Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Mateusz Mielnik: Taryfy ulgowej nie będzie

Mateusz Mielnik: Taryfy ulgowej nie będzie

fot. bbts.pl

– Jestem przekonany, że uda się zebrać 14-osobowy zespół młodych, ambitnych ludzi, którzy chcą osiągnąć sukces, którzy lubią ciężko pracować i chcą pomóc mi w wyzwaniu, którego się podjąłem. Chcę, by na koniec sezonu mówiono o nas jako o zespole walczącym, nieustępliwym i trudnym do pokonania – powiedział Strefie Siatkówki o trudach w kompletowaniu teamu i celach grupy, która reprezentować będzie barwy klubu z Ostrołęki, nowy trener Energi Mateusz Mielnik.

Skąd decyzja o rozpoczęciu „samodzielnej” działalności jako pierwszy trener? Dlaczego nie został pan w AZS-ie?



Mateusz Mielnik: – Decyzja o podjęciu samodzielnej pracy jako pierwszy szkoleniowiec rodziła się w mojej głowie już od jakiegoś czasu. Propozycja z Ostrołęki przyszła w dobrym dla mnie momencie, gdyż okazało się, że nie porozumiałem się z zespołem z Katowic, w AZS-ie nie było dla mnie miejsca, więc zostałem bez klubu. Po rozmowie z prezesem Nowaczykiem stwierdziłem, że trzeba spróbować i zacząć pracować na własny rachunek.

Jakie to uczucie po latach asysty szkoleniowej stać się pierwszym trenerem, najbardziej odpowiedzialnym za zespół? Już nie będzie taryfy ulgowej…

– Nie będzie taryfy ulgowej, ale jak to mówią moi znajomi – „ty lubisz wyzwania…”, więc spróbuję im podołać. Zdaję sobie sprawę z większej odpowiedzialności oraz ciężkiej sytuacji, bo moment do budowania silnego zespołu jest bardzo trudny – będę robił jednak wszystko, co w mojej mocy, żeby temu zadaniu podołać.

Które z doświadczeń zdobytych do tej pory na plusligowych parkietach określiłby pan jako najcenniejsze na drodze do budowania siły zespołu II ligi?

– Pracowałem wcześniej w PlusLidze, I i II lidze, działając z kilkoma szkoleniowcami. Jedni z nich mieli większe doświadczenie, jak Janusz Bułkowski czy Wiktor Krebok, a inni trochę mniejsze, jak Tomasz Wasilkowski, Przemysław Michalczyk, Piotr Gruszka czy ostatnio Michał Bąkiewicz, od każdego jednak miałem możliwość czerpać wiedzę oraz uczyć się trenerskiego rzemiosła. Chciałbym im wszystkim podziękować za współpracę oraz możliwości, które mi dali, bo nie ukrywam, że podarowali mi dużo szans do tego, abym sam przedstawił swoje umiejętności. Teraz z pewnością będzie mi łatwiej krok po kroku budować zespół od podstaw, tym razem w II lidze, w Enerdze Ostrołęka.

Co jest obarczone większą odpowiedzialnością – asystowanie trenerowi w najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju czy też budowanie u podstaw zespołu z II ligi?

– Odpowiedzialność w jednym i drugim przypadku jest bardzo duża. Ja zawsze podchodziłem do swoich obowiązków z należytą uwagą i dawałem z siebie wszystko, tak aby zespół, z którym pracuję wraz z pierwszym trenerem, był zawsze przygotowany pod względem fizycznym, taktycznym i mentalnym. W Ostrołęce będzie podobnie, miałem możliwość pracować z zespołami jako statystyk, trener przygotowania fizycznego, asystent, więc teraz wykorzystam tę wiedzę do pracy jako pierwszy trener. Na pewno nie będzie łatwo, ale nie startuję od zera, popełnię pewnie kilka błędów, bo zdaję sobie sprawę, że asystent a pierwszy trener to dwie różne rzeczy, choć jestem dobrej myśli.

Czy może pan powiedzieć, że w tak młodym wieku wypracował już pan swój styl szkoleniowy, czy też pana sposób prowadzenia teamu z Ostrołęki będzie pokłosiem szkół innych trenerów, z którymi pan kooperował?

– Na wypracowanie takiego stylu potrzebuję trochę czasu, do tego niezbędne jest kilka sezonów. Nigdy nie powiem, że umiem już dużo i będę zadzierał nosa, bo pracowałem w PlusLidze. Jak to powiedział Dominik Kwapisiewicz, siatkówka nie lubi bufonów. Wiem, że czeka mnie dużo pracy, wiem, że muszę się dostosować do poziomu II ligi, poznać zawodników, specyfikę gry na tym poziomie, co pozwoli mi dobrać odpowiedni system do pracy z zespołem. Będę z pewnością czerpał z doświadczeń starszych kolegów, z którymi pracowałem, ale moim obowiązkiem jest poukładać to po swojemu, gdyż każdy pracuje na swoje nazwisko, a powielanie schematów pracy i robienie tego w taki sam sposób może przynieść tylko negatywne efekty. Każdy zespół jest inny, każdy zawodnik jest inny, są różne problemy, więc wypracowanie własnego stylu pracy jest bardzo ważne.

Jakie największe wyzwanie czeka pana zespół w nadchodzącym sezonie? Bezpardonowo mierzycie w awans o klasę rozgrywkową wyżej?

– Największym wyzwaniem będzie zbudowanie zespołu. Na dzień dzisiejszy zaczynamy praktycznie od zera. Jest Dominik Zalewski, zawodnik bardzo doświadczony, liczę na jego pomoc. Zdaję sobie sprawę, że moment na organizowanie zawodników jest zły, graczy na rynku już prawie nie ma, więc z tego miejsca chciałbym poprosić o kontakt zainteresowanych siatkarzy, którzy chcieliby kontynuować swoje kariery i uczestniczyć w projekcie Energa Ostrołęka.

Kiedy startujecie z przygotowaniami do sezonu i od kształtowania czego należy zacząć budowanie Energi Ostrołęka?

– Okres przygotowawczy zaczynamy 8 sierpnia. W Ostrołęce są bardzo dobre warunki do treningu, więc będziemy pracować na własnych obiektach, zorganizujemy również testy, na których chciałbym się przyglądnąć zawodnikom i ich umiejętnościom. Sprawa nie jest łatwa, ale jestem dobrej myśli i jestem przekonany, że znajdziemy odpowiednich ludzi do pracy. O celach na razie nie chcę mówić, nie mamy skompletowanej grupy, nie wiem jak to się skończy, więc założenia na sezon przedstawię dopiero po podpisaniu ostatniego kontraktu.

Jaki zespół chciałby pan zobaczyć w swoich podopiecznych po sezonie spędzonym pod pana okiem?

– Jestem przekonany, że uda się zebrać 14-osobowy zespół młodych, ambitnych ludzi, którzy chcą osiągnąć sukces, którzy lubią ciężko pracować i chcą pomóc mi w wyzwaniu, którego się podjąłem. Chcę, by na koniec sezonu mówiono o nas jako o zespole walczącym, nieustępliwym i trudnym do pokonania.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-07-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved