Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Mateusz Mielnik: Play-off mają swoje prawa

Mateusz Mielnik: Play-off mają swoje prawa

fot. 1liga.pls.pl

– Faworytem rywalizacji w naszej parze byli goście. W tym sezonie pokonali nas trzykrotnie. Okazuje się, że play off mają swoje prawa. Wygraliśmy z BBTS-em dwa razy i gra toczy się dalej – powiedział po pierwszej części ćwierćfinałowej rywalizacji trener Ślepska Suwałki, Mateusz Mielnik.

W sezonie 2018/2019 siatkarze Ślepska Suwałki trzykrotnie przed fazą play-off rywalizowali z BBTS-em Bielsko-Biała. Za każdym razem zwycięsko z konfrontacji wychodzili podopieczni Pawła Gradowskiego. Nie ma się więc co dziwić, że można było uznać ich za faworyta ćwierćfinałowej rywalizacji. Ale po raz kolejny okazało się, że w play-off każda z drużyn ma czystą kartę. Wykorzystali to suwalscy siatkarze, którzy u siebie dwukrotnie ograli BBTS i muszą wykonać jeszcze jeden krok, aby przypieczętować awans do półfinału. – Przed tymi spotkaniami faworytem rywalizacji w naszej parze byli goście. W tym sezonie pokonali nas trzykrotnie. Okazuje się, że play off mają swoje prawa. Wygraliśmy z BBTS dwa razy i gra toczy się dalej – mówił trener Ślepska Suwałki, Mateusz Mielnik.



Obaj trenerzy w meczach w Suwałkach nie mogli skorzystać z usług wszystkich zawodników. W szeregach gości kontuzja wykluczyła z gry ich lidera, natomiast w zespole gospodarzy w drugim starciu zabrakło doświadczonego atakującego. – W połowie czwartego seta w pierwszym spotkaniu kontuzji doznał jeden z kluczowych zawodników gości Oleg Krikun. Z kolei przed drugim meczem okazało się, że u nas nie będzie mógł zagrać Wojtek Winnik. Musiał go zastąpić Patryk Szwaradzki. – Pomógł nam w trudnych momentach. Jest to młody, perspektywiczny zawodnik. Jeszcze tylko musi poprawić zagrywkę – dodał szkoleniowiec suwalskiej drużyny.

Zdaniem trenera Ślepska Suwałki pierwsze spotkanie z BBTS Bielsko-Biała było jakościowo lepsze. – Ułożyło się ono bardzo dobrze dla nas. Od pierwszego seta zaatakowaliśmy mocną zagrywką. Wytrzymaliśmy końcówkę pierwszej partii, co było bardzo ważne. W czwartym secie oba zespoły grały punkt za punkt. Końcówka należała do nas, co na pewno przełamało nasz zespół. W drugim meczu było dużo błędów, grały inne szóstki. W poczynaniach obu drużyn widziało się nerwowość. W drugim secie nas dochodzili, ale odparliśmy atak. W końcówce trzeciego nie popełniliśmy błędów – skomentował szkoleniowiec ekipy znad Czarnej Hańczy, która po sobotnim meczu dostała dwa dni wolnego.

Trzecie ćwierćfinałowe starcie, tym razem w Bielsku-Białej suwalczanie zagrają 20 marca. – Następny tydzień będzie bardzo długi. Trzeci mecz, telewizyjny w Bielsku-Białej, zagramy 20 marca. Po odpoczynku zaczniemy do niego przygotowania – zakończył Mateusz Mielnik.

źródło: 1liga.pls.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved