Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME K, gr. A: Greczynki rozbiły Francję, Finlandia postawiła się Turcji

ME K, gr. A: Greczynki rozbiły Francję, Finlandia postawiła się Turcji

fot. cev.eu

Coraz ciekawie robi się w grupie A mistrzostw świata siatkarek, gdzie walka o miejsca premiowane awansem do 1/8 będzie zacięta do końca. Francja po wczorajszym niespodziewanym zwycięstwie w tie-breaku z Bułgarią w sobotę przegrały w trzech setach z Greczynkami, dla których są to pierwsze punkty w turnieju. W drugim meczu tego dnia w Ankarze Turcja zagrała z Finlandią. Już pierwszy set był zapowiedzią emocji, bowiem gospodynie wygrały dopiero 26:24. Chociaż Turczynki prowadziły w meczu już 2:0, rywalki doprowadziły do tie-breaka. W nim jednak pewniej zaprezentowały się podopieczne trenera Guidettiego, triumfując 15:10 i w całym spotkaniu 3:2.

Od początku meczu do ataku ruszyły Greczynki, które po udanej kontrze Olgi Strantzali szybko wysforowały się na czteropunktowe prowadzenie. Francuzki grały ospale, miały duże kłopoty w ataku, a po ich błędzie na siatce traciły już pięć oczek do rywalek. Siatkarki z Hellady zaczęły dokładać szczelny blok, a przeciwniczkom niewiele wychodziło. Asem serwisowym popisała się Strantzali, a w ataku do gry włączyła się Anthi Vasilantonaki. Za to trójkolorowe w niczym nie przypominały zespołu, który dzień wcześniej pokonał Bułgarki. W końcówce wynik po ich stronie próbowała ratować Christina Bauer, ale i tak Greczynki rozgromiły rywalki w premierowej części spotkania, wygrywając ją 25:12.



W drugą partię lepiej weszły reprezentantki Francji, które dzięki szczelnemu blokowi oraz udanej kontrze Heleny Cazaute odskoczyły od rywalek na trzy oczka. jednak przez własne błędy szybko roztrwoniły przewagę. Z biegiem czasu inicjatywę na boisku zaczęły przejmować siatkarki z Hellady, które po skutecznych zagraniach Vasilantonaki zbudowały sobie trzypunktową przewagę. do gry po ich stronie włączyła się Konstantina Vlachaki, a rywalki zaczęły popełniać coraz więcej prostych błędów, przez co dystans dzielący oba zespoły wzrósł do sześciu oczek. Trójkolorowe stać było na jeden zryw. Duet Bauer/ Lucille Gicquel sprawił, że zbliżyły się do przeciwniczek na 18:21, ale na więcej nie było ich stać. W końcówce trzy udane zbicia Strantzali dały zwycięstwo Greczynkom (25:21).

W trzeciej odsłonie Greczynki nie zamierzały zwalniać tempa. dzięki dobrej grze na zagrywce i w bloku szybko odskoczyły od rywalek na cztery oczka. te do walki próbował poderwać duet Cazaute/Gicquel, ale wciąż w natarciu były siatkarki z Hellady. Po asie serwisowym Vasilantonaki oraz skutecznych zbiciach Vlachaki wydawało się, że Greczynki kontrolują boiskowe wydarzenia. przy stanie 18:14 przytrafił im się przestój, w którym straciły sześć oczek z rzędu. Trójkolorowe zyskały nadzieję na przedłużenie meczu, ale ich pięć prostych błędów oraz szczęśliwa kontra Vasilantonaki przechyliły szalę zwycięstwa na stronę podopiecznych trenera Hernandeza (25:20).

Francja – Grecja 0:3
(12:25, 21:25, 21:25)

Składy zespołów:
Francja: Cazaute (7), Bauer (11), Stojiljkovic, Fidon-Lebleu (2), Dascalu (2), Olinga-Andela (2), Giardino (libero) oraz Gicquel (9), Sylves (5), Moreels (2) i Steux-Caleyron (1)
Grecja: Lamprousi (4), Strantzali (18), Vasilantonaki (14), Christodoulou (5), Emmanouilidou (5), Vlachaki (12), Artakianou (libero) oraz Konomi (libero)


Początek starcia Finek z Turczynkami był dość wyrównany, ale stosunkowo szybko faworytki zaczęły dochodzić do głosu. Błędy rywalek oraz udane zagrania na siatce Ebrar Karakurt oraz Melihy Ismailoglu spowodowały, że gospodynie odskoczyły od rywalek na pięć oczek. Wydawało się, że będą kontrolowały wydarzenia na boisku, ale chwila ich przestoju i ambitna gra Finek spowodowały, że wynik zaczął oscylować wokół remisu. Taka sytuacja utrzymała się do końca seta, a jego losy musiała rozstrzygnąć walka na przewagi. W niej wzięło górę doświadczenie siatkarek znad Bosforu, które przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę (26:24).

Porażka po walce na przewagi nie załamała przyjezdnych, które od początku drugiej partii nadal toczyły wyrównaną grę z faworytkami. Odważna gra na siatce i w polu serwisowym sprawiała sporo kłopotów Turczynkom, które nie grały w pełni skoncentrowane. Przez to co rusz na świetlnej tablicy pojawiał się remis. Dopiero w środkowej fazie seta as serwisowy Zehry Gunes pozwolił podopiecznym Giovanniego Guidettiego złapać głębszy oddech, bo zyskały trzy oczka przewagi. To był moment przełomowy, bo gra Finek totalnie się posypała. Zaczęły popełniać błędy w ataku, ich rywalki dobrze grały blokiem, a udane kontry Gunes i Ebrar Karakurt przybliżały do sukcesu gospodynie. Ostatecznie druga partia padła ich łupem 25:15.

W trzeciego seta lepiej weszły gospodynie, które szybko zyskały dwupunktowe prowadzenie, ale fiński blok doprowadził do remisu. W kolejnych minutach w ataku dobrze spisywała się Salla Karhu, a po asie serwisowym przyjezdne odskoczyły nawet od rywalek na dwa oczka. Na tym nie zamierzały poprzestawać. Udane zbicia Pii Korhonen i punktowa zagrywka Anny Czakan spowodowały, że miały już pięć oczek przewagi nad Turczynkami. Giovanni Guidetti wykorzystał dwa czasy, ale na niewiele się to zdało. W końcówce Finki kontrolowały grę, a Turczynki nie znalazły sposobu na odrobienie strat, w efekcie czego przegrały tą część meczu 20:25.

W czwartej odsłonie Finki próbowały pójść za ciosem, wychodząc na prowadzenie 4:2, ale tym razem gospodynie szybko wróciły do dobrej gry. Próbowały nawet przejąć inicjatywę, ale wciąż w natarciu były rywalki, które zyskały przewagę 11:8. Ich błędy w ataku, szczelny turecki blok i kontra Gunes doprowadziły jednak do remisu. Ale dwa asy serwisowe Roosy Laakkonen ponownie dały prowadzenie przyjezdnym 19:16, ale Turczynki do walki poderwała Eda Erdem-Dundar. W końcówce błąd na zagrywce Hande Baladin oraz autowe zbicie spowodowały, że doszło do tie-breaka (25:21).

Decydująca odsłona lepiej zaczęła się dla Turczynek, które po udanej kontrze Melihy Ismailoglu wyszły na dwupunktowe prowadzenie. As serwisowy Czakan dał na moment Finkom remis, ale przy zmianie stron – po zbiciu ze środka Seyny Ercan – to gospodynie były w korzystniejszej sytuacji (8:6). Po niej obie środkowe dokładały kolejne oczka, a przyjezdne nie miały już argumentów, by wrócić do gry. Ostatecznie przegrały 10:15, ale potyczki z Turczynkami na pewno wstydzić się nie muszą.

Finlandia – Turcja 2:3
(24:26, 15:25, 25:20, 25:21, 10:25)

Składy zespołów:
Finlandia: Kokkonen (16), Bjerreard Madsen (8), Alanko (6), Karhu (12), Korhonen (19), Laakkonen (14), Koskelo (libero) oraz Kosonen i Czakan (2)
Turcja: Ozbay, Ismailoglu (9), Boz (14), Erdem Dundar (17), Gunes (14), Karakurt (26), Akoz (libero) oraz Ercan (9), Baladin (2), Aydemir Akyol (1), Yilmaz (1) i Yildrim

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. A mistrzostw Europy siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved