Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Mateusz Jasiński: Dwa wygrane mecze mogą nam dać pozycję w czołówce

Mateusz Jasiński: Dwa wygrane mecze mogą nam dać pozycję w czołówce

fot. krispolwrzesnia.pl

– Mimo że KPS to ostatni zespół w tabeli, to musieliśmy się sporo namęczyć, żeby wygrać chociaż 3:2. Chłopaki z Kęt bardzo dobrze zagrali przede wszystkim w obronie i zagrywce, wybijali nas z rytmu, ale najważniejsze jest zwycięstwo – mówi przyjmujący APP Krispolu Września, Mateusz Jasiński po odniesieniu wygranej w Kętach.

Od zwycięstwa rok 2016 rozpoczęli siatkarze APP Krispolu Września, jednak nie przyszło im ono łatwo. Młodzież z Kęt wysoko zawiesiła im poprzeczkę, a dzięki ambitnej walce i determinacji zdołała urwać punkt faworyzowanym podopiecznym trenera Gerymskiego. – W pierwszym secie prowadziliśmy 3:0, a więc mieliśmy odpowiedni rytm gry. Ale później rywale zaczęli bronić, a my popełnialiśmy fatalne błędy. Właśnie przez nie przegraliśmy premierową odsłonę. Mimo że KPS to ostatni zespół w tabeli, to musieliśmy się sporo namęczyć, aby wygrać chociaż 3:2. Chłopaki z Kęt bardzo dobrze zagrali przede wszystkim w obronie i zagrywce, wybijali nas z rytmu. Ale najważniejsze jest zwycięstwo – podkreślił Mateusz Jasiński. – To są młodzi chłopcy, którzy nie są ograni na I-ligowych parkietach, ale przecież wiadomo, że nie położą się na boisku i nie oddadzą nam punktów za darmo. Oni również grają o zwycięstwo i o to, żeby być jak najwyżej w tabeli – dodał kapitan wrzesińskiej ekipy.



Obecnie różnice punktowe w tabeli są bardzo małe, a praktycznie po każdej kolejce następują jakieś przetasowania. Wiele zespołów ma chrapkę na to, by z miejsca w pierwszej czwórce przystąpić do walki w play-off. W związku z tym każdy punkt ma znaczenie, a najbardziej bolą te tracone z najniżej notowanymi przeciwnikami. Jednak praktycznie każdemu z faworytów przytrafiły się już jakieś wpadki. – Każdy zespół gubi punkty, a więc wszystko jeszcze może się zdarzyć. My obecnie do lidera tracimy cztery punkty, a jesteśmy na szóstym miejscu, a więc dwa wygrane mecze mogą nam dać pozycję w czołówce. Chcemy być jak najwyżej i z jak najlepszej pozycji przystąpić do play-off – zaznaczył przyjmujący Krispolu.

Kolejnym rywalem drużyny prowadzonej przez trenera Gerymskiego będzie AGH AZS Kraków. Z Małopolski wrześnianie wywieźli komplet punktów. Mają też nadzieję, że równie korzystny wynik osiągną przed własną publicznością. – Będzie to ciężka przeprawa. AGH ma w swoich szeregach dużo ogranych zawodników nie tylko na parkietach I-ligowych, ale również międzynarodowych. Na pewno tanio skóry krakowianie nie sprzedadzą, tym bardziej, że ostatnio przegrali u siebie z Camperem, a więc będą chcieli jak najszybciej odrobić stracone punkty, ale mam nadzieję, że my im na to nie pozwolimy – zakończył Jasiński.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved