Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Mika: Wszystko idzie w dobrym kierunku

Mateusz Mika: Wszystko idzie w dobrym kierunku

fot. Katarzyna Antczak

W sobotę w ERGO ARENIE żółto-czarni podejmą zespół ONICO AZS-u Politechniki Warszawskiej, a więc jednego z rywali, z którymi powinni bić się o miejsce w czołówce tabeli PlusLigi. W starciu z ekipą Pawła Zagumnego, Guillaume’a Samiki i Andrzeja Wrony gdańskiej drużynie najprawdopodobniej pomoże już Miłosz Hebda.

W dotychczasowych spotkaniach LOTOSU Trefla nie było większych niespodzianek. Gdańszczanie byli faworytami meczów z Effectorem, Będzinem i Espadonem i wygrali te trzy pojedynki. Z kolei w starciach z potentatami z Kędzierzyna-Koźla, Rzeszowa i Bełchatowa nie ugrali ani jednego punktu. Teraz przed nimi seria spotkań z rywalami o podobnym potencjale. – Szkoda, że w spotkaniach z faworytami nie udało nam się wywalczyć nawet punktu, ale to już przeszłość. Przed nami bardzo ważne mecze z drużynami, które będą bić się o czwórkę. Wszystko idzie w dobrym kierunku, wyglądamy coraz lepiej i liczę, że przełoży się to na rezultaty w PlusLidze – zauważa Mateusz Mika, przyjmujący LOTOSU Trefla. – Drużynom, z którymi teraz przegrywaliśmy, będziemy chcieli się zrewanżować w kolejnej rundzie. Można powiedzieć, że najważniejsze mecze są teraz przed nami, bo zarówno spotkania z ONICO AZS-em Politechniką Warszawską, jak i Cuprum Lubin mogą mieć bardzo duży wpływ na końcową tabelę PlusLigi – wtóruje mu Damian Schulz, atakujący LOTOSU Trefla.



Przed ekipą Andrei Anastasiego w sobotę ważny test. Do ERGO ARENY przyjedzie ONICO AZS Politechnika Warszawska, a więc zespół stawiany przez wielu ekspertów w roli czarnego konia rozgrywek, drużyny mogącej realnie włączyć się w walkę o czołową czwórkę. – To ciekawa drużyna, stanowiąca połączenie doświadczenia Pawła Zagumnego czy Guillaume’a Samiki z młodością. Są tam też tacy gracze jak Michał Filip, którzy grają w lidze trzeci rok i poprzednie sezony mieli naprawdę niezłe. Na pewno nie będzie to łatwe spotkanie. Politechnika legitymuje się w tym momencie takim samym bilansem zwycięstw jak my, co zwiastuje wyrównaną walkę – zauważa Mika. Warszawianie, podobnie jak zespół z Gdańska, przegrywali w tym sezonie z Asseco Resovią i PGE Skrą. Mają jednak na koncie również niespodziewaną wpadkę, którą była porażka we własnej hali z AZS-em Częstochowa w ostatniej kolejce. – Myślę, że to spotkanie wpłynie na nich mobilizująco, bo każda porażka motywuje. Drużyna z Warszawy na pewno przyjedzie do Gdańska wyszarpać jakieś punkty, ale mam nadzieję, że im na to nie pozwolimy – zaznacza Schulz.

Skład żółto-czarnych w sobotnim spotkaniu wzmocni najprawdopodobniej Miłosz Hebda. Przyjmujący LOTOSU Trefla od początku sezonu borykał się z bolesną kontuzją stopy, ale w tym tygodniu wrócił już do treningów i może być gotowy do występu przeciwko ONICO AZS-owi. – Z moim zdrowiem jest coraz lepiej. Pracuję nad tym, by wrócić do formy i mam nadzieję, że w sobotę będę mógł już pomóc drużynie. Był to dla mnie bardzo ciężki okres, ale wierzę, że wszystkie problemy już za mną i teraz będzie tylko lepiej. Bardzo korciło mnie do powrotu na parkiet. W okresie przygotowawczym wszyscy pracowaliśmy bardzo ciężko, a mi dwa dni przed startem PlusLigi przytrafił się uraz, który opóźnił mój start. Reszta drużyny dała sobie jednak radę, chłopacy grali naprawdę nieźle. W tych meczach, w których musieliśmy zdobyć punkty, zrobiliśmy to. W tych, w których mogliśmy, niestety się nie udało i możemy tego żałować, bo z pewnością jakaś zdobycz by się przydała. Zbliżających się meczów wcale nie nazwałbym jednak łatwiejszymi. Chcemy i powinniśmy w nich punktować, ale nie będzie to łatwe. Liga pokazuje, że w każdym spotkaniu trzeba dawać z siebie wszystko, bo wszędzie można stracić cenne punkty. Wydaje mi się, że ten okres będzie jeszcze cięższy niż pierwszy miesiąc, będzie nam towarzyszyło jeszcze większe napięcie emocjonalne i musimy pokazać się z jak najlepszej strony, żeby zdobyć jak najwięcej oczek – zaznaczył Hebda.

Od początku sezonu duet przyjmujących żółto-czarnych tworzyli Mateusz Mika i Bartosz Pietruczuk. Ten drugi pokazał się z bardzo dobrej strony, stając się jednym z cichych objawień PlusLigi, jednak powrót Hebdy z pewnością wzmocni rywalizację na przyjęciu w LOTOSIE Treflu i pozytywnie odbije się na dyspozycji drużyny. – Bartek zagrał kilka dobrych spotkań. Miał też słabsze momenty, ale to normalne. To jego pierwszy sezon w PlusLidze i dla nas to też bardzo ważne, że zebrał już to doświadczenie, jest w pewnym stopniu ograny i dalej powinno mu już iść „z górki”. Powrót Miłosza zwiększa pole manewru w meczu, ale obecność kolejnego doświadczonego gracza wnosi też dodatkową jakość na treningu. „Miły” ćwiczy z nami wprawdzie dopiero od dwóch dni, ale już zaczyna to lepiej wyglądać, zarówno jeżeli chodzi o sferę czysto siatkarską, jak i psychologiczną – ocenia Mika.

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved