Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Max Holt: Wrócić do treningu, to trochę jakby urodzić się na nowo

Max Holt: Wrócić do treningu, to trochę jakby urodzić się na nowo

fot. legavolley.it

Siatkówka na całym świecie zatrzymała się z powodu koronawirusa. Max Holt w odróżnieniu od swoich kolegów z drużyny – Micah Christensona i Matta Andersona zdecydował się pozostać we Włoszech w trakcie epidemii pomimo wskazania do powrotu do kraju ze strony amerykańskiej federacji siatkarskiej. Środkowy ma czas na rozwijanie swoich pasji, a w rozmowie z iVolleyMagazine przyznaje, że Modena niedługo wraca do treningów.

W tak ciężkich czasach staramy się szukać pozytywów. Masz sporo czasu na rozwijanie swoich pasji. Ile przeznaczasz go na granie?




Max Holt: Szczerze mówiąc naprawdę dużo. Spędzam codziennie ponad trzy godziny grając na gitarze. Do tego stworzyłem sobie niedawno małe studio. Mam tam mikrofon, pianino i kilka innych instrumentów, które niedawno kupiłem. Uwielbiam grać, staram się być coraz lepszy, a także komponować swoją muzykę. Uczę się też z pomocą aplikacji, która nazywa się Logic i pomaga mi się rozwinąć muzycznie. Jeśli miałbym coś polecić w tym momencie, to z pewnością byłby to Hozier. To irlandzki muzyk, którego twórczość bardzo mi się podoba. Szczerze mówiąc jednak znacznie więcej gram sam, niż słucham muzyki.

Jak ci idzie trenowanie w domu?

– Nie jest źle, ale potrzeba trochę kreatywności. Ćwiczę trochę na kanapie i z pomocą ciężarków, gumy do rozciągania, czy piłki lekarskiej.

Dlaczego zdecydowałeś się zostać tutaj w Modenie, a nie wrócić do domu?

– Christenson i Anderson wrócili przede wszystkim dla swoich rodzin. To logiczne, bo obaj mają małe dzieci. Szczerze mówiąc tutaj mi dobrze. W Stanach sytuacja będzie się tylko pogarszała. Nie każcie mi nawet mówić o Trumpie (Donald Trump prezydent USA – przyp.aut.) bo na ten temat oddzielnie potrzebaby poświęcić z godzinę. Powiem tylko, że w Ameryce dzieje się to, co działo się u nas ze dwa tygodnie temu. Nie chcę sobie nawet wyobrażać co będzie się działo zaraz. Bardzo się martwię.

Jak zareagowałeś na wiadomość o tym, że u Earvina Ngapetha zdiagnozowano koronawirusa?

– Widziałem jego zdjęcie w szpitalnym łóżku. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i wyzdrowieje szybko. Ma silny organizm i mam nadzieję, że w Rosji wiedzą jak go wyleczyć. Sporym problemem jest to, że testy nie są dostępne dla wszystkich. Dla nas sportowców też nie. Tak więc ktoś z nas także może być zarażony i o tym nie wiedzieć. Na szczęście chociaż zdecydowano o wstrzymaniu rozgrywek ligowych.

Według ciebie igrzyska olimpijskie się odbędą, a liga zostanie dokończona?

– Nie mam pojęcia. Jeśli chodzi o igrzyska, to wiem, że wiele osób pracowało nad ich organizacją, więc mam nadzieję, że wszystko się odbędzie. Jednak myślę, że ciężko będzie zorganizować to wszystko we wcześniej zaplanowanym terminie. Myślę, że przesuną datę. Co do ligi, to chciałbym ją skończyć tak jak chyba wszyscy. Sport nie jest pierwszą potrzebą. Liga zadecyduje jak wznowić rozgrywki bez ryzyka. Może znajdą sposób, by transmitować mecze dla ludzi, a nas wsadzą w kombinezony ochronne i rękawiczki (uśmiecha się kwaśno – przyp.aut.). Próbuję trochę żartować, ale widzę jak cały czas rosną statystyki zachorowań. Zdrowie musi być najważniejsze. Sport to delikatny temat i mam nadzieję, że uda się to wszystko wznowić i usystematyzować, ale będzie ciężko.

Niedługo wracacie na siłownię. Z pewnością będzie to nieco surrealistyczne doświadczenie.

– Tak, bo będziemy podzieleni na grupy i będziemy mogli trenować na siłowni po półtorej godziny z jednym kolegą i trenerem od przygotowania fizycznego. Będzie dziwnie, ale bardzo się cieszę, że będziemy mogli chociaż tak popracować. Reszta zespołu też się bardzo z tego cieszy. Ja będę w parze z Ivanem Zaytsevem. Wiemy, że w ten sposób zmniejszamy ryzyko i zaraz po treningu nawet bez prysznica będziemy musieli wrócić do domów. To malutka próba powrotu do normalności. Ludzie teraz są zmuszeni do pozostania w domach, a ja się cieszę, bo mam możliwość pracowania i robienia tego, co kocham.

źródło: inf. własna, ivolleymagazine.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved