Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Mika: Trzeba od początku meczu zaatakować przeciwnika

Mateusz Mika: Trzeba od początku meczu zaatakować przeciwnika

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Nie można wyjść na boisko i czekać na to, co się stanie, tylko od początku meczu zaatakować przeciwnika, bez względu na to jak nisko w tabeli by nie był i ile zwycięstw by miał na koncie. To już nie jest taka liga, w której można odnosić zwycięstwa na stojąco – powiedział przed meczem z będzinianami Mateusz Mika, przyjmujący Indykpolu AZS Olsztyn.

Za siatkarzami Indykpolu AZS-u Olsztyn dobry początek sezonu, niemniej jednak nie uniknęli oni też słabszych meczów. Punkt stracili w Bydgoszczy, a żadnego oczka nie wywieźli z Suwałk. Dlatego nie ma się co dziwić, że podopieczni Paolo Montagnaniego są zadowoleni, ale wiedzą, że mogli mieć kilka punktów więcej na koncie. – Jesteśmy zadowoleni ze startu rozgrywek, chociaż na pewno odczuwamy pewien niedosyt, bo mogliśmy wywalczyć więcej punktów. W tabeli jest bardzo ciasno. Jednak to, co się stało, to już się nie odstanie. Teraz musimy skupić się na zbieraniu kolejnych punktów, żeby zakończyć pierwszą rundę na jak najwyższym miejscu. Nie ukrywam też, że chcielibyśmy zagrać w Pucharze Polski – zadeklarował Mateusz Mika, przyjmujący olsztyńskiej drużyny, która w poprzedniej kolejce męczyła się w Bydgoszczy z miejscową Visłą. Mimo że mogła mecz wygrać nawet 3:0, to uczyniła to dopiero w tie-breaku, a stracony jeden punkt może mocno ważyć w końcowym rozrachunku. – Z zespołem z Bydgoszczy straciliśmy jeden punkt. Ten mecz był bardzo nierówny. W pierwszym secie wysoko prowadziliśmy, a jednak go przegraliśmy. W czwartej partii było podobnie. Obyśmy później sobie nie pluli w brodę, że zabrakło nam tego jednego punktu do osiągnięcia jakiegoś celu – dodał mistrz świata z 2014 roku.



W najbliższy weekend akademicy we własnej hali zmierzą się z MKS-em Będzin, który znajduje się na końcu stawki. Podopieczni Jakuba Bednaruka wprawdzie nie mają na swoim koncie jeszcze żadnej wygranej w tym sezonie, ale w kilku meczach pokazali się z naprawdę dobrej strony, stąd też olsztynianie nie zamierzają lekceważyć najbliższego przeciwnika. – Do każdego meczu staram się podejść maksymalnie skoncentrowany, niezależnie od tego, z kim gramy. Doświadczenie z poprzednich sezonów nauczyło mnie tego, że nie można wyjść na boisko i czekać na to, co się stanie, tylko od początku meczu zaatakować przeciwnika, bez względu na to jak nisko w tabeli by nie był i ile zwycięstw by miał na koncie. To już nie jest taka liga, w której można odnosić zwycięstwa na stojąco – zakończył Mateusz Mika.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved