Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Sacharewicz: Mieliśmy w tym sezonie dobre momenty

Mateusz Sacharewicz: Mieliśmy w tym sezonie dobre momenty

fot. Dziurek / Shutterstock.com

– Miałem nadzieję, że dogramy ten sezon w dobrym stylu. Wygraliśmy dwa ostatnie mecze, więc liczyłem, że sprawimy jeszcze jakąś niespodziankę w meczach z zespołami z Warszawy i Radomia. Ale obecnie sport musi zejść na dalszy plan, bo najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo- powiedział Mateusz Sacharewicz, środkowy Cuprum Lubin.

Koronawirus sparaliżował rozgrywki siatkarskie w Polsce. Pewnie jakby panu ktoś pół roku temu powiedział, że taka sytuacja będzie miała miejsce, to popukałby się pan w czoło…




Mateusz Sacharewicz: Przyznam szczerze, że na początku trochę bagatelizowałem ten problem. Nie myślałem, że ten wirus na taką skalę rozprzestrzeni się w Polsce. Sprawa jest poważna, dlatego uważam, że władze PlusLigi podjęły jedyną rozsądną decyzję dotyczącą wstrzymania się z rozgrywkami. Trzeba pozostać w domu i pomyśleć o tym, że są ważniejsze sprawy niż sport. Dla mnie jest to trochę szalona sytuacja, bo nie wiemy, co dalej. Miałem nadzieję, że dogramy ten sezon w dobrym stylu. Wygraliśmy dwa ostatnie mecze, więc liczyłem, że sprawimy jeszcze jakąś niespodziankę w meczach z zespołami z Warszawy i Radomia. Ale obecnie sport musi zejść na dalszy plan, bo najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo. Poza tym granie bez kibiców tylko po to, aby mecze się odbyły i zostały doliczone punkty do tabeli mija się z celem.

Czyli nie spodziewał się pan, że ta pandemia tak szybko będzie rozprzestrzeniała się po świecie?

– Wydaje mi się, że na początku wiele osób miało takie podejście, że to podobny wirus do grypy, że nie trzeba aż tak bardzo się tym przejmować, bo w Polsce mamy tak dużo przypadków grypy i związanych z nią powikłań. Teraz widzimy jak ten wirus szybko potrafi się rozprzestrzeniać. Możemy sobie nie podawać rąk, ale gramy jedną piłką, więc uważam, że nie jesteśmy w stanie zachować wszelkich środków bezpieczeństwa. Pewnie jako sportowcy mamy większą odporność, bo jesteśmy młodzi, silni, zdrowi, więc być może nie byłoby to dla nas jakieś straszne, ale nie warto ryzykować. Wydaje mi się, że 90% społeczeństwa dwa miesiące temu tego wirusa traktowało z przymrużeniem oka. Mam wrażenie, że nie uporamy się z nim tak szybko jak byśmy chcieli. Mam jednak nadzieję, że niedługo wrócimy do grania i do normalnej codzienności, której powoli zaczyna nam brakować.

A jak pan odnajduje się w tej nowej rzeczywistości?

– Jest to ciężka sytuacja, ale wydaje mi się, że najbardziej cierpią te drużyny, które aspirowały do walki o medale. Nie ma co ukrywać, że po to trenuje się przez cały sezon, aby osiągać konkretne cele. Ten wirus spowodował wielki paraliż. Poszczególne drużyny nie są w stanie zrealizować swoich celów. Wiąże się to na pewno z dużym bólem i cierpieniem, ale trzeba sport odłożyć na drugi plan, bo jak już wspomniałem, są rzeczy ważniejsze. Osobiście cierpię podwójnie, bo pół sezonu straciłem przez kontuzję. Niedawno dopiero wróciłem do grania na poziomie, który mnie satysfakcjonował, a teraz – z przyczyn już niezależnych ode mnie – znowu muszę zostać w domu i przestać trenować. Nie mamy jasno określonego planu i czekamy na decyzję z ligi. Uważam, że trudno będzie dokończyć sezon w pełnym wymiarze.

Czyli według pana sezon nie zostanie dokończony, czy jednak jest nadzieja, że w maju lub czerwcu rozgrywki zostaną wznowione?

– Jeśli miałoby to ręce i nogi, to z całego serca życzę drużynom, które walczyły o mistrzostwo Polski, żeby mecze się odbyły. Można też spojrzeć na I ligę. W niej Stal Nysa pewnie wygrała rundę zasadniczą, ale chociażby BBTS też wskoczył na fajne tory. Wydaje mi się, że gdyby odbyła się faza play-off, to byłoby ciekawie. Nie słyszę jednak głosów z siatkarskiego środowiska, żeby przestać przejmować się wirusem i zacząć grać w siatkówkę. Nawet trener Anastasi ostatnio powiedział, że siatkówka musi zejść na drugi plan, bo przede wszystkim musimy zadbać o siebie.

Cuprum nie ma już szans na grę w play-off. Chyba ten sezon dla was nie był nadzwyczaj udany? Aspiracje mieliście większe?

– Aspiracje faktycznie były większe, nasz zespół nie był budowany tylko po to, żeby się utrzymał w PlusLidze. Na papierze wyglądało to dobrze. Niestety, przegraliśmy walkę z kontuzjami. Bardzo ciężko było nam trenować sześciu na sześciu. Często w treningach udział brał statystyk lub drugi trener, przez co poziom treningów spadał i ciężko było nam rywalizować o ligowe punkty. Poza tym liga w tym sezonie była bardzo wyrównana. Wszystkie zespoły z dolnych rejonów tabeli jakieś punkty skubnęły drużynom z czołówki. Gdybyśmy grali dalej, to zapewne do ostatniej kolejki rundy zasadniczej nie byłoby pewne, kto w tej ósemce się znajdzie. Wydaje mi się, że dla nas realne było miejsce w pierwszej dziesiątce. Nie chciałbym jednak mówić, że ten sezon był dla nas fatalny. Mieliśmy dobre momenty. Gdyby udałoby nam się być w pełnym zdrowiu i pełnym treningu, to moglibyśmy grać lepiej w dłuższej perspektywie. Wydaje mi się, że np. wygrana w Bełchatowie dla Cuprum była ważnym wydarzeniem. Dwa razy wygraliśmy też z GKS-em Katowice. Były to takie nasze drobne sukcesy, które pokazały, że potrafiliśmy grać na wysokim poziomie.

Czas zacząć powoli myśleć o kolejnym sezonie?

– Świat jest teraz w zawieszeniu. Nie wiadomo jak wszystkie kluby odczują sytuację związaną z korona wirusem, jak ona odbije się na ich budżetach. Rynek transferowy w Polsce rusza bardzo szybko. Pewnie już teraz najsilniejsze drużyny mają skompletowane składy na nowy sezon, średnio mocne drużyny mają około 80% składu, ale zespoły z dolnych rejonów tabeli też powoli myślą o roszadach w składzie. Teraz wszystko jest w martwym punkcie, bo nie wiemy jak i kiedy zakończy się obecna sytuacja, czy sponsorzy utną jakieś środki. Nie ma co ukrywać, że pieniądze budują siłę drużyny. Mam nadzieję, że przez te zawirowania nasz klub nie stanie się słabszy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved