Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Mateusz Błasiak: Może przyda nam się kubeł zimnej wody

Mateusz Błasiak: Może przyda nam się kubeł zimnej wody

fot. MKS Andrychów

– Szkoda, że nie udało nam się podtrzymać dobrej passy. Może przyda nam się taki kubeł zimnej wody. Mecz był nerwowy, zacięty, trudny i bez happy endu dla nas – powiedział po przegranej z Mickiewiczem Mateusz Błasiak, przyjmujący drużyny z Jaworzna, która doznała pierwszej porażki w tym sezonie.

Dobra passa siatkarzy MCKiS-u Jaworzno została przerwana. Podopieczni Mariusza Syguły doznali pierwszej porażki w Krispol 1 Lidze. Ich pogromcą został Mickiewicz Kluczbork, który w Jaworznie triumfował po czterech zaciętych setach. – Szkoda, że nie udało nam się podtrzymać dobrej passy. Może przyda nam się taki kubeł zimnej wody. Mecz był nerwowy, zacięty, trudny i bez happy endu dla nas – ocenił Mateusz Błasiak, przyjmujący drużyny z Jaworzna, która doznała pierwszej porażki w tym sezonie. – Na pewno nie ma mowy o spuszczaniu głowy czy podcięciu skrzydeł. Rozpoczynamy następny tydzień z podniesioną głową. Będziemy już koncentrowali się na następnym meczu, żeby wrócić na dobre tory i odnieść zwycięstwo – dodał doświadczony zawodnik MCkiS-u.



Jaworznianie nie ukrywają, że chcieli podtrzymać zwycięską passę, ale przeszkodziła im w tym zwłaszcza słabsza postawa na zagrywce, która powinna być ich atutem we własnej hali. – Chcieliśmy osiągnąć jak najlepszy wynik. Szkoda, że nie było pięciu setów, bo bardzo liczyliśmy na doprowadzenie do tie-breaka. mecz był na styku. Myślę, że przegraliśmy głównie w polu serwisowym. Popełniliśmy w nim za dużo błędów. To jest nasza bolączka. Zagrywki nam trochę zabrakło, bo w ataku chyba byliśmy trochę lepsi – zaznaczył środkowy zespołu z Jaworzna, Maciej Polański.

MCKiS-owi nie udało się przełamać złej passy w pojedynkach z Mickiewiczem. Gospodarze walczyli, ale 40 błędów własnych spowodowało, że nie byli w stanie osiągnąć korzystnego wyniku. – Jesteśmy głodni zwycięstw. Cały czas chcemy wygrywać, natomiast Mickiewicz jest zespołem, który wyjątkowo nam nie leży. Była twarda walka, ale liczba błędów, którą popełniliśmy w tym meczu, jest porażająca. Mieliśmy ryzykować na zagrywce, ale to ryzyko kompletnie nic nam nie dało – podkreślił Mariusz Syguła, trener gospodarzy, którzy przebudzili się w trzeciej odsłonie. Mogli nawet doprowadzić do tie-breaka, ale tym razem ostatecznie nie zdobyli żadnego punktu do ligowej tabeli. – Zasłużyliśmy na to, żeby zdobyć przynajmniej punkt. Natomiast kluczowy był pierwszy set, w którym prowadziliśmy trzema, czterema punktami, ale go oddaliśmy. Dobrze, że w trzecim secie wróciliśmy do grania, ale szło nam bardzo ciężko. Nie bardzo chcieliśmy sobie pomóc, aby ten mecz wygrać – zakończył szkoleniowiec MCKiS-u Jaworzno.

źródło: inf. własna, MCKiS Jaworzno - Facebook

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved