Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Mateusz Masłowski: Chcemy jak najmniejszym nakładem sił wygrać tę grupę

Mateusz Masłowski: Chcemy jak najmniejszym nakładem sił wygrać tę grupę

fot. Klaudia Piwowarczyk

Polscy juniorzy mają już na swoim koncie dwa zwycięstwa w mistrzostwach świata. W drugim spotkaniu pokonali gospodarzy turnieju Czechów 3:0 i znaleźli się w najlepszej ósemce turnieju. – Czesi zagrali lepiej niż w spotkaniu z Kanadą. Z nami grali o życie, nie mieli nic do stracenia. Dużo ryzykowali, co im się opłacało. Jednak dzięki naszej cierpliwości i chłodnej głowie przyjmowaliśmy ich dobre zagrania – powiedział Strefie Siatkówki libero polskiej kadry, Mateusz Masłowski.

Mecz z Czechami był inny niż ten z Marokiem, ale pomimo kilku przestojów też udało wam się go zakończyć w trzech setach.

Mateusz Masłowski: – Na pewno nie był to taki sam mecz jak ten z Marokiem, bo przeciwnicy byli z zupełnie innej półki. Wydaje mi się, że Czesi zagrali lepiej niż w spotkaniu z Kanadą. Z nami grali o życie, nie mieli nic do stracenia. Dużo ryzykowali, co im się opłacało. Jednak dzięki naszej cierpliwości i chłodnej głowie przyjmowaliśmy ich dobre zagrania. Cieszymy się, że wygraliśmy, bo tylko to tak naprawdę się liczy.



W dwóch pierwszych setach musieliście odrabiać straty, ale w końcówkach triumfowaliście. To pokazuje waszą pewność siebie w tym turnieju?

– Nie wiem, czemu tak było, ale i tak wiedziałem, że wygramy. (śmiech) Zawsze odrabialiśmy te punkty, zdawaliśmy sobie sprawę, że rywale są w naszym zasięgu. Wystarczyło tylko, żebyśmy ich przycisnęli, czy sami bardziej się zmobilizowali, wystarczyło nam jedno czy dwa zagrania, żeby przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść.

W porównaniu ze sparingami, które graliście z Czechami, to poprawili oni swoją grę?

W tamtych sparingach Czesi grali dramatycznie… Albo to my graliśmy niesamowicie. (śmiech) Zbytnio to siatkówki nie przypominało, ale myślę, że ten mecz, pomimo tego, że w sparingu przegraliśmy seta, stał na dużo wyższym poziomie.

Polacy lepsi od Czechów

Wcześniej to właśnie gospodarze turnieju uchodzili za waszego najtrudniejszego rywala. Czy po ich poprzedniej porażce z Kanadyjczykami teraz może się okazać, że to Kanada będzie tym najcięższym przeciwnikiem?

– Może się okazać, że z nimi będzie nam najtrudniej. Jeśli jednak będziemy obawiać się Kanady, to nie ma sensu, żebyśmy grali dalej w tym turnieju, bo jeśli chcemy mieć złoto, to musimy pokonać wszystkich przeciwników. Oczywiście wszystkich rywali szanujemy tak samo, ale chcemy wygrać ten mecz za trzy punkty.

Zabrakło cię w turnieju kwalifikacyjnym, przed mistrzostwami świata mieliście tylko dwa spotkania kontrolne, ale chyba nie przeszkodziło ci to, żeby ponownie zgrać się z kolegami z drużyny?

– Ja akurat mam taką rolę, że tylko przyjmuję i bronię. W tych dwóch elementach świetnie się rozumiemy z Bartoszem Kwolkiem i Tomaszem Fornalem. Gdyby nas obudzili za 20 lat, o 4 rano, to i tak będziemy wiedzieć, czyja to powinna być piłka. (śmiech)

Na zakończenie fazy grupowej też planujecie szybkie zwycięstwo z Kanadą?

– Takie jest założenie, żeby jak najmniejszym nakładem sił wygrać tę grupę. Potem czeka nas kolejnych pięć ciężkich meczów. Mamy swoje problemy, każdego coś tam boli i pomimo tego, że nie każdy grał dużo w trakcie sezonu ligowego, to go odczuwamy i tak naprawdę te pierwsze spotkania traktujemy jako porządny trening, bo mieliśmy bardzo mało czasu i jednostek treningowych, żeby wspólnie to wszystko przećwiczyć. Treningi, na których wszyscy byli zdrowi, można policzyć na palcach jednej ręki.

To, że spora część z was ma za sobą sezon w dość silnej lidze, pomoże wam w tym turnieju?

– Na pewno pomoże. Każdy z nas rozegrał sezon na wysokim poziomie. Sam czuję po sobie, że po Lidze Mistrzów czy play-off w PlusLidze, to jest naprawdę duża przepaść. Mogę powiedzieć, że ja sam czuję się pewnie i myślę, że pozostali mają tak samo.

Z nogą po twoim urazie już wszystko w porządku?

– Po kontuzji nie ma już śladu. Cieszę się, że nie przeszkadza mi już w graniu. Na początku był pewien dyskomfort, ale już wszystko wróciło do normy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-06-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved