Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Mateusz Bieniek: Mogliśmy się pokusić o jeszcze jedno zwycięstwo

Mateusz Bieniek: Mogliśmy się pokusić o jeszcze jedno zwycięstwo

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze reprezentacji Polski na zakończenie turnieju w Ningbo sięgnęli po zwycięstwo za trzy punkty. Biało-czerwoni w pokonanym polu zostawili gospodarzy turnieju, którzy tylko w pierwszym secie byli w stanie prowadzić wyrównaną walkę z podopiecznymi Vitala Heynena. – Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa, zwłaszcza, że wygraliśmy wreszcie w świetnym stylu i to na pewno cieszy – przyznał Mateusz Bieniek.

Tylko w pierwszej partii Chińczycy zdołali przekroczyć barierę 20 punktów. W pozostałych dwóch odsłonach przebieg gry kontrolowali Polacy. – Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa, zwłaszcza, że wygraliśmy wreszcie w świetnym stylu i to na pewno cieszy – przyznał Mateusz Bieniek. – Cieszy styl, bo w tym turnieju graliśmy różnie, troszeczkę ospale, w sobotę bardzo się męczyliśmy, dlatego fajnie, że tak się zmotywowaliśmy i mimo że Chińczycy to nie jest rywal z górnej półki, ale zawsze groźny, wysoki zespół, zagraliśmy na fantazji, dużo obron. Byliśmy dużo bardziej żywi – podsumował Dawid Konarski.



Po dwóch turniejach Polacy mają na swoim koncie cztery zwycięstwa, bowiem zarówno w Katowicach jak i w Ningbo dwukrotnie wygrywali. – Na pewno mogliśmy się pokusić o jeszcze jedno zwycięstwo, ale myślę, że cztery na początek tej drogi nie są złym wynikiem – stwierdził środkowy. – Obecnie biało-czerwoni z 11 punktami plasują się na 7. miejscu. – Nie zaglądam w tabelę. Cieszymy się z dwóch zwycięstw. Mogliśmy lepiej zagrać z Francją, ale to już historia. Przed nami trudny turniej w Iranie. Miejmy nadzieję, że uda się znów coś wygrać a na pewno walczyć i pokazać siatkówkę jak w tym niedzielnym meczu. Mimo kolejnych rotacji zagraliśmy dużo ładniejszy mecz dla oka niż pozostałe dwa – skomentował atakujący.

Trener Vital Heynen wciąż rotuje składem. Środkowy reprezentacji zaznaczył jednak, że bez względu na skład, Polakom zawsze zależy na jak najlepszym zaprezentowaniu się. – Nie wychodzimy na boisko po to, żeby przegrywać te mecze i za każdym razem obojętne w jakiej formacji wychodzimy, bo wiadomo że trener będzie rotował i rotuje, chcemy wygrać, bo nikt nie lubi przegrywać. Na pewno będziemy się starać, żeby do tego Chicago pojechać, ale w jakim składzie tam pojedziemy, to już decyzja trenera – wyjaśnił Bieniek. Reprezentant Polski nie ukrywał jednak, że najważniejszym turniejem w tym sezonie są kwalifikacje do igrzysk olimpijskich, które rozegrane zostaną w Gdańsku. Biało-czerwoni o przepustkę do Tokio powalczą z Francją, Słowenią i Tunezją. – To jest nasz cel, nasza najważniejsza impreza. Mówimy to głośno, bo wszyscy muszą to wiedzieć, że celem jest kwalifikacja na igrzyska – zakończył Bieniek, który zgodnie z informacjami Polsatu Sport po chińskim turnieju udaje się na wakacje.

źródło: opr. własne, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved