Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Martyna Łukasik: Wygrał zespół lepszy

Martyna Łukasik: Wygrał zespół lepszy

fot. lsk.pls.pl

Siatkarki Chemika Police w środowym meczu Ligi Mistrzyń nie zdołały ugrać nawet seta z Fenerbahce Stambuł i definitywnie straciły szansę na awans. Najbliżej zwycięstwa policzanki były w secie pierwszym. – Myślę, że gdyby końcówka tego seta przebiegła inaczej, to ten mecz też mógł wyglądać inaczej. Dziewczyny z Fenerbahce nas dogoniły i wygrał zespół lepszy w tym dniu – mówiła po meczu Martyna Łukasik. W sobotę Chemik w Policach zagra z BKS-em Profi Credit Bielsko-Biała.

Fenerbahce Stambuł był faworytem meczu z Chemikiem Police i wywiązał się z tej roli. Poza pierwszym setem podopieczne trenera Terzicia kontrolowały boiskowe wydarzenia. W pierwszej odsłonie cały czas prowadziły policzanki, ale końcówka należała do faworytek. – Moim zdaniem pierwszy set był decydujący. Oba zespoły grały bardzo dobrze. Fakt, że byliśmy w stanie odrobić straty i wygrać tego seta dodał nam pewności siebie i pomógł w kolejnych partiach – przyznała Samantha Bricio. Meksykanka była jedną z wyróżniających się zawodniczek w tym meczu. Zdobyła podobnie jak Vargas 19 punktów. – Nasza taktyką w tym meczu było koncentrować się na przyjęciu, a także dobrej zagrywce. Mając dobry serwis, nam się łatwiej grało. Przeważnie staramy się dzielić piłki sprawiedliwie, mamy dobrze atakujące zawodniczki na każdej pozycji, ale Melisa jest oczywiście jedną z najważniejszych naszych zawodniczek i dlatego częściej ją wykorzystujemy – powiedziała przyjmująca Fenerbahce.



Martyna Łukasik, młoda atakująca Chemika Police, także przyznała, że pierwszy set był kluczowy. – Myślę, że gdyby końcówka tego seta przebiegła inaczej, to ten mecz też mógł wyglądać inaczej. Dziewczyny z Fenerbahce nas dogoniły i wygrał zespół lepszy w tym dniu. Zagrywka zadecydowała o tym, że zawodniczki ze Stambułu się cieszą. My miałyśmy problem z przyjęciem zagrywki – przyznała.  Siatkarka mistrzyń Polski podkreśliła także, że rywalki niczym ich nie zaskoczyły. – Zagrały po prostu swoje. My byłyśmy przygotowane na ich mocną zagrywkę – oceniła Martyna Łukasik.

Gdyby dziewczyny wygrały tego seta, utrzymały tę przewagę, to to spotkanie mogłoby się potoczyć inaczej. Dodałoby im to więcej pewności siebie i wiary.  Młode zawodniczki, które grały w tym meczu, powinny wyciągnąć wnioski, że w meczu Ligi Mistrzyń, jeżeli jest taka okazja, to trzeba dobić przeciwnika i nie wolno podawać mu ręki – przyznała Katarzyna Gajgał-Anioł. Była siatkarka Chemika Police, a obecnie komentatorka stacji Canal+ Sport. – Myślę, że Fenerbahce zagrało to, co musiało, aby wygrać. Głównie grały dwie zawodniczki, Bricio i Vargas. Vargas zdobyła kilkanaście punktów, ale popełniała też błędy, była niestabilna.

źródło: Chemik Police TV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved