Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Malinowski: Nie gramy swojej siatkówki

Mateusz Malinowski: Nie gramy swojej siatkówki

fot. Sylwia Lis-Dubiel

– Źle weszliśmy w ten mecz, nie znaleźliśmy swojego rytmu gry. Nie mogliśmy zaskoczyć przeciwników, a oni zagrali bardzo dobre spotkanie – powiedział po porażce w Bełchatowie Patryk Czarnowski, środkowy Aluron Virtu CMC Zawiercie, który przegrał trzeci mecz z rzędu w PlusLidze.

Trwa zła passa Aluron Virtu CMC Zawiercie. Podopieczni Marka Lebedewa przegrali trzeci mecz z rzędu. Tym razem w Bełchatowie nie sprostali miejscowej Skrze, przegrywając z nią w trzech dość jednostronnych setach. – Bełchatowianie bardzo dobrze zagrali w przyjęciu. Grzegorz Łomacz miał duże pole do popisu. Wykorzystywał swoich środkowych, ale też innych zawodników. Za to my źle weszliśmy w ten mecz, nie znaleźliśmy swojego rytmu gry. Nie mogliśmy zaskoczyć przeciwników, a oni zagrali bardzo dobre spotkanie – powiedział Patryk Czarnowski, który w przeszłości bronił barw bełchatowskiej Skry. Po przerwie miał więc możliwość powrotu do bełchatowskiej hali. – Grało mi się naprawdę dobrze. Może niezbyt długo, bo gospodarze nie dali nam dojść do głosu. Ale to był miły powrót do tej hali – dodał doświadczony środkowy drużyny z Zawiercia.



Przyjezdni docenili skuteczną postawę gospodarzy, ale nie ukrywają też, że sami nie są w najwyższej dyspozycji, nie prezentują pełni swoich możliwości, przez co ostatni okres nie był dla nich zbyt udany. – Bełchatowianie zagrali znakomite spotkanie. Nie mieli żadnego słabego punktu. Ciężko było nam się zaczepić do gry. Jesteśmy w kryzysie. Nie gramy swojej siatkówki, która opiera się na dobrej obronie i skutecznym kontrataku. Brakuje nam finezji w grze. Aczkolwiek musimy szybko o tym zapomnieć, bo zaczynamy grę w europejskich pucharach. Może one będą stanowiły dla nas jakiś powiew świeżości. Wtedy głowy inaczej popracują – powiedział Mateusz Malinowski, atakujący drużyny z Zawiercia, która na nudę w najbliższych dniach nie będzie mogła narzekać. Wszystko dlatego, że grę w PlusLidze zacznie łączyć z rywalizacją w Challenge Cup. – Przed świętami do rozegrania zostały nam cztery mecze – dwa pucharowe i dwa w lidze. Musimy zrobić wszysko, żeby wszystkie z nich wygrać. Potrzebne nam są punkty, ponieważ wcześniej straciliśmy ich za dużo – zakończył Mateusz Malinowski.

źródło: inf. własna, polsatsport.pl, skra.tv

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved