, a w nim lepsze okazały się Białorusinki.

W swój pierwszy mecz w mistrzostwach Europy lepiej weszły Włoszki (5:3), a po autowym ataku Svietlany Sosnovskayey prowadziły już 7:3. Błędy Gruzinek były bezbłędnie wykorzystywane przez ekipę z Italii (10:3), a z grą rywalek kompletnie nie były w stanie poradzić sobie zawodniczki z Gruzji (6:17). Tylko nieliczne pomyłki po włoskiej stronie pozwalały punktować gospodyniom turnieju, które nie radziły sobie także w kontratakach (7:19). Podwójny blok Chirichelli i Tirozzi dał Włoszkom kolejne oczko (20:7) i dopiero problemy z przyjęciem i atakiem przeciwniczek pozwoliły Gruzinkom zdobyć kilka oczek z rzędu (12:22). Szybko jednak potężne zbicie Paoli Egonu dało jej ekipie piłkę setową (24:13), a popsuta zagrywka po drugiej stronie siatki zakończyła premierową odsłonę.



Mocnym uderzeniem Italia rozpoczęła także kolejną odsłonę, zdobywając trzy pierwsze punkty, a mocny serwis dołożyła Paola Egonu (6:1). Włoszki nie zwalniały tempa również po pierwszej przerwie technicznej (12:3) i dopiero dobra zagrywka Mariam Gaprindashvili sprawiła, że Gruzinki odrobinę zmniejszyły starty (6:13). Na niewiele się to zdało, bowiem błyskawicznie inicjatywę odzyskały podopieczne Davide Mazzantiego (16:6). Straciły one jednak na chwilę swoją koncentrację (16:9), ale chwilę potem zapisały na swoim koncie jedną z niewielu przedłużonych akcji (21:10). Set numer dwa skończył się podobnie jak pierwszy: najpierw mocną zagrywką popisały się Włoszki, a zawodniczki po drugiej stronie siatki popsuły swój serwis.

Italia od początku kontrolowała także zmagania w trzecim secie i już na pierwszym regulaminowym czasie miała sześć punktów więcej (8:2). Podobnie jak w poprzednich setach Włoszki nieprzerwanie całkowicie kontrolowały boiskowe wydarzenia (14:4), a pojedyncze udane zagrania, między innymi as serwisowy Any Kipshidze, na niewiele się zdawały (8:16). Po drugiej stronie siatki Włoszkom wychodziło praktycznie wszystko (20:9), a w polu zagrywki ręki znów nie zamierzała zwalniać Egonu. Zespół z Italii nie zamierzał przedłużać losów tego pojedynku i pewnym atakiem z przechodzącej piłki Raphaeli Folie zakończył ten mecz.

Włochy – Gruzja 3:0
(25:14, 25:12, 25:12)

Składy zespołów:
Włochy: Folie (11), Orro (1), Bosetti C. (9), Chirichella (13), Tirozzi (8), Egonu (16), De Gennaro (libero) oraz Loda (1) i Bosetti L.
Gruzja: Gaprindashvili (2), Ulumbelashvili (1), Sosnovskaya (2), Kalandadze (5), Markarashvili (1), Tchautchidze (1), Koraevi (libero) oraz Kipshidze (1), Chekudze (1), Beriashvili (libero), Batsatsashvili (1) i Sanadze


Chorwatki spotkanie rozpoczęły od mocnego uderzenia i na swoim koncie zapisały pierwsze cztery akcje, ale po mocnej zagrywce Nadzieji Smirnowej ich przewaga stopniała do dwóch oczek (4:2). Na pierwszej przerwie technicznej ekipa z południa Europy odzyskała swoje prowadzenie, powiększając je po udanej kontrze na lewym skrzydle (9:4). Liczne akcje kończyła Samanta Fabris, a swoje trzy grosze dokładały również chorwackie środkowe. Brylowały nie tylko w ofensywie, ale także w bloku (16:8). Białorusinki cały czas miały spore problemy ze skończeniem swoich akcji, co skrupulatnie wykorzystywały rywalki (22:8), kończąc seta kontratakiem Tatiany Seryk (25:10).

Początek kolejnej odsłony był już bardziej wyrównany (2:2), ale potem powoli inicjatywę zaczęły przejmować Chorwatki (7:4). W odrobieniu strat Białorusi nie pomagały jej błędy własne, a po drugiej stronie siatki ponownie dobrze zaczął funkcjonować element bloku (12:7) i to właśnie po kolejnej czapie Chorwatki schodziły na drugi czas techniczny z ośmiopunktowym prowadzeniem (16:8). W końcu Białorusinkom udało się zatrzymać Fabris (12:18), jednak po przerwie szybko ekipa Chorwacji odzyskała swój animusz i powróciła do bardzo wysokiego dystansu (22:13). Udana kiwka Any Grbac dała jej ekipie piłkę setową (24:14), a mocny atak po prostej Fabris zakończył tę odsłonę.

Białoruś na początku następnej odsłony radziła sobie już lepiej, przede wszystkim dzięki wyższej skuteczności w ataku od przeciwniczek (8:4). Chorwatki nie zwlekały i szybko zaczęły odrabiać straty, wyrównując stan rywalizacji po potężnym zbiciu Fabris (10:10). Jedna z najdłuższych akcji tego spotkania padła łupem drużyny z Białorusi, która szybko odskoczyła na trzy oczka (17:14). Problemy w przyjęciu Chorwatek przekładały się na wynik (17:20) i chociaż w ofensywie radziła sobie Katerina Barun Susnjar, to cały czas na czele utrzymywały się siatkarki Piotra Khliko (23:19). Właśnie blok na Barun Susnjar dał piłkę setową Białorusi (24:19), a losy całego pojedynku przedłużyła Andżelika Borysewicz.

Od prowadzenia 3:1 kolejną odsłonę zaczęły Białorusinki, jednak as serwisowy Matei Ketić wyrównał stan na tablicy wyników (3:3), a potem dwa oczka więcej na swoim koncie zapewniły sobie Chorwatki (6:4). W ekipie Białorusi znów zaczęły pojawiać się błędy – zarówno w ataku, jak i przyjęciu (5:9). Na tablicy wyników cały czas lepsze były zawodniczki z południa Europy, ale rywalki nawiązały kontakt punktowy po ataku Tatiany Markiewicz (12:13). W polu zagrywki znów pojawiła się Ketić, odbudowując prowadzenie swojej ekipy (16:12), ale po drugiej stronie była Oksana Kowalczuk (16:18). Gra po obu stronach znacznie się uprościła, co okazało się lepsze dla Białorusinek, które najpierw wyrównały (19:19), a potem dołożyły punktową zagrywkę. Po chorwackiej stronie przestało funkcjonować praktycznie wszystko (19:24) i popsuty serwis doprowadził do tie-breaka.

Decydująca odsłona rozpoczęła się od gry punkt za punkt (3:3) i żadna z drużyn nie była w stanie przejąć inicjatywy (5:5). Tuż przed zmianą stron Nadzieja Smirnowa skończyła kontrę (8:6), a tuż po niej Tatiana Seryk dołożyła asa serwisowego. Chorwatki nie były w stanie przedrzeć się na drugą stronę siatki (6:10), a Białorusinki cały czas kontrolowały wydarzenia na boisku (13:8). Całe spotkanie kontrą ze środka zakończyła Borysewicz.

Białoruś – Chorwacja 3:2
(10:25, 15:25, 25:21, 25:20, 15:9)

Składy zespołów:
Białoruś: Kowalczuk (14), Palczewskaja (1), Smirnowa (9), Kalinowskaja-Guengoer (10), Markiewicz (15), Borysiewicz (13), Pauliukouskaja (libero) oraz Paulawa, Seryk (1), Jaafar, Waladzko i Klimets
Chorwacja: Grbac (7), Ikic (8), Prokopic (11), Barun (26), Fabris (23), Cutuk (3), Sain (libero, 1) oraz Bozicevic (libero), Strunjak (2), Saini, Stanovic, Mlinar (2) i Luketic

Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy B mistrzostw Europy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved