Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Mateusz Bieniek: Bronić lepiej od Francuzów to wielka sprawa

Mateusz Bieniek: Bronić lepiej od Francuzów to wielka sprawa

fot. Aleksandra Twardowska

Polacy wykonali milowy krok w kierunku zapewnienia sobie awansu do igrzysk olimpijskich w Tokio. Francuzi w starciu z mistrzami świata nie mieli zbyt wiele do powiedzenia i nie zdołali urwać gospodarzom nawet seta. – Wygrywamy z bardzo trudnym przeciwnikiem i to zdecydowanie, jesteśmy już blisko kwalifikacji olimpijskiej. Myślę, że przede wszystkim znacząco przewyższaliśmy Francuzów w bloku i obronie. Bronić lepiej od trójkolorowych to wielka sprawa – ocenił po meczu środkowy reprezentacji Polski, Mateusz Bieniek.

Podopieczni Vitala Heynana dość szybko pokonali Francuzów, będących najtrudniejszym przeciwnikiem podczas turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk w Tokio organizowanego w Gdańsku. – Wygrywamy z bardzo trudnym przeciwnikiem i to zdecydowanie, jesteśmy już blisko kwalifikacji olimpijskiej. Myślę, że przede wszystkim znacząco przewyższaliśmy Francuzów w bloku i obronie. Bronić lepiej od trójkolorowych to wielka sprawa. Tymi elementami wygraliśmy to spotkanie – mówił po wygranej bez straty seta nad trójkolorowymi środkowy biało-czerwonych, Mateusz Bieniek. Polacy aż 12-krotnie zatrzymali rywali blokiem i skutecznie odebrali im argument w postaci siły ofensywnej na skrzydłach. – Oczywiście mieliśmy jakieś konkretne założenia, jak przed każdym meczem, ale mówił też o tym, żebyśmy przede wszystkim bawili się tym meczem – zdradził zawodnik włoskiego Cucine Lube Civitanova. Mecz reklamowany był też jako starcie dwóch gwiazd – Wilfredo Leona oraz Earvina Ngapetha. – Ngapeth to zawodnik z najwyższej światowej półki i w każdym momencie może wrócić do wielkiej gry. Na szczęście udało nam się go skutecznie powstrzymać, w tym pojedynku za dużo piłek chyba nie skończył – dodał Bieniek. Gwiazdor reprezentacji Francji atakował 23 razy, ale tylko 9 z tych prób zakończyło się powodzeniem.



Sobotnie spotkanie miało niezwykle duży ciężar gatunkowy, jednak mistrzowie świata zapewniają, że z presją potrafią sobie radzić. – Osobiście nie wychodziłem na parkiet zdenerwowany. Wiem, że mamy znakomity zespół. Aczkolwiek czytamy media i widzimy, że piszecie o tym, że mamy się czego obawiać, bo Francuzi ograli Słoweńców szybko 3:0, a my nie wygraliśmy z Tunezyjczykami tak łatwo jak powinniśmy (uśmiech). Ja o tym nie myślę, chyba nam to nie przeszkadza – powiedział jeden z najskuteczniej blokujących zawodników w tym spotkaniu. Wszystkie oczy zwrócone były jednak na Wilfredo Leona i ten nie zawiódł, będąc liderem biało-czerwonych. – Leon to zawodnik wielkich meczów, on musi grać o stawkę co pokazał w tym meczu. Zagrał w ataku kapitalne spotkanie, Francuzi nie mogli go złapać blokiem skacząc na swoim najwyższy pułap. Wilfredo jest jednym z najlepszym siatkarzy na świecie, w ofensywie to chyba najlepszy zawodnik na świecie – powiedział Bieniek, powtarzając to o czym wielu ekspertów mówiło od dawna. Na zakończenie turnieju w Gdańsku Polacy zmierzą się ze Słoweńcami i jeśli tylko wygrają choć seta będą cieszyć się z awansu do igrzysk w Tokio. – Każdy mecz jest inny i zobaczymy jak w niedzielę będziemy wyglądać na tle Słoweńców. Z tego co wiem potrzebujemy tylko seta, ale będziemy grali o zwycięstwo. Mam nadzieję, że jutro po meczu wszyscy będziemy cieszyć się ze zwycięstwa – zakończył Bieniek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved