Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Malinowski: Nasza forma idzie w górę

Mateusz Malinowski: Nasza forma idzie w górę

fot. Sylwia Lis-Dubiel

– Zagraliśmy bardzo konsekwentnie. Na pewno pomogła nam dobra zagrywka oraz skuteczność w ataku, bo bloków zbyt dużo nie było. Za to drużyna z Olsztyna zaprezentowała się słabiej na zagrywce niż się tego spodziewaliśmy – powiedział po wygranej z olsztynianami atakujący Aluron Virtu CMC, Mateusz Malinowski.

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn przegrali na wyjeździe z Aluron Virtu CMC. W zawierciańskiej hali drużynom przyjezdnym zawsze gra się trudno. Przekonał się o tym Wojciech Żaliński, który w poprzednim sezonie przegrywał w niej, grając w Czarnych, a tym razem poniósł porażkę także, będąc zawodnikiem AZS-u. – Zawsze ciężko nam się grało w tej hali. Spodziewałem się kłopotów oraz trudnej zagrywki ze strony gospodarzy. Myśleliśmy, że trochę lepiej damy sobie radę. Po fatalnym pierwszym secie, w którym Malinowski rozwalił nas zagrywką, wróciliśmy do gry. Były momenty, w których prezentowaliśmy się nieźle,ale finalnie trochę zabrakło nam do zwycięstwa – zaznaczył Wojciech Żaliński, przyjmujący akademików, którzy z Zawiercia pojechali do Rzeszowa, gdzie w sobotę powalczą o kolejne ligowe punkty z podopiecznymi Piotra Gruszki. Asseco Resovia ma za sobą nie najlepszy start sezonu. Była faworytem obu meczów. Myślę, że będzie też faworytem trzeciego, ale my pojedziemy do Rzeszowa po zwycięstwo. Mateusz Mika jest wyjątkowo zmotywowany. Ja tydzień temu poczułem jak smakuje zwycięstwo ze swoim byłym zespołem. Bardzo chciałbym, aby Mateusz też mógł się o tym przekonać – dodał przyjmujący Indykpolu AZS-u Olsztyn.



Z wygranej cieszyli się gospodarze, ale dostrzegali oni jeszcze mankamenty w swojej grze. – Nasza gra była lepsza. Trochę pojawiły się demony sprzed czterech dni, bo traciliśmy wypracowaną przewagę. Ale zagraliśmy bardzo konsekwentnie. Na pewno pomogła nam dobra zagrywka oraz skuteczność w ataku, bo bloków zbyt dużo nie było. Za to drużyna z Olsztyna zaprezentowała się słabiej na zagrywce niż się tego spodziewaliśmy. Bardzo cieszymy się z dobrego otwarcia sezonu we własnej hali. Nasza forma idzie w górę – podkreślił Mateusz Malinowski, który już wybiega myślami do spotkania z ekipą znad Czarnej Przemszy. – W Będzinie jest nowy skład, zupełnie zmieniony. MKS ma też nowego trenera, ale dobrze będziemy przygotowani do tego meczu. Fizycznie też już dochodzimy do formy, więc te granie co trzy dni nie powinno nam sprawiać problemów. W najbliższym meczu będziemy faworytem, ale nie będzie to dla nas łatwy mecz, tym bardziej, że będą to derby Zagłębia – zakończył ofensywny zawodnik zespołu z Zawiercia.

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved