Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Malinowski: Drużyna się nie poddaje, nie spuszcza głów

Mateusz Malinowski: Drużyna się nie poddaje, nie spuszcza głów

W niedzielę Aluron Virtu CMC Zawiercie w wyjazdowym pojedynku przegrał z Vervą Warszawa Orlen Paliwa 0:3. – Myślę, że zagraliśmy dobrze. To nie jest nasza najlepsza siatkówka, ale graliśmy z bardzo dobrym zespołem. Występ był ok – podsumował pojedynek 18. kolejki PlusLigi trener zawiercian Mark Lebedew.

Verva Warszawa Orlen Paliwa kontynuuje serię zwycięstw. W niedzielę ekipa prowadzona przez Andreę Anastasiego pokonała Aluron Virtu CMC Zawiercie. – Verva Warszawa cały mecz kontrolowała i cały czas prowadziła. My próbowaliśmy gonić, jednak widzę światełko w tunelu. Widzę walkę, drużyna się nie poddaje, nie spuszcza głów. Graliśmy całkiem nieźle na zagrywce. Gdzieś tutaj nasz blok występował. Mierzyliśmy się z liderem, z drużyną, która w swoim składzie ma światowej klasy zawodników, jednych z aktualnie najlepszych na świecie. Jeżeli zagrywka 118 – 125 km/h nie robi wrażenia na libero przeciwników, to coś jest nie tak – przyznał po meczu Mateusz Malinowski. – Jest szansa na to, że będzie lepiej, troszeczkę więcej aktywności w naszej obronie, może lepsze ustawienie bloku, bo dużo tych piłek wpadało na czysto. Jesteśmy na pozycjach, podbijamy piłki, ale za słabo albo na drugą stronę. To jest wola walki. Myślę, że w piątek będzie zupełnie inaczej, te niektóre piłki zostaną przez nas podbite i skończone. Tutaj dwa sety trzymaliśmy się dobrze w ataku, w trzecim po naszych dobrych zagrywkach była szansa, nawet pojawiło się nasze prowadzenie. A później trochę niedokładności, może nawet zmęczenia i straciliśmy skuteczność – dodał.



Gospodarze pewniej prezentowali się na siatce, utrzymując bardzo dobrą skuteczność w ataku. Warszawianie często ustawiali również skuteczne bloki i wykorzystywali kontrataki. – Warszawianie zagrali bardzo dobrze, kontrolowali sytuację nawet po złym przyjęciu. Mieliśmy kilka niewielkich szans, ale nie wykorzystaliśmy ich. Nasz side-out był całkiem dobry w pierwszych dwóch setach, straciliśmy kilka piłek w drugiej części, ale to się może zdarzyć. Myślę, że zagraliśmy dobrze. To nie jest nasza najlepsza siatkówka, ale graliśmy z bardzo dobrym zespołem. Występ był ok – podsumował trener Mark Lebedew. – Arash podjął kilka dobrych decyzji, co jest ważne, bo to jeden z pierwszych jego meczów. Musi się uczyć bardzo szybko, w tym meczu miał szansę. Ogólnie nasza gra w ataku była dobra, nie popełniliśmy zbyt wiele błędów, ale gra w bloku i obronie, która jest naszym problemem przez cały sezon, nie dała nam zbyt wielu szans – dodał szkoleniowiec zawiercian.

Mimo trzeciej z rzędu porażki w PlusLidze atakujący zespołu z Zawiercia jest pełen optymizmu. – Jestem pewien, że nasza drużyna została delikatnie zbudowana tymi dwoma meczami, mówię o środowym z Ankarą, gdzie dobrze zagrywaliśmy. W meczu w Warszawie ta zagrywka też wydawała się niezła, ale gospodarze mieli dobry side-out i kończyli wszystko w pierwszej akcji. My rzucamy wszystkie siły na ten mecz piątkowy z GKS-em Katowice. Mamy czas żeby odpocząć, trochę się zregenerować. Nie gramy niczego w środku tygodnia. Ja naprawdę pomimo tego wyniku widzę progres i widzę, że było parę niedociągnięć, ale gdzieś ten potencjał jest – stwierdził Malinowski.

źródło: inf. prasowa, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved