Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Mateusz Bieniek: Spakuję się i wyjadę do Nowosybirska

Mateusz Bieniek: Spakuję się i wyjadę do Nowosybirska

fot. legavolley.it

Jeśli będzie taka konieczność, spakuję się i wyjadę do Nowosybirska, do Fabiana Drzyzgi. Tam koronawirus nie dojdzie, bo temperatura rzędu -50 stopni go wymrozi  – powiedział w wywiadzie dla tvpsport.pl Mateusz Bieniek, środkowy reprezentacji Polski i siatkarz włoskiego Cucine Lube Civitanova. Z powodu epidemii zawodnicy Serie A przymusowo pauzują co najmniej do 1 marca.

Klub Bieńka to  świeżo upieczony triumfator rozgrywek o Puchar Włoch, tymczasem nie wiadomo kiedy ponownie siatkarzom Lube będzie dane wyjść na parkiet. Z powodu epidemii koronawirusa rozgrywki ligowe są zawieszone. Póki co do początku marca, ale sytuacja w Italii nie wygląda najlepiej i być może decyzja o zawieszeniu ulegnie przedłużeniu.



Polski środkowy jak na razie nie odczuwa skutków epidemii, ale mieszka i gra w środkowej części Włoch, a tam jeszcze nie dotarła fala zachorowań. Według naszego reprezentanta dużo większy rozgłos sytuacja z koronawirusem ma w Polsce, niż we włoskich mediach.

Siatkarze Lube mają obecnie wolne i do treningów wrócą w środę po południu. Przymusowy odpoczynek od grania według Bieńka może się klubom Serie A odbić czkawką, bo terminarz we Włoszech jest napięty, a rozgrywki powinny się skończyć w zaplanowanym terminie ze względu na przygotowania do igrzysk. Zespoły już grają dwa razy w tygodniu, a ściśnięcie go jeszcze bardziej wydaje się karkołomne. Być może będzie trzeba mimo wszystko wydłużyć rozgrywki. Niewykluczone też, że problem rozwiąże ten sam koronawirus, bo wydłużająca się epidemia powoduje, że coraz częściej słychać głosy, jakoby do igrzysk miało w ogóle nie dojść.

Mateusz Bieniek dodał również, że zawodnicy w jego klubie nie są obwarowani żadnymi restrykcjami, dotyczącymi epidemii. Mają zachować po prostu spokój. Gdyby jednak zasięg wirusa wciąż się zwiększał, to środkowy reprezentacji Polski ma już gotowy plan. – Jeśli będzie taka konieczność, spakuję się i wyjadę do Nowosybirska, do Fabiana Drzyzgi. Tam koronawirus nie dojdzie, bo temperatura rzędu -50 stopni go wymrozi – powiedział ze śmiechem Bieniek.

 

źródło: opr. własne, sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved