Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Matthew Anderson: Nigdy nie spodziewamy się łatwego meczu

Matthew Anderson: Nigdy nie spodziewamy się łatwego meczu

fot. LUMIKA Anna Klepaczko

Reprezentacja Stanów Zjednoczonych po pewnym zwycięstwie 3:0 nad Rosją zameldowała się w strefie medalowej mistrzostw świata. – Moim zdaniem na tym etapie turnieju różnica między poszczególnymi zespołami to zaledwie jeden, dwa punkty czy dwa proste błędy. Potem, kiedy patrzysz na wideo z meczu, widzisz, jak szalone pomyłki czasem się zdarzają. Siłą naszego zespołu jest to, jak mentalnie znosimy takie błędy, że potrafimy sobie z nimi poradzić, zostawić je za sobą i iść do przodu – przyznał Matthew Anderson.

Amerykanie nie mieli większych problemów, aby po raz drugi w trwających mistrzostwach świata pokonać reprezentację Rosji. Tym razem zespół prowadzony przez Johna Sperawa nie pozwolił Sbornej na ugranie ani jednego seta i tym samym zamknął jej drogę do strefy medalowej. – Zawsze gramy na wysokim poziomie, moim zdaniem na tym etapie turnieju różnica między poszczególnymi zespołami to zaledwie jeden, dwa punkty czy dwa proste błędy – ocenił Matthew Anderson i dodał: – Potem, kiedy patrzysz na wideo z meczu, widzisz, jak szalone pomyłki czasem się zdarzają. Siłą naszego zespołu jest to, jak mentalnie znosimy takie błędy, że potrafimy sobie z nimi poradzić, zostawić je za sobą i iść do przodu – wyjaśnił jeden z liderów amerykańskiej kadry.



Chociaż w poszczególnych setach różnice pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Rosją nie były zbyt wielkie, to jednak za każdym razem lepiej radzili sobie amerykańscy siatkarze. – Nigdy nie spodziewamy się łatwego meczu, obojętne czy to jest 3:0, 3:1 czy 3:2, zawsze wychodzimy na boisko i gramy punkt po punkcie – mówił Anderson. – Nie jestem zaskoczony tym, że Rosjanie już odpadli. Wiadomo, że ktoś musi przegrać, a o zwycięstwie czy porażce decyduje bardzo mały margines – podkreślił atakujący amerykańskiego teamu. Chociaż on sam w tym spotkaniu był może mniej widoczny, to lewe skrzydła w jego zespole funkcjonowały bardzo dobrze. – Nasze lewe skrzydło gra na pewno dobrze, Aaron Russell i Taylor Sander świetnie się prezentują. Do tego Micah Christenson świetnie kieruje naszą ofensywą, a my dobrze zagrywamy i jesteśmy w stanie wywierać presję na rywalach. Nawet kiedy przytrafiają nam się błędy, to właśnie serwisem potrafimy je nadrobić – komentował Matthew Anderson.

W piątek jego drużyna zmierzy się w ostatnim meczu grupy I z Brazylią, a obie ekipy mają już pewny udział w półfinale. – Nie ma znaczenia, z kim zagramy w półfinale, bo i tak ewentualnie zagralibyśmy z nimi w finale. Najpierw więc w stu procentach skupiamy się na Brazylii, a potem na półfinale – zapowiedział Matthew Anderson.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved