Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Mateusz Bieniek: Jechaliśmy po złoto

Mateusz Bieniek: Jechaliśmy po złoto

fot. Klaudia Piwowarczyk

Brązowe medale na szyjach, dziewięć meczów w nogach, szybka zmiana kontynentów i kolejny turniej do rozegrania – tak wygląda rzeczywistość polskich siatkarzy, którzy po zakończeniu mistrzostw Europy już we wtorek rozpoczną zmagania w Pucharze Świata. – Teraz jesteśmy zmęczeni, ale jak tylko dotrzemy do Japonii i wyjdziemy na boisko, to nie po to, by przegrywać – mówił przed podróżą do Azji środkowy polskiej kadry, Mateusz Bieniek.

Dla reprezentantów Polski cel na mistrzostwa Starego Kontynentu był jeden – złoto. Polacy do półfinału spisywali się bardzo dobrze, natomiast w starciu ze Słowenią przyszło małe załamanie i górą okazali się rywale. W meczu o najniższy stopień podium biało-czerwoni zagrali już na swoim poziomie, potwierdzając, że wcześniejsze starcie było jedynie wypadkiem przy pracy. Wygrana z Francją dała im brąz w tym turnieju. – Oczywiście cieszymy się z tego brązu, ale jechaliśmy po złoto. Głośno o tym mówiliśmy. Zagraliśmy jeden słabszy mecz na tym turnieju. Niestety, był to mecz półfinałowy, ale myślę, że za miesiąc usiądziemy i będziemy cieszyć się z tego wyniku, ponieważ rozgrywamy bardzo dobry sezon kadrowy i nie kończymy kolejnej imprezy z medalem z buraka – przyznał otwarcie Mateusz Bieniek.



Jak podkreślają wszyscy uczestnicy azjatyckich rozgrywek, Puchar Świata jest niezwykle wymagającym wydarzeniem. – W Pucharze Świata już grałem, wiem, że jest on bardzo ciężki. Jest on chyba najtrudniejszym turniejem na świecie, bo gra się praktycznie codziennie. Mega dużo meczów, dochodzą do tego podróże. Federacja przygotowała nam taką bombę na sezon kadrowy, my nie możemy z tym nic zrobić. Jedziemy i byśmy tylko w zdrowiu to przetrwali, bo jest to najważniejsze – podkreślił środkowy reprezentacji Polski.

W Pucharze Świata podopiecznych trenera Heynena czeka kolejnych 11 spotkań do rozegrania. Pierwszym przeciwnikiem 1 października będzie reprezentacja Tunezji. Biało-czerwoni zmagania zakończą 15 października, meczem z Iranem, – Teraz jesteśmy zmęczeni, ale jak tylko dotrzemy do Japonii i wyjdziemy na boisko, to nie po to, by przegrywać. Chcemy również zdobyć medal. Jeśli już tam jedziemy, to by wygrać i by chociaż premia za Puchar Świata – zakończył z humorem środkowy biało-czerwonych.

źródło: inf. własna, Polska Siatkówka

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved