Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Mateusz Bieniek: Rosyjska ściana nas załatwiła

Mateusz Bieniek: Rosyjska ściana nas załatwiła

fot. Klaudia Piwowarczyk

Polacy walczyli z Rosjanami, ale ostatecznie przegrali 1:3 w drugim meczu gr. D1 Ligi Światowej. Tym samym nie udał się rewanż na reprezentacji sbornej za porażkę w Kaliningradzie. Podopieczni Władimira Alekny rozegrali świetne spotkanie, a jednym z elementów, w którym mieli znaczną przewagę nad biało-czerwonymi, był blok. W tym elemencie zdobyli 11 punktów. – Różnica w bloku była widoczna – nie ukrywał Mateusz Bieniek.

Do Final Six w Krakowie pozostało jeszcze niecałe trzy tygodnie, do igrzysk olimpijskich ponad miesiąc. Nic więc dziwnego, że Polacy są na etapie budowania formy i ich gra jest daleka od ideału. Dlatego Mateusz Bieniek uspokajał, że z porażki z Rosjanami nie należy wyciągać pochopnych wniosków. – Nie ma powodów do obaw, wszyscy jesteśmy po naprawdę ciężkich treningach siłowych. Niektórzy z nas siłownię mieli nawet rano przed meczem, a tego w normalnych okolicznościach się nie robi, bo zazwyczaj jest na 3 czy 4 dni przed spotkaniem – tłumaczył środkowy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.



Bycie gospodarzem finałowego turnieju Ligi Światowej w roku olimpijskim jest bardzo dużym ułatwieniem dla polskiej kadry. Biało-czerwoni mogą się spokojnie przygotowywać pod kątem igrzysk olimpijskich, a tuż przed wyjazdem do Rio de Janeiro będą się mogli zmierzyć z najsilniejszymi ekipami. – Prawo gry w Final Six mamy zapewnione, ale wszyscy wiedzą, że to nie jest impreza docelowa w tym roku, bo to igrzyska są najważniejsze. Oczywiście, w każdym meczu chcielibyśmy wygrywać, chcemy walczyć punkt za punkt, ale akurat z Rosjanami nam to nie wyszło. Rywale zagrali bardzo dobrze i nas wypunktowali – analizował 22-latek.

Sborna rozegrała udane zawody, była lepsza od naszych reprezentantów w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Polacy mieli problemy z dokładnym dograniem, dzięki czemu rywale jeszcze lepiej odczytywali zamiary Grzegorza Łomacza. – Rosjanie bardzo dobrze zagrywali, skutecznie odrzucali nas od siatki i mieli czas na ustawienie tej swojej rosyjskiej ściany. Faktycznie blok był tym elementem, w którym różnica była widoczna – dodał były gracz Effectora Kielce. Przeciwnicy blokiem zdobyli 11 „oczek” przy 6 Polaków.

Mateusz Bieniek spotkanie rozpoczynał w „kwadracie”, na boisku pojawił się w trzecim secie. Od razu pokazał się z imponującej strony. W dwóch setach dostał 10 piłek, z czego skończył aż 9! Do tego dorzucił 1 punkt zdobyty blokiem. – Mamy czterech znakomitych środkowych, szkoda tylko, że do Rio będzie mogła pojechać tylko trójka. Nie zazdroszczę trenerowi, bo na pewno będzie miał ból głowy, żeby skreślić jedną osobę – przyznał zawodnik.

Po pierwszym secie, gładko przegranym przez podopiecznych Stephane’a Antigi, gra się wyrównała. Biało-czerwoni mieli szansę, by doprowadzić do remisu, ale pościg się nie udał. Trzeci set również nie przebiegał po ich myśli, ale w końcówce przejęli inicjatywę. Czwarta partia to już ponowna dominacja Rosjan. – Goniliśmy rywali, na pewno w drugim secie była szansa na lepszy wynik, ale Rosjanie mieli jedno takie ustawienie, w którym odjechali nam na parę punktów i już nic nie byliśmy w stanie zrobić. Podobnie zresztą jak w czwartej partii – skomentował środkowy.

Siatkarz ZAKSY Kędzierzyn-Koźle choć w ataku prezentował się wybornie, to w bloku już tak nie błyszczał. Trudno mieć do niego o to jednak pretensje, gdy po drugiej stronie stoi 218-centymetrowy Dmitrij Muserski. – Czasami jak dostanę piłkę w ataku, to nawet nie mam jak obrócić piłki, bo taki kawał chłopa wyskakuje do bloku. Nie ma co ukrywać, że Dmitrij Muserski jest z pewnością jednym z najlepszych środkowych na świecie, dlatego fajnie przeciwko niemu zagrać, bo można się wiele nauczyć – nie ukrywał Mateusz Bieniek.

Na koniec turnieju w Łodzi Polacy zagrają z Francją. Trójkolorowi zapowiadają, że zrobią wszystko, by pokonać naszych reprezentantów. Co oni na to? – My obiecujemy walczyć, ale to Francuzi będą mieli nóż na gardle, bo oni wciąż się biją o awans do Final Six – zauważył 22-latek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved