Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Masłowski: Wytrzymaliśmy napór przeciwnika

Mateusz Masłowski: Wytrzymaliśmy napór przeciwnika

fot. Klaudia Piwowarczyk

Asseco Resovia Rzeszów w sobotę wywiozła z Bydgoszczy komplet punktów, ale na pewno zwycięstwo nad Łuczniczką nie przyszło jej łatwo. Wiele problemów ekipie Roberto Serniottiego sprawił Bartosz Filipiak. – Rzeczywiście było to ciężkie spotkanie, zwłaszcza po naszej ostatniej przegranej z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Fajnie, że się nie tyle przełamaliśmy, co wytrzymaliśmy napór przeciwnika. Bydgoszczanie zagrali dobre spotkanie – mówił po meczu libero Resovii, Mateusz Masłowski.

Mogę pogratulować wygranej, chociaż trzeba przyznać, że nie było to wcale łatwe spotkanie. Łuczniczka Bydgoszcz postawiła wam bardzo trudne warunki.



Mateusz Masłowski:Dziękuję bardzo za gratulacje. Rzeczywiście było to ciężkie spotkanie, zwłaszcza po naszej ostatniej przegranej z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Fajnie, że się nie tyle przełamaliśmy, co wytrzymaliśmy napór przeciwnika. Bydgoszczanie zagrali dobre spotkanie, w szczególności w polu zagrywki świetnie zagrał Bartek Filipiak czy Jakub Rohnka w końcówce pierwszego seta. Mieliśmy problemy, ale fajnie, że udało nam się znaleźć rozwiązanie i wywieźć z Bydgoszczy trzy punkty.

Można stwierdzić, że ten mecz wygraliście całą drużyną. Pomogli ci, co weszli z ławki, chociażby Bartłomiej Lemański czy Dominik Depowski…

Przede wszystkim bardzo w drugim secie pomógł Dominik. To jest naszą siłą w tym sezonie, że każdy z nas może wejść na boisko i pomóc. Cieszymy się z tego, że mamy właśnie taki zespół.

W czym upatrywałbyś przyczyn porażki w tym trzecim secie?

Myślę, że bardziej tu zaważyły nasze pojedyncze błędy czy niewykorzystane sytuacje, kiedy udało nam się dobrze przyjąć zagrywkę. Fajnie, że w kolejnym secie udało nam się już wrócić na nasz poziom i zainkasować trzy punkty.

31 punktów w tym spotkaniu zdobył Bartosz Filipiak. To była zdecydowanie osoba, która po stronie rywala napsuła wam najwięcej krwi.

– Na pewno tak. Bartek miał w sobotę „dzień konia”. Grał bardzo dobrze, szczególnie w elemencie zagrywki sprawił nam bardzo dużo problemów. Naprawdę duży szacunek dla niego, bo ja osobiście mało razy do tej pory spotkałem się z tak silną zagrywką.

Dla ciebie to był już kolejny mecz, w którym grałeś zarówno w przyjęciu, jak i w obronie. To chyba komfortowa sytuacja?

– Nie będę ukrywał, że gdy staję zarówno do przyjęcia, jak i obrony, gra mi się dużo wygodniej. Bardzo się z tego cieszę, bo dobrze czuję się na boisku. Najważniejsze jest jednak to, że oprócz tego meczu z zawiercianami wygrywamy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved