Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Malinowski: Każdy dokładał swoją cegiełkę

Mateusz Malinowski: Każdy dokładał swoją cegiełkę

fot. Klaudia Piwowarczyk

Tie-break wyłonił zwycięzcę spotkania w Zawierciu. Po długiej batalii Aluron Virtu Warta Zawiercie okazała się lepsza od Cerrad Czarnych Radom. – Cieszy to, że cały zespół utrzymał swój poziom gry przez pięć setów, co zazwyczaj nam się nie zdarzało. Na pewno jesteśmy bardzo zadowoleni z tego zwycięstwa. Cała drużyna pracowała, każdy dokładał swoją cegiełkę i tak to powinno być – powiedział po pojedynku atakujący Mateusz Malinowski.

W środę w Zawierciu nie brakowało efektownych akcji. W inauguracyjnej partii zawiercianie prowadzili czterema punktami, mieli również dwie piłki setowe, ale ostatecznie 29:27 wygrali goście. Kolejne sety na zmianę na swoim koncie zapisywały oba zespoły, przez co spotkanie rozstrzygnęło się dopiero w tie-breaku. – Szkoda, że wypuściliśmy przewagę w pierwszym secie, bo mogło być już po meczu, ale cieszy to, że cały zespół utrzymał swój poziom gry przez pięć setów, co zazwyczaj nam się nie zdarzało. Na pewno jesteśmy bardzo zadowoleni z tego zwycięstwa. Cała drużyna pracowała, każdy dokładał swoją cegiełkę i tak to powinno być – stwierdził Mateusz Malinowski. – Wygraliśmy bitwę, czeka nas jeszcze druga. Żeby wygrać całą wojnę, musimy wygrać w Radomiu. Fajny mecz, tyle pracy włożyliśmy w niego, że głupio byłoby go przegrać w końcówce tie-breaka. Na szczęście odpaliliśmy i możemy cieszyć się z tego zwycięstwa – powiedział Krzysztof Rejno.



Spotkanie rozpoczęło się po 20:30 a zakończyło dopiero po 23. W pojedynku nie brakowało efektownych akcji i zdecydowanych ataków. – Ten mecz dał w kość, bo godzina późna, wymiany bardzo mocne, męska gra. Mecz, który mógł się podobać, chociaż pewnie wielu naszych kibiców przyprawiło to o zawał – przyznał środkowy Aluron Virtu Warty Zawiercie. Gospodarze zaserwowali aż 14 asów, z czego autorem połowy był MVP meczu – Alexandre Ferreira. Goście w tym elemencie punktowali 12 razy. Zawiercianie mieli nieco lepszą skuteczność w ataku (54% do 52%), ale zapisali na swoim koncie mniej punktowych bloków (9 do 12). – Przyłożyliśmy dużą wagę podczas odpraw i przygotowań do meczu, żeby wyeliminować ich najmocniejsze punkty. Myślę, że to się udało. Blok razem z zagrywką zrobiły robotę – dodał Rejno.

Rewanż zaplanowano na niedzielę. Mecz w Radomiu rozpocznie się o 14:45. Jeśli wygrają go Cerrad Czarni, to decydujące starcie rozegrane zostanie tydzień później w Zawierciu. – Wydaje mi się, że z psychologicznego punktu widzenia, mogą być podłamani a my pojedziemy tam na fali, po naszej dobrej grze. Obydwa zespoły też się zmęczyły. Wydaje mi się, że mamy szerszą ławkę. Jest 1:0 dla nas w meczach, wystarczy wygrać jeszcze jeden. Mamy ten backup meczu u siebie, dlatego bardzo ważne było to czwarte miejsce po pierwszej rundzie – zauważył atakujący zespołu z Zawiercia.

źródło: inf. prasowa, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved