Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Matthew Anderson: Polacy są faworytami igrzysk

Matthew Anderson: Polacy są faworytami igrzysk

fot. LUMIKA Anna Klepaczko

Andrea Zorzi, legendarny włoski siatkarz oraz znany dziennikarz Gian Luca Pasini prowadzą na YouTube wywiady z ludźmi siatkówki. W poniedziałek wieczorem, za pomocą połączenia Skype, spotkali się z amerykańską gwiazdą Modeny, Matthew Andersonem. Panowie rozmawiali m.in. o przełożonych na przyszły rok igrzyskach olimpijskich. –  Trudno nie powiedzieć, że faworytem jest Polska. Zwłaszcza teraz, gdy ma Wilfredo Leona. Znam go bardzo dobrze, graliśmy razem w Zenicie Kazań. Z nim Polacy będą jeszcze lepsi – powiedział.

Matthew Anderson, brązowy medalista olimpijski z Rio de Janeiro, pięciokrotny zwycięzca Ligi Mistrzów, absolutna gwiazda światowej siatkówki, już od ponad miesiąca przebywa w domu. Modena była pierwszą włoską drużyną SuperLegi, która w związku z epidemią koronawirusa puściła swoich Amerykanów do domu (oprócz Andersona w tym klubie gra też Micah Christenson oraz Philip Maxwell Holt – przyp. red.).



Jestem bezpieczny. Mam dużą posiadłość. Jest gdzie wyjść, cieszyć się słońcem, z dala od innych ludzi – mówi o swojej aktualnej sytuacji Anderson. – Przez pierwsze dwa tygodnie to nawet było fajne. Odpocząłem, ale teraz, jak wszystkim, brakuje mi siatkówki. Oczywiście mam jakieś podstawowe urządzenia do treningu, ale to co robię, to nie są zajęcia z volleya. Tego nie da się zrobić w domu – przyznaje zawodnik.

Jednym z ważniejszych tematów rozmowy były igrzyska w Tokio, ich przełożenie, ale też potencjalni faworyci. – Trudno nie powiedzieć, że Polska – powiedział gwiazdor amerykańskiej i światowej siatkówki. – Zwłaszcza teraz, gdy mają Wilfredo Leona. Znam go bardzo dobrze, graliśmy razem w Zenicie Kazań. Z nim będą jeszcze lepsi – uważa atakujący kadry USA. Zaraz za Polską wymienił Brazylię, „która ma doświadczenie w zdobywaniu mistrzostwa olimpijskiego”. – Na szczycie jest oczywiście ekipa Stanów Zjednoczonych – dodał.

Jeśli chcesz wygrywać, musisz być pewny siebie. Igrzyska rozgrywają się przede wszystkim w głowie. Większość ekip, które przyjeżdżają na ten turniej, jest gotowa fizycznie i taktycznie do walki o złoto, ale wygrywają ci, którzy najlepiej zniosą presję tej najważniejszej imprezy – uważa Anderson.

Przełożenie igrzysk o rok na pewno będzie dla nas korzystne – dodaje 33-letni gwiazdor Amerykanów. – Ja wciąż czuję się młodo. Mieliśmy w zespole kilka kontuzji. Chociażby Tylor Sander miał długą przerwę spowodowaną urazem. A teraz będzie miał czas dojść do siebie. Młodzi gracze dostaną z kolei jeszcze jeden rok na nabranie doświadczenia – kontynuuje.

Pojawiły się informacje, że Anderson opuści w przyszłym sezonie Modenę – by przenieść się do Chin lub Rosji (Kuzbass Kemerowo, z którym łączony jest też Maciej Muzaj). – Na dziś żadna nie jest prawdziwa, bo wciąż mam umowę z Modeną, ale nie wiem co będzie – przyznaje Amerykanin. – Na pewno ze względu na igrzyska wolałbym grać w Rosji, bo tam poziom jest wyższy. Kemerowo? Tak, znam świetnie ich trenera – Aleksa Verbowa. Grałem z nim w Zenicie. To mój przyjaciel – potwierdza Anderson. – Rosję znam świetnie. Ale dziś za wcześnie mówić co się wydarzy – kończy amerykański siatkarz, który w Rosji grał przez siedem lat.

*więcej w serwisie polsatsport.pl

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, inne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved