Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Mika: Wróciliśmy do atmosfery z zeszłego sezonu

Mateusz Mika: Wróciliśmy do atmosfery z zeszłego sezonu

fot. Lotos Trefl Gdańsk

Siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk po zaciętym spotkaniu pokonali Asseco Resovię Rzeszów. Zdobyli tym samym pierwsze trofeum w nowym sezonie. – Dla nas najważniejsze jest to, że po pierwsze wygraliśmy, ale także i to, że wróciliśmy do takiej atmosfery na boisku, jaką mieliśmy w poprzednim sezonie – cieszył się po wygranej Mateusz Mika.

Mateusz Mika po trudnym sezonie reprezentacyjnym dopiero niedawno dołączył do zespołu, ale na taryfę ulgową nie miał co liczyć. Andrea Anastasi od początku desygnował jednego ze swoich najważniejszych zawodników do gry. – Spodziewałem się tego, ponieważ w takim zestawieniu trenowaliśmy, przygotowując się do meczu o Superpuchar. Nie było więc to dla mnie żadnym zaskoczeniem – przyznał mistrz świata. Mika zdobył w środę 12 punktów, atakując z 48-procentową skutecznością. Dobrze także przyjmował serwis rywali, na poziomie 62% odbioru pozytywnego i 31% perfekcyjnego.

W środę gdańszczanie zagrali pięć setów, a już w piątek na inaugurację sezonu PlusLigi zmierzą się z BBTS-em Bielsko-Biała. Mateusz Mika stwierdził zatem, że ta środowa pięciosetówka wcale nie była czymś korzystnym. – Do tego dochodzi aspekt zmęczeniowy. Już niebawem rozpoczynamy PlusLigę. W tym sezonie jest taka sytuacja, że w każdym spotkaniu trzeba punktować, bo play-off gra się inaczej niż w poprzednich latach – powiedział reprezentant Polski. Mateusz Mika cieszył się oczywiście ze zwycięstwa, ale także i z innej rzeczy. – Dla nas najważniejsze jest to, że po pierwsze wygraliśmy, ale także i to, że wróciliśmy do takiej atmosfery na boisku, jaką mieliśmy w poprzednim sezonie. Walczyliśmy i nawet gdy coś nie wychodziło, udawało nam się podnosić w trudnych sytuacjach. W środę tak było – przyznał Mika.



W meczu o Superpuchar Lotos Trefl Gdańsk prowadził już 2:0, ale przeciwnik zdołał się podnieść i doprowadzić do tie-breaka. – Pierwszy set był bardzo ciężki, ale udało nam się przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść, a w drugim z kolei graliśmy bardzo dobrze i ciężko było naszemu przeciwnikowi cokolwiek zrobić. W trzeciej partii walczyliśmy do końca. Jednak coś się stało, być może trochę zeszło z nas powietrze, uwierzyliśmy, że jest już blisko do końca. Czwarta odsłona to z kolei był festiwal naszych błędów w polu zagrywki. Oczywiście chcieliśmy zaryzykować, bo Resovia wypracowała sobie wysoką przewagę. W końcówce zaczęliśmy oddawać piłkę rzeszowianom, a oni nie potrafili tego wykorzystać i skończyć ataku, popełniali błędy, ale prowadzili na tyle wysoko, że było za późno, aby ich dogonić. Poczuliśmy jednak, że musimy troszkę inaczej zagrać i to się opłaciło w tie-breaku – analizował przyjmujący Lotosu Trefla.

Mateusz Mika ma prawo być zmęczony intensywnym sezonem reprezentacyjnym, ale jak przyznaje, czuje się już lepiej. – Fizycznie czuję się lepiej, pomimo tego, że wolnego zbyt wiele nie było, zaledwie kilka dni. Ważne jednak, że łapiemy oddech od grania reprezentacyjnego i moim zdaniem pozostali kadrowicze sądzą podobnie. Okres reprezentacyjny był bardzo długi, niektórzy z nas spędzili na kadrze ponad pięć miesięcy. Jest to duże wyzwanie, wiadomo, że mamy rodziny, przyjaciół, a dodatkowo jest to także spanie w hotelach, wstawanie razem i jedzenie posiłków o określonej porze. Każdy z nas na pewno chciał mieć przerwę po tym sezonie. Mimo momentów, gdzie graliśmy naprawdę dobrze, zajęliśmy czwarte miejsce w Lidze Światowej, ale nie dało to medalu. Na Pucharze Świata zdobyliśmy brąz, ale nie dało nam to kwalifikacji olimpijskiej, a o mistrzostwach Europy nie ma co wspominać. Na pewno wszyscy trochę się zresetowaliśmy po powrocie do klubu – przyznał Mika. Zawodnik wypowiedział się także na temat nowego systemu, obowiązującego w tym sezonie w PlusLidze. – Formuła ta została stworzona dla kadry, żeby tego grania było troszkę mniej. Z jednej strony dla mnie to dobrze, bo być może będę w tej reprezentacji i będę mniej zmęczony. Jednak jako zawodnik klubowy przyznam, że nie jest to dla nas najkorzystniejszy system. Zasady są jednak takie same dla każdego, więc nie możemy się czepiać – zakończył Mika.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved