Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Masłowski: Liga w tym roku będzie bardzo ciężka

Mateusz Masłowski: Liga w tym roku będzie bardzo ciężka

fot. Klaudia Piwowarczyk

Pomimo prowadzenia 12:6 w piątej partii zawodnicy Asseco Resovi Rzeszów nie potrafili przypieczętować swojego zwycięstwa i musieli uznać wyższość siatkarzy Aluronu Virtu Warty Zawiercie. Trzeba jednak przyznać, że oba zespoły stworzyły świetne widowisko, co utwierdza w przekonaniu, że liga w tym roku będzie bardzo ciekawa. Wrażeniami ze spotkania z Jurajskimi Rycerzami podzielił się libero rzeszowskiego klubu – Mateusz Masłowski.

Nie tak miało wyglądać rozpoczęcie sezonu w waszym wykonaniu. Co się stało w piątym secie?



Mateusz Masłowski: Na pewno chcieliśmy wygrać ten mecz, czy za trzy punkty, czy jakkolwiek. Bardzo szkoda, bo było bardzo blisko, jednak wiadomo, że zawsze ten pierwszy mecz jest ciężki zwłaszcza na takim gorącym terenie. Niedużo zabrakło, jednak trzeba oddać klasę przeciwnikom, bo końcówkę zagrali koncertowo. Szkoda.

Uwierzyliście przy stanie 12:6, że wygraliście?

– Nie, na pewno nie. Mamy tak doświadczonych zawodników, że każdy był skoncentrowany do końca, jednak jak wiadomo, już nie takie przewagi były odrabiane w sporcie. Może raz w sezonie się coś takiego zdarzy, jednak się zdarza. Na przyszłość musimy się starać unikać takich sytuacji, jednak naprawdę należą się zawiercianom wielkie gratulacje. Kamil Semeniuk wszedł na zagrywkę i wykonał ją fenomenalnie.

Jakie elementy odgrywały główną rolę w tym spotkaniu?

– Ciężko mi zaraz po meczu ocenić, bo cały czas byłem w ferworze walki. Musiałbym na spokojnie oglądnąć ten mecz, jednak na pewno drużyna z Zawiercia grała bardzo dobrze. My również staraliśmy się jak mogliśmy. Taki jest sport. Nie zawsze będzie się wygrywać. Mam nadzieję, że to zmotywuje nas do jeszcze cięższej pracy i żeby jeszcze coś dołożyć.

Zeszły sezon pokazał, że w swojej hali zawiercianie są bardzo groźni. Niejedna wielka firma pogubiła już tutaj punkty. Jak duże znaczenie ma cała otoczka, która się dzieje w Zawierciu?

– Dla nas siatkarzy jest dużo przyjemniej grać przy takiej atmosferze niż w jakiejś wielkiej hali, gdzie jest mało kibiców i nie ma tej atmosfery meczowej. Dla nas samych jest wielką przyjemnością móc się tutaj zaprezentować i mam nadzieję, że tutaj będzie cały czas tak wyglądała ta siatkówka.

W tym spotkaniu gra pan na zmianę z Luke’em Perry po trzy ustawienia. Ma to jakieś znaczenie dla pana? I jak pan ocenia ten mecz w swoim wykonaniu?

– Na pewno nie jest to łatwe dla nas. Jednak jeżeli trener uważa, że tak możemy bardziej pomóc drużynie, to na pewno będziemy tak grali, jak tylko potrafimy najlepiej. Ja starałem się zrobić wszystko co mogłem na 100%, czy wyszło, czy nie wyszło, to jest druga sprawa. Jednak ja jestem zadowolony ze swojej postawy, ponieważ dałem z siebie maksa i starałem się wszystko zrobić jak najlepiej. Luke (Perry – przyp. red.) tak samo. Luke jest zawodnikiem z najwyższej półki światowej. Dla mnie to jest bardzo fajna sprawa, ponieważ muszę każdego dnia starać się na 120%, żeby pokazać, że także potrafię grać.

Kolejny wasz przeciwnik to ONICO Warszawa, który także będzie pretendował do medalu. Jak pan ocenia sportowo PlusLigę w tym sezonie?

– Na pewno czeka nas kolejny ciężki mecz. Naprawdę w tym roku w PlusLidze nie będzie łatwych meczów, bo każdy zespół jest bardzo mocny i wyrównany. W każdym spotkaniu musimy się wspiąć, bo jak odpuścimy, to od razu nas przeciwnik dopadnie i zwycięży. Liga w tym roku będzie bardzo ciężka, wyrównana i zobaczymy, co będzie. Pamiętamy dwie porażki z ONICO w poprzednim sezonie po 3:0, które zapadły nam w pamięci i będziemy się starali im zrewanżować.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved