Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Malinowski: Zejdzie trochę presja

Mateusz Malinowski: Zejdzie trochę presja

fot. Sylwia Lis-Dubiel

W piątek siatkarze Aluronu Virtu Warty Zawiercie rozegrali na wyjeździe pojedynek, który mógł mieć kluczowe znaczenie dla zespołu z województwa śląskiego w kontekście awansu do fazy play-off. Podopieczni Marka Lebedewa wygrali jednak spotkanie 3:1 i są już blisko gry w następnej fazie rozgrywek. – Po tych dwóch porażkach troszkę już liczyliśmy na to, że przełamiemy złą passę, która nam się ostatnio przydarzyła – powiedział środkowy Aluronu Marcin Kania.

Zawiercianie kapitalnie weszli w mecz, zdominowali rywali w pierwszym secie. Kolejna partia padła jednak łupem gdańszczan. Trzecią i czwartą odsłona spotkania wygrali przyjezdni i to oni zapisali na swoim koncie 3 punkty. – Trzeba przyznać, że tego zwycięstwa nam było trzeba. Po tych dwóch porażkach troszkę już liczyliśmy na to, że przełamiemy złą passę, która nam się ostatnio przydarzyła. ale te trzy punkty były naprawdę ważne i cieszymy się z nich, zwłaszcza, że zdobyliśmy je na terenie przeciwnika – stwierdził Marcin Kania.



Zawiercianie zaprezentowali się lepiej niż w ostatnim pojedynku z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, co pozwoliło im wygrać na wyjeździe bez straty punktu. – Ten pierwszy set był naprawdę dobry w naszym wykonaniu, poczuliśmy się wtedy pewnie, ale szkoda tej drugiej partii, ponieważ wkradło się rozluźnienie i zespół z Gdańska się rozegrał. Najważniejsze jednak było to, że wróciliśmy w trzecim secie, wytrzymaliśmy próbę nerwów w końcówce i obróciliśmy go na swoją korzyść. A czwartego seta od początku w miarę kontrolowaliśmy. Na samym końcu zdarzył się przestój i wynik się wyrównał, ale też zachowaliśmy zimną krew i punkty są nasze – przyznał Kania. – To bardzo ważny mecz, myślę, że można go nazwać najważniejszym w tym sezonie. Wygraliśmy za trzy punkty, sądzę, że to bezcenne trzy punkty w kontekście walki o play-off. Dwie końcówki bardzo zacięte, ale na szczęście pokazaliśmy sercem i walką do końca, że potrafimy wygrać, że potrafimy się podnieść po tych ostatnich porażkach, żeby nie stracić tak naprawdę tego sezonu – dodał Mateusz Malinowski. 

Jak piątkowe zwycięstwo wpłynie mentalnie na drużynę? – Zejdzie trochę presja, mam wrażenie, że nie czuliśmy jej tak za bardzo w gronie drużyny, ale jednak każdy odczuwał ją indywidualnie. Na szczęście, myślę, że zejdzie trochę powietrze z nas, i będziemy grali lepiej w następnych meczach, ale jak już zagramy w tych play-offach, to wszystko, co ugramy, będzie nasze. Także zagramy z taką wolną głową. W piątek pojawiło się kilka takich niedokładności, które mogły wynikać z delikatnej presji, ponieważ robiliśmy błędy, których normalnie nie popełniamy. Jakieś złe dogrania czy też wystawy sytuacyjnych piłek – powiedział atakujący. W następnym meczu zawiercianie zagrają z Indykpolem AZS-em Olsztyn w niedzielę 17 marca.  – Mamy teraz trochę odpoczynku i czasu na to, żeby przygotować się na mecz z Indykpolem AZS-em Olsztyn u siebie, to będzie ostatnie spotkanie fazy zasadniczej u nas, w Zawierciu. Mam nadzieję, że przy dopingu naszych fanów wygramy to spotkanie i przypieczętujemy sobie awans do najlepszej szóstki PlusLigi – zakończył Malinowski.

źródło: Aluron Virtu Warta Zawiercie, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved