Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Bieniek: Olsztynianie nie zasłużyli na porażki

Mateusz Bieniek: Olsztynianie nie zasłużyli na porażki

fot. Aleksandra Twardowska

Mistrzowie Polski staną przed szansą obrony tytułu. ZAKSA pokonała w drugim meczu AZS Olsztyn 3:2 i awansowała do finału, w którym zmierzy się ze Skrą Bełchatów. W dwumeczu świetnie zaprezentował się zespół akademików, któremu zabrakło niewiele do triumfu w obu spotkaniach. – Mamy bardzo duży szacunek do siatkarzy z Olsztyna, bo zagrali dwa naprawdę świetne mecze i nie zasłużyli na porażki – powiedział po zwycięskim spotkaniu środkowy ZAKSY, Mateusz Bieniek.

W pierwszym spotkaniu Indykpol AZS otarł się o wygraną, nie wykorzystał jednak piłki meczowej. W drugim starciu akademicy prowadzili już w setach 2:0, jednak po 10-minutowej przerwie pozwolili rozegrać się mistrzom Polski. – Mamy bardzo duży szacunek do siatkarzy z Olsztyna, bo zagrali dwa naprawdę świetne mecze i nie zasłużyli na porażki. My nie graliśmy na swoim poziomie i musimy poprawić się, jeśli chcemy rywalizować ze Skrą. Jeśli będziemy grać tak jak teraz, to nie będziemy mieć w ogóle podejścia do Skry – stwierdził Mateusz Bieniek. – Cieszy to, że z wyniku 0:2 ponieśliśmy się, dwa sety wygraliśmy zdecydowanie, tie-breaka też, więc to na pewno podniesie nasze morale – dodał środkowy ZAKSY.



Tegoroczne półfinały PlusLigi miały swoich murowanych faworytów, jednak ich rywale zapewnili im nie tylko ogrom emocji, ale także długą i ciężką drogę do finału. Poziom półfinałów był jednym z najwyższych, jakie oglądaliśmy w ostatnich latach. – Siatkarze z Olsztyna i Gdańska grali z mniejszą presją, bo nic nie musieli. Dla nich awans do półfinału był wielkim sukcesem. Wiadomo, że każdy z tych zespołów chce medal, ale to na nas ciążyła ta presja i to my mieliśmy za zadanie wygrać. Może dlatego było tak ciężko, tak ciężko nam się grało i cały czas myśleliśmy, by nie popełniać błędów. Teraz jesteśmy w finale, ten nasz cel minimum jest zrealizowany, więc myślę, że będzie już łatwiej – powiedział Bieniek.

Dla ZAKSY to najważniejsza część sezonu nie tylko ze względu na walkę o mistrzostwo Polski. Zespół z Kędzierzyna-Koźla zagra także w Final Four Ligi Mistrzów. W kontekście europejskich pucharów tegoroczna runda play-off miała swój szczególny wydźwięk. Najprawdopodobniej w kolejnych rozgrywkach zagrają jedynie dwie polskie drużyny. Dlatego też ewentualne odpadnięcie Skry bądź ZAKSY w półfinałach pociągnęłoby za sobą dramatyczną konsekwencję, tj. brak Ligi Mistrzów w sezonie 2018/2019. – Dla mnie to, co wyprawia CEV, jest śmieszne. Francja ma trzy zespoły, mając jeden, który coś sobą reprezentuje, a reszta w połowie stawki PlusLigi by była. Myślę, że nawet w drugiej połowie. To jest cios w naszą federację i myślę, że trzeba coś z tym zrobić, bo powinniśmy się liczyć. Jesteśmy jedną z najlepszych lig, mamy najlepszych kibiców na świecie. Musimy po prostu walczyć o swoje – grzmiał w rozmowie z Polsatem Sport Mateusz Bieniek.

Rozmawiał: Krzysztof Wanio, Polsat Sport

źródło: inf. własna, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved