Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Mika: Liczę, że chłopaki powalczą o medale

Mateusz Mika: Liczę, że chłopaki powalczą o medale

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Teraz zaczynają się te mistrzostwa świata tak naprawdę rozkręcać, bo wchodzimy w taką fazę, w której będzie już naprawdę trudno walczyć o kolejne zwycięstwa. Liczę na to, że chłopaki powalczą o medale – powiedział przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, Mateusz Mika.

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów w niekompletnym składzie trenują przed startującą w październiku PlusLigą. Obecnie podopieczni Andrzeja Kowala są na etapie rozgrywania meczów kontrolnych. Ostatnio w Lublinie przegrali 1:3 z Cerrad Czarnymi Radom. – Zaczynamy już wielkimi krokami zbliżać się do początku ligi. Teraz wszyscy żyją mistrzostwami świata, ale te drużyny i ci zawodnicy, którzy w nich nie uczestniczą, pracują nad tym, żeby być w jak najlepszej dyspozycji, kiedy koledzy przyjadą. Później zostanie już niewiele czasu, przynajmniej w naszym przypadku, na przygotowanie się w pełnej grupie – powiedział Mateusz Mika, który nie ukrywa, że sparingi przedsezonowe są bardzo ważne niezależnie od tego, ilu zawodników brakuje trenerowi Kowalowi. – Każdy sparing traktujemy jako możliwość wypracowania sobie pewnych schematów i atmosfery na boisku – dodał przyjmujący ekipy z Podkarpacia.



Kiedy zespoły PlusLigi w okrojonych składach szlifują formę przed startem rozgrywek ligowych, we Włoszech czołowe drużyny świata szykują się do walki o medale w czempionacie globu. Wśród nich są także biało-czerwoni, którzy znaleźli się w czołowej szóstce turnieju. – Teraz zaczynają się te mistrzostwa świata tak naprawdę rozkręcać, bo wchodzimy w taką fazę, w której będzie już naprawdę trudno walczyć o kolejne zwycięstwa. Liczę na to, że chłopaki powalczą o medale – skomentował zawodnik, którego z gry w kadrze wykluczyły kłopoty zdrowotne. Miejsca w składzie na mistrzostwa świata zabrakło także dla dwóch innych graczy Asseco Resovii, czyli Marcina Możdżonka i Bartłomieja Lemańskiego. Nie znaleźli oni uznania w oczach Vitala Heynena. – Leman jest chyba zdrowy, Marcina teraz nie było, ale też trenował normalnie. Oczywiście miał poważną kontuzję w tamtym sezonie, co faktycznie pewnie go wykluczyło. Takie jest życie. Tak zadecydował trener – zakończył Mateusz Mika.

źródło: Dziennik Wschodni, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved