Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Mika: Trochę głowy nam „siadają”

Mateusz Mika: Trochę głowy nam „siadają”

fot. Izabela Kornas

Ostatni okres nie jest najlepszy dla Lotosu Trefla. Walczący o finał gdańszczanie ewidentnie złapali dołek formy, z czym nie mogą sobie poradzić. Ostatnio 0:3 przegrali z AZS-em Politechniką Warszawską. – Od kilku spotkań dręczy nas to samo – brak skuteczności w ataku. Rywale podbijają bardzo dużo naszych piłek, sporo „idzie” po wybloku – ocenił Mateusz Mika, który nie zagra w najbliższym meczu z Cerrad Czarnymi Radom.

Gdańszczanie po przegranej w meczu ze stołecznymi akademikami do drugiego miejsca w tabeli, premiowanego awansem do finału, tracą obecnie pięć punktów. Mają co prawda do rozegrania zaległe spotkanie z BBTS-em Bielsko-Biała, jednak stracone punkty dają większe pole manewru bezpośrednim rywalom – Skrze i Resovii. – Od kilku spotkań dręczy nas to samo – brak skuteczności w ataku. Rywale podbijają bardzo dużo naszych piłek, sporo „idzie” po wybloku. Nie możemy sobie z tym poradzić. W pozostałych elementach naprawdę nie gramy najgorzej. Nieźle bronimy, blokujemy i pod tym względem to chyba przez cały ten sezon prezentujemy całkiem dobry, równy poziom – powiedział przyjmujący gdańskiej ekipy, Mateusz Mika.



Porażka w meczu z warszawskim zespołem była drugą z kolei, bowiem wcześniej szans podopiecznym Andrei Anastasiego nie dali siatkarze Cuprum Lubin. Czy to już kryzys formy?  – Tak, bo przecież przegrywamy. Ostatnio wygraliśmy w lidze z ZAKSĄ, a wcześniej z PGE Skrą, a to było już dawno temu. Próbujemy coś zmienić, ale po prostu nam nie wychodzi. Trudno mi powiedzieć, co się dzieje, że wydaje mi się, że trochę głowy nam „siadają”. W naszych oczach, i tu mówię o wszystkich zawodnikach, są jakieś dziwne spojrzenia i nie widać pewności siebie. I właśnie przez tę niepewność, która się w naszej drużynie urodziła w pewnym momencie, gramy tak, jak gramy – stwierdził Mika.

Reprezentant Polski w ostatnim czasie nie może wspomóc drużyny. Z akademikami przyjmujący nie zagrał ze względu na chorobę. Wcześniej Mika miał problemy z kolanem. – Jest o wiele lepiej, niż było dwa czy trzy miesiące temu, ale nie jest idealnie. Ból odczuwam, ale nie przeszkadza mi on w graniu. A na pewno nie już w takim stopniu, jak to było wcześniej – powiedział o swojej kontuzji Mateusz Mika. Lotos Trefl będzie miał okazję przerwać serię porażek już w piątek – kiedy to zmierzy się w Radomiu z Czarnymi. W nim na pewno nie zagra Mateusz Mika, który nadal boryka się z chorobą i nawet nie pojechał z drużyną do Radomia.

Więcej w Dzienniku Bałtyckim.

 

źródło: Dziennik Bałtycki, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved