Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Mateusz Masłowski: Moim celem było wygrać tę ligę

Mateusz Masłowski: Moim celem było wygrać tę ligę

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze SMS-u Spała ostatecznie sezon 2015/2016 w I lidze zakończyli na drugim miejscu. – Bardzo się cieszę z tego, jaką pracę wykonaliśmy z chłopakami w tym roku, lecz niestety jeżeli chodzi o wynik końcowy, to ja osobiście jestem rozczarowany, ponieważ moim celem było wygrać tę ligę, a inne miejsca mnie nie interesowały – mówi w rozmowie ze Strefą Siatkówki Mateusz Masłowski, który w kolejnym sezonie zagra w Asseco Resovii Rzeszów.

Tuż po zakończeniu spotkania w Katowicach podejrzewam, że na pewno pojawiło się uczucie rozczarowania. Czy już jakiś czas po meczu, po przespanej nocy możecie powiedzieć, że to był dla was naprawdę udany sezon?

Mateusz Masłowski: – Każdy ten sukces odbiera na swój sposób. Bardzo się cieszę z tego, jaką pracę wykonaliśmy z chłopakami w tym roku, lecz niestety jeżeli chodzi o wynik końcowy, to ja osobiście jestem rozczarowany, ponieważ moim celem było wygrać tę ligę, a inne miejsca mnie nie interesowały. Niestety nie udało nam się tego dokonać i uważam to za porażkę, ponieważ dla mnie liczą się tylko zwycięzcy. Denerwuje mnie mówienie, że to co osiągnęliśmy jest to dla nas i tak wielki sukces, ponieważ jesteśmy młodzi, a graliśmy z seniorami. Dla mnie to nie jest wytłumaczenie, a na dodatek zwycięstwo było w naszym zasięgu.



Co według ciebie okazało się decydujące w całej rywalizacji z GKS-em Katowice?

To dyspozycja dnia w głównej mierze zadecydowała o tym, kto został mistrzem tej ligi. Każdy mecz miał swoją historię, gdzie najpierw jedni dominowali, a nagle później drudzy. Dzięki temu ta rywalizacja była na pewno bardzo interesująca dla kibiców.

Czas spędzony w I lidze, i to nie tylko w tym sezonie, był dla was na pewno bezcennym doświadczeniem, wbrew opiniom niektórych nie mierzyliście się ze słabymi rywalami, a wręcz przeciwnie. Na ile twoim zdaniem to ogranie może wam pomóc podczas imprezy, do której teraz możecie się już przygotowywać, czyli mistrzostwach Europy?

– Te dwa sezony, które mogliśmy wspólnie spędzić w pierwszej lidze, dodały nam bardzo dużo pewności siebie, co przekładało się na naszą dobrą grę. Rozegraliśmy wspólnie masę meczów, dzięki czemu na boisku czujemy się razem doskonale i rozumiemy się w stu procentach. To doświadczenie, jakie zdobyliśmy w lidze, w dużym stopniu pomoże nam w nadchodzących mistrzostwach Europy i mam nadzieję, że uda nam się zdobyć złoty medal.

Najpierw jednak w pełni zasłużone wakacje, grania mieliście bardzo dużo, bo także i Puchar Polski, mistrzostwa Polski juniorów, kwalifikacje mistrzostw Europy. Według ciebie ten odpoczynek od siatkówki bardziej wam może pomóc pod względem fizycznym czy bardziej stricte mentalnym, psychicznym?

– W tym roku faktycznie było wyjątkowo dużo grania i czasami bywały trudne chwile. Odpoczynek od siatkówki na pewno nam się przyda szczególnie pod względem psychicznym, ale również i fizycznym, bo pod koniec sezonu zmęczenie dawało się nam we znaki. Kocham ten sport i nie zamierzam się teraz od niego odciąć na dwa miesiące. Nareszcie będę mógł sobie poatakować, grając w plażówkę i pocieszyć się siatkówką w każdym jej elemencie, a nie tylko obronie i przyjęciu.

Co poza wynikami sportowymi najbardziej zapamiętasz z pobytu w Spale?

– Z pewnością zapamiętam całą tę niesamowitą atmosferę, jaka panowała w Spale przez te dwa ostatnie lata. W szczególności wszystkich ludzi, których poznałem tutaj, zwłaszcza tych, którzy pomagali mi w byciu coraz lepszym siatkarzem, a przede wszystkim człowiekiem, za co bardzo dziękuję każdemu trenerowi ze Spały, który był i jest w tej szkole. Uświadomili mi, że mimo wszystko i tak najważniejsze jest to, jakim się jest człowiekiem, a nie tylko siatkarzem, za co jestem im bardzo wdzięczny.

Dla was jako klubu były to ostatnie chwile w tym składzie, edukacja w SMS-ie Spała już za wami. Widać, że macie ze sobą naprawdę świetne relacje, więc podejrzewam, iż nie będzie łatwo się rozjeżdżać. Zawarte przyjaźnie jednak pozostaną chyba na długo…

– Przez ten cały okres tak bardzo zżyliśmy się ze sobą, że nie wyobrażaliśmy sobie, jak to będzie, gdy każdy rozejdzie się w swoją stronę. Stworzyliśmy niesamowitą paczkę na boisku, a przede wszystkim poza nim. Na szczęście w dzisiejszych czasach łatwo jest o komunikowanie się, co pozwoli nam dalej utrzymywać ze sobą kontakt .

Dla ciebie rozpoczyna się teraz etap pod hasłem Asseco Resovia Rzeszów. Jednak jak wiemy, to nie będzie dla ciebie debiut, bo już jako 16-latek zastąpiłeś kontuzjowanego wtedy „Igłę”. Na ile inny jako zawodnik według ciebie po tych dwóch latach wracasz do ekipy prowadzonej przez trenera Andrzeja Kowala?

– Przez te dwa ostatnie lata, które spędziłem w Spale, ciężko pracowałem na to, żeby znaleźć się w obecnej sytuacji. Możliwość grania w pierwszej lidze dodała mi dużo pewności siebie i aktualnie czuję się na pewno dużo lepszy jako siatkarz niż ten sprzed dwóch lat. W sumie to jeszcze broda zaczęła mi rosnąć. (śmiech)

Podobnie jak Krzysztof Ignaczak, w którego miejsce przychodzisz do Asseco Resovii, jesteś typem zawodnika, który na boisku wręcz kipi energią, nie tłumi swoich emocji i co ważne walczy o każdą piłkę. Te cechy według ciebie w połączeniu z atutami czysto siatkarskimi to jest to, co może pozwolić ci pozytywnie otworzyć nowy rozdział w siatkarskiej karierze?

– Staram się po prostu być sobą. Jeden jest cichy i spokojny, drugi lata po boisku i jest wulkanem energii, a trzeci jest jeszcze inny. Od dziecka zawsze walczyłem o swoje, w szkole czy na podwórku nigdy nie odpuszczałem. Często moja upartość i zawziętość nie kończyła się dla mnie najlepiej. Nie zawsze taki charakter pomaga w dojściu do szczytu, jednak mam nadzieję, że mi się uda i będę do tego dążył każdego dnia aby, moja przygoda z siatkówką potoczyła się jak najlepiej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved